Policja pokazuje zdjęcia ludzi sprzątających mieszkania. Kryje się za nimi smutna prawda

Policja w Wielkiej Brytanii rozpoczęła kampanię o "domowej niewoli"
Policja w Wielkiej Brytanii rozpoczęła kampanię o "domowej niewoli" Pixabay
Na początku listopada brytyjskie służby zatrzymały dwie osoby, podejrzane o przetrzymywanie w skandalicznych warunkach Polaka. Mężczyzna miał 4 lata mieszkać w starej szopie niedaleko Southampton i być zmuszanym do pracy, za którą płacono mu jedzeniem.

Polak przetrzymywany w szopie
Sprawą zajęły się odpowiednie służby, gdy 40-letni mężczyzna trafił do przychodni i tam opowiedział o swojej sytuacji – do dyspozycji miał plastikowy leżak, lodówkę i grill, który znajdował się na podwórku. Miejsce, w którym przebywał, nie było ogrzewane, nie miał również dostępu do toalety.

Chociaż mogłoby się wydawać, że słowo "niewolnictwo" jest w XXI wieku raczej smutnym wspomnieniem, to niestety tak nie jest. Śledczy z agencji Gangmasters and Labour Abuse Authority (GLAA) alarmują, że współczesne niewolnictwo ma inny wymiar i nieraz jest niezauważane, jednak istnieje.

W związku z podobnymi przypadkami policjanci z Wiltshire rozpoczęli akcję informacyjną. Na swoim oficjalnym profilu na Twitterze opublikowali pozornie zwyczajny filmik. Widzimy na nim osoby, które wykonują codzienne obowiązki domowe. Jest jednak coś, czego my możemy nie zauważyć...
Domowa niewola
Akcja opatrzona jest hashtagiem #TellUsWhatYouSee, czyli "powiedz nam, co widzisz". Jej celem jest wzbudzenie u Brytyjczyków refleksji, czy zawsze to, co obserwujemy, jest prawdą. Nieraz może się okazać, że osoba, która codziennie sprząta, wynosi śmieci, myje okna i zajmuje się wszelkimi obowiązkami domowymi, wcale nie robi tego z własnej woli.


Policjanci nazywają to "domową niewolą" i chociaż zdają sobie sprawę, jak trudno ją rozpoznać, to podobne sytuacje są im zgłaszane. Nie bez znaczenia jest fakt, że w poszukiwaniu pracy do Wielkiej Brytanii zjeżdżają migranci z całego świata. To właśnie oni, często zdesperowani, bez oszczędności, stają się ofiarami wykorzystywania. – Ich płaca często jest bardzo niska, niektórzy otrzymują ją z opóźnieniami, a inni pracownicy nie otrzymują w ogóle wynagrodzenia – poinformowało stowarzyszenie Words in the Bucket.

Z materiałów policji wynika, że podstawowymi elementami "domowej niewoli" są ograniczenie kontaktu z rodziną, zabranie dokumentów, nienormowane godziny pracy. Ofiara często wydaje się zmartwiona, bezsilna i przestraszona, nie może sama opuszczać miejsca pobytu.
Źródło: Wprost
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE