Matkę szlag trafił po wynikach z gimnazjalnego egzaminu. Nauczyciele wyszli z płaczem

Jaki los czeka uczniów gimnazjum w Kamionce.
Jaki los czeka uczniów gimnazjum w Kamionce. 123rf.com
Jaki los czeka uczniów gimnazjum w Kamionce? Dlaczego matka jednego z uczniów postanowiła rozpocząć rewolucję w szkole? Dlaczego nauczyciele boją się o swoje stanowiska?


Rewolucja w szkole w Kamionce
Jedna z matek postanowiła wszcząć rewolucję po tym, jak jej dziecko ledwo co osiągnęło próg zdawalności. Wyniki jej syna były tak niskie, że zainteresowała się nimi rada gminy. Sytuacja nabrała rozmachu, na łamach "Dużego Formatu" opisał ją Paweł Piotr Reszka. Dyrektorka szkoły tłumaczyła wtedy, że powodem słabych wyników jest "niski potencjał edukacyjny uczniów".

Matce takie wyjaśnienie dyrekcji nie usatysfakcjonowało jej i ani nie rozwiązało problemu. Postanowiła, więc zawalczyć z dyrekcją i nauczycielami. – No proszę pana! To po prostu oznacza tyle, że nasze dzieci są głupie i nauczyciele nie muszą się starać. Szlag mnie trafił! – przyznała w rozmowie z dziennikarzem.

Na zebraniu na początku roku szkolnego 2017/2018 wygłosiła przemówienie, które wstrząsnęło zgromadzonymi. Na sali zasiadało całe grono pedagogiczne, rodzice, część uczniów i wójt. To był dla nich wstrząs. Gdy stała na środku i przemawiała, niektórzy nauczyciele nie byli w stanie wysłuchać jej do końca. Wychodzili z płaczem.


Zła sława szkoły
Źródło problemu najwyraźniej leży gdzie indziej. O niskim poziomie nauczania w tej szkole słyszy się nie pierwszy raz. Wysyłana była nawet skargę do kuratorium w Lublinie, lecz kontrola nie wykazała żadnych nieprawidłowości, a koleżanka, z troski o własne dziecko, przeniosła je do innej szkoły.

"Najbardziej przestraszył mnie krzyk tej pani, krzyk i agresja", "wbiło nas w krzesła", "poczułam się, jakby ktoś mnie niszczył", "jakbym w głowę dostała, nawet nie potrafię opisać swoich emocji" – opisują swoje wrażenia po zebraniu nauczyciele.

Wspomniana mama wywołała rewolucję już ponad rok temu, odkąd została wybrana nową przewodniczącą rady rodziców. Okazało się, że mogą o wiele więcej, niż im się do tej pory wydawało. Zmiany zaczęły się od występowania rady do dyrekcji o oceny pracy nauczycieli.

Jaki będzie koniec tej historii? Czy coś zmieni się w szkole w Kamionce? Urszula Wałejko, dyrektorka szkoły, nie ukrywa, że nauczyciele niezbyt dobrze zareagowali na zachowanie matki jednego z uczniów. Zdaniem nauczycieli i samej pani dyrektor pracownicy mają powody, by bać się o swoje stanowiska. Obecna przewodnicząca rady rodziców kieruje Prokuraturą Rejonową w Lubartowie i już podczas swojego przemówienia uprzedziła zgromadzonych, jak dalece sięgają jej uprawnienia.

Źródło: Duży Format
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE