"Obyś cudze dzieci uczył". Nauczyciele, doskonale rozumiemy, dlaczego strajkujecie

Nauczyciele muszą walczyć w ten sposób. Inaczej nie są słuchani
Nauczyciele muszą walczyć w ten sposób. Inaczej nie są słuchani Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Nauczyciele – nie rozumiemy, dlaczego rząd i ludzie was nie szanują. Nie rozumiemy, dlaczego – choć macie wykształcić nowe pokolenia – macie zarabiać sumy urągające ludzkiej godności. Rodzice – zanim podniesiecie larum, że znów nie ma lekcji, zatrzymajcie się chociaż na chwilę.


Strajk nauczycieli przybiera coraz poważniejszą formę – 10 stycznia magistrat poinformował, że już 921 uczących jest na L4. ZNP domaga się zwiększenia w projekcie ustawy budżetowej na 2019 r. tzw. kwoty bazowej dla nauczycieli. W skrócie – podwyżek. Od 691 do 1139 zł brutto.


Prezes ZNP po negocjacjach z minister edukacji oświadczył, że porozumienie nie zostało osiągnięte. Anna Zalewska miała zrzucać winę na samorządy, sama nie przedstawiając żadnej propozycji. Protest trwa, a wielu rodziców jest zniesmaczonych.

Fiński i polski system edukacji
Wiecie, że zawód nauczyciela jest najbardziej pożądany wśród młodych Finów? Fiński rząd inwestuje 30 razy więcej pieniędzy(!) w rozwój zawodowy swoich nauczycieli, niż w badania wydajności nauczania i osiągnięć uczniów w szkole. W efekcie fińscy uczniowie od lat zajmują najwyższe miejsca w testach PISA – ogólnoświatowych testach kompetencji, badających poziom wiedzy uczniów z różnych dziedzin.


Tymczasem w Polsce od lat z powodzeniem funkcjonuje przekleństwo "obyś cudze dzieci uczył". Nauczyciel jest nisko w hierarchii zarówno społecznej, jak i finansowej. Czasu na rozwój zawodowy nie ma, bo w ciągu dnia jeździ między szkołami, (żeby zarobić 2000 złotych), a po lekcjach sprawdza klasówki.


W międzyczasie dostaje cięgi od wszystkich: roszczeniowych rodziców, zbuntowanych dzieciaków i dyrektora – sprawdzającego, czy przypadkiem belfer w czasie przerwy nie pije kawy.

Nauczycielska pasja
My stajemy murem za nauczycielami. Chcemy, żeby nasze dzieci – ludzie, którzy w przyszłości będą współtworzyć społeczeństwo – uczone były przez ludzi z pasją. Niestety pasji, która jest wynagradzana poniżej jakichkolwiek standardów, nie można rozpalać w sobie dłużej niż kilka lat.

Niedoceniany człowiek nie będzie wypruwał sobie żył. Bo w imię czego i jak długo tak można? To ludzkie. Drodzy rodzice, czy naprawdę chcecie, żeby nauczycielka matematyki zamiast wkładać serce w nauczanie, myślała o tym, czy starczy jej do końca miesiąca i biegła na korepetycje, żeby zrealizować ten "wygórowany" cel? Żeby nie miała czasu na rozwój zawodowy i odpoczynek, a do pracy – w której spotyka się z waszymi dziećmi – przychodziła przemęczona i zestresowana?

Tutaj również z pomocą przychodzi fiński system. Nie za górami i nie za lasami, lecz właśnie w Finlandii udzielanie płatnych korepetycji jest zakazane, a wszyscy uczniowie otrzymują dodatkową pomoc w nauce w ramach zajęć szkolnych. Nie dość, że wówczas ubożsi mają takie same szanse jak bogaci, to nauczyciele w pełni zajmują się uczniami w szkole. I zarabiają tyle, że satysfakcja jest dodatkiem, o który warto walczyć.

Nie zrobią tego złośliwie
Jeśli zarabiasz 2000 zł wiesz, że większych szans na podwyżkę raczej nie masz, to czy z wypiekami na twarzy siedzisz w biurze codziennie po godzinach? Nauczyciele muszą. A za swoje żądania finansowe krytykowani są zewsząd.

To przecież oni odpowiedzialni są za kształt przyszłego społeczeństwa, w którym przyjdzie nam (i naszym dzieciom) żyć. To oni mogą kształtować ich pasje i zainteresowania naszych dzieci, budować ich wiarę w siebie. I również oni mogą nasze dzieci zniszczyć. Wzbudzić na zawsze wstręt do książek, sprawić, że wiedza kojarzyć się będzie wyłącznie z wyświechtanymi formułkami do wyuczenia.

I nie zrobią tego złośliwie ani z zemsty. Zrobią to, bo będą rozczarowani własnym życiem. Bo przez wiele lat, pierwszego dnia każdego miesiąca ich stan konta jest porównywalny do stanu konta przeciętnego korporacyjnego stażysty w trakcie studiów. Bo "ministerialna tabelka" zarobków nauczycieli okazuje się odbiegać od prawdy.

Rodzice, nie oczekujcie heroizmu. Chodzi też o dobro waszych dzieci.
Nauczyciele, jesteśmy z wami.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE