Ten poranny rytuał zajmie ci 5 minut. Jego pozytywne efekty odczujesz już pierwszego dnia

"Wybieram życie" to poranny rytuał, który pozytywnie wpływa na cały dzień
"Wybieram życie" to poranny rytuał, który pozytywnie wpływa na cały dzień Fot. Pixabay / Porsche
Chyba każdy to zna. Pobudka, pierwsze otwarcie oczu i już... Zły humor, jakieś napięcie, niechęć, brak motywacji i poczucie ogólnego bezsensu. Nieraz tak po prostu jest, nawet gdy teoretycznie nie mamy konkretnego powodu, by tak się czuć. Co zrobić, by dzień nie był stracony? Można spróbować tej prostej i szybkiej metody, która poprawi jakość naszego życia.


W codziennym zabieganiu często zapominamy o pielęgnowaniu relacji. Zarówno z innymi, jak i z sobą samym. A okazuje się, że nieraz wystarczy naprawdę niewiele, bo kilka minut, by zbudować bliższą relację z dzieckiem czy pokazać ukochanej osobie, że nawet, jak mamy dużo spraw na głowie, potrafimy poświęcić jej czas i uwagę.

Warto też pamiętać o sobie, zapewnić swojej głowie komfort psychiczny i chociaż kilka minut dziennie poświęcić emocjom. Jednym ze sposobów, które temu sprzyjają może być rytuał nazywany rytuałem "Wybieram życie".

Składa się on z trzech punktów, jednak trzeci można wykonywać opcjonalnie.

1. Wykonuje się go jeszcze w łóżku. Na leżąco lub siedząco. Chodzi o to, by przez chwilę nie myśleć o problemach, o zadaniach, które macie do wykonania tego dnia. Zadanie polega na wykonaniu od pięciu do dziesięciu głębokich oddechów i powtarzaniu sobie w myślach słów: "Wybieram życie". Trzeba się na nich skupić. To moment, kiedy dajemy swojemu ciału konkretną dyspozycję.

2. Drugi etap następuje już po wstaniu z łóżka. Przygotuj sobie dwie szklanki delikatnie osolonej, ciepłej wody. Wypij je (ale nie duszkiem) w trakcie wykonywania różnych porannych czynności, najpóźniej pół godziny przed śniadaniem. Pomoże to oczyścić organizm i jest drugą dyspozycją, którą dajemy ciału.


Oba punkty dotyczą fundamentalnych elementów życia – oddychania i picia wody. Tym samym potwierdzamy, że robimy coś dla siebie, dajemy sobie chwilę. Wybieramy życie.

Trzeci punkt mogą wykonać osoby, które mają dostęp do okna od wschodu. I jedynie w bezchmurny dzień. Ta część rytuału polega na wystawieniu twarzy na działanie promieni słonecznych. Wystarczy pięć minut. Usiądź przed oknem, zamknij oczy, skup się na cieple, które czujesz, podziękuj w myślach za wszystko, co masz.

Takie "momenty" dają nam więcej siły, niż podejrzewamy. Wszyscy każdego dnia borykamy się z różnymi emocjami, które nieraz trudno kontrolować. Warto znaleźć sposób na radzenie sobie ze stanami, które nas przytłaczają. Podobną metodą, chociaż dla wielu banalną, jest powtarzanie sobie w myślach: "Spokojnie, wszystko jest w porządku, nie dzieje się nic złego". Na koniec dnia, w łóżku, gdy już chcielibyśmy zasnąć, ale w naszej głowie pojawia się kłębowisko szalonych myśli. Spróbujcie, to działa.
Źródło: dobrewiadomosci.net.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE