14-latek dał koleżance puszkę coli. Jednym gestem uratował jej życie i został bohaterem szkoły

Dziecko chore na cukrzycę – jak udzielić pomocy?
Dziecko chore na cukrzycę – jak udzielić pomocy? Fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta
Historia 14-letniego Kamila uświadamia, jak istotna jest edukacja w polskich szkołach. A jednocześnie zastanawia mnie, czemu w polskich szkołach nie istnieje ktoś taki, jak edukator szkolny, który będzie uczył, jak przestrzegać zdrowego trybu życia oraz jak pomóc osobie z niepełnosprawnością.

Dziecko dziecku ratuje życie
To była nagła potrzeba. Tak naprawdę mógł się wystraszyć nawet dorosły. Mama Kamila postanowiła podzielić się jego historią, aby edukować społeczeństwo. – Mój syn Kamil wykazał się niesamowitą odwagą, udzielając pierwszej pomocy koleżance ze szkoły,
która tak samo, jak on choruje na cukrzycę typu 1 – napisała w liście do redakcji mamaDu.

Stał na korytarzu, podczas przerwy. Nagle zauważył leżącą koleżankę na schodach. Wiedział, że jest chora, podszedł do niej. Domyślił się, że ma hipoglikemię. Zawiesił jej pompę insulinową i zbadał jej poziom swoim glukometrem. Zapytał się, czy jest w stanie napić się coca-coli. Powiedziała TAK.

Jak pomóc dziecku w szkole, które choruje na cukrzycę?
Puszka coca-coli być może uratowała jej życie. Jak przyjechała karetka, dziewczynka miała już prawidłowy poziom cukru. Całemu zdarzeniu przyglądali się nauczyciele i co ciekawsze
pielęgniarka. Co w tej historii szokuje? Fakt, że mimo szkoleń przeprowadzonych w szkole na temat cukrzycy nikt nie wiedział co robić. Po tym zdarzeniu pielęgniarka poprosiła izbę pielęgniarską o szkolenie z pomp insulinowych.


Wcale nie dziwi mnie to, że nauczyciel mógł się przestraszyć, nie jest przecież pielęgniarką, lekarzem, psychologiem, nie jest 3 w 1. Ma prawo bać się np.: krwi, nie wiedzieć o objawach cukrzycy i innych chorób. W szkołach potrzebny jest po prostu ktoś, kto posiada wiedzę o chorobie, zdrowym odżywianiu, ma podstawowe umiejętności medyczne, czyli edukator. Dobrze jeśli posiadałby również wiedzę psychologiczną i coachingową, niezbędną do prowadzenia rozmów wspierających i treningów z uczniami.

W osobie edukatora uczeń powinien znaleźć mentora, nauczającego prawidłowych reakcji w chwili zagrożenia życia. Ta relacja oparta powinna być też na poufności i zaufaniu z chorym, a nie jedynie przekazywaniu wiedzy polegającej na zakazach i nakazach. Dlaczego akurat tak? Jeśli wiemy, że czegoś nam nie wolno, że ktoś nam czegoś zabrania – mamy ochotę zrobić odwrotnie. A jeśli nawet poddamy się zakazowi, to z poczuciem ograniczenia, przeżywając często rodzaj wewnętrznego buntu.

Taka motywacja jest słaba. Nasz mózg będzie tęsknił za tym, co "zakazane" i nieustannie
będzie podsyłał obrazy tego, czego nie wolno - twierdzą terapeuci. Mają rację. Dawne: "Nie
wolno jeść słodkiego" – już nie działa. Lepsze oddziaływanie ma: "Zamiast deseru jemy
smaczne jabłko na deser". Zamiast uczyć diet trzeba budować z pacjentem bazę korzystnych nawyków (aktywność fizyczna, sięganie po zdrowe produkty).

Czy jest szansa na zmiany?
Kto może zostać edukatorem zdrowtnym? Każdy, kto podejmie studia podyplomowe w tym
kierunku. Edukator zdrowotny powinien mieć przygotowanie psychologiczne. Co ciekawe dobrym edukatorem będzie osoba sama cierpiąca na cukrzycę. Świadomość własnej choroby, jej nieuleczalności oraz zagrożenia stanami hipoglikemii, kwasicy ketonowej, a także możliwości rozwoju późnych powikłań choroby, może mocno wpłynąć na nastrój i zachowania społeczne dzieci i młodzieży. Kto w takiej sytuacji najlepiej pomoże dziecku, jeśli nie edukator, który sam jest chory?

Najtrudniejsze okazuje się utworzenie nowego zawodu. Związane jest to z wprowadzeniem nowego postępowania z cukrzycą i innymi długotrwałymi chorobami nękającymi dzieci w szkołach, przedszkolach czy żłobkach. Utworzenie nowego zawodu jest trudne, ale nie jest niemożliwe.

Istnieją studia podyplomowe: edukator zdrowotny w zakresie:
– promocji zdrowia, edukacji zdrowotnej oraz profilaktyki cukrzycy i związanych z nią chorób przewlekłych,
– zarządzania ochroną zdrowia,
– ubezpieczeń zdrowotnych.

Barbara Kucharska to jedna z osób, która ma już tytuł Edukatora Zdrowotnego, która otrzymała już propozycje współpracy w różnych placówkach szkolnych. Pojawienie się w placówkach oświatowych Edukatorów Zdrowotnych jako asystentów osób przewlekle chorych odciąży rodziców, pozwoli na kontynuowania pracy zawodowej.

Takie studia podyplomowe to koszt 4500,00 z możliwością rozłożenia na raty. Grupa docelowa to 40 osób, studia w systemie zaocznym, dwusemestralne, zajęcia co drugi tydzień. Wymagania rejestracyjne zgodne z wymogami UMed w Łodzi.
Napisz do nas: wiktoria.drozka@mamadu.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE