Jednym gestem Rossmann rozbił bank. "Jak szaleć, to szaleć. Dajemy zapas na 3 lata"

Rossmann przekazał 3-letni zapas chemii Fundacji Rodzin Adopcyjnych
Rossmann przekazał 3-letni zapas chemii Fundacji Rodzin Adopcyjnych Prawo autorskie: tupungato / 123RF Zdjęcie Seryjne
Rossmann od dawna cieszy się sympatią klientów, ale tą akcją przeszedł sam siebie. Firma postanowiła wesprzeć Filipa Chajzera w jego kolejnej pomocowej akcji, tym razem na rzecz Fundacji Rodzin Adopcyjnych.


Fundacja Rodzin Adopcyjnych z Otwocka zamieściła na Facebooku apel z gorącą prośbą o pomoc. Chodziło o zakup pralki.

– Nasza pralka w ośrodku zepsuła się na amen, może znacie kogoś, kto zechciałby ufundować nam pralkę? Przy takiej dużej liczbie dzieci, pralka u nas działa w zasadzie bez przerwy. Obecnie mamy już sterty prania, sprawa jest więc bardzo pilna – czytamy na profilu Fundacji.

Post dotarł do Filipa Chajzera, a ten błyskawicznie zadziałał i wezwał na pomoc innych. Jako pierwszy wyzwanie podjął wywołany do tablicy Siemens, który postanowił podarować Fundacji pralkę i suszarkę.
Wyzwanie podjęte!
Pod postem pojawił się też komentarz Rossmanna. – Filip, skoro jest już pralka, to teraz my dorzucimy środki piorące. Brawa za inicjatywę! – zadeklarowała firma.

Na pytanie Chajzera, czy zgodzą się przekazać roczny, albo nawet 3-letni zapas, bez wahania odpowiedzieli: – Jak szaleć, to szaleć! Na całe 3 lata, deal!
"Tak się robi marketing"
Nie tylko Filip Chajzer, ale też zaangażowane w akcję firmy zgarnęły sporo pochwał od internautów. Nie zabrakło jednak głosów, że cała akcja była ustawioną kampanią reklamową.


– To zupełnie spontaniczna akcja. Przeczytaliśmy internetowy post Filipa Chajzera, który skutecznie znalazł darczyńcę pralki, zajrzeliśmy na stronę Fundacji, która jak się okazało była nam znana. Przed rokiem wspieraliśmy ją w ramach stałej akcji charytatywnej Rossmanna pod hasłem "Pomagamy jak umiemy" – mówi w rozmowie z MamaDu.pl Tomasz Cieślak, Kierownik Działu Komunikacji Wewnętrznej w Rossmannie.

– Dodatek do nowych pralek w postaci środków czystości wydał nam się nie tylko dużą pomocą, ale też sympatyczną niespodzianką dla Fundacji Rodzin Adopcyjnych – dodaje.

Niosą pomoc
– Ta pomoc to dla nas ogromne zaskoczenie. Napisałam ten post na Facebooku, bo koleżanka niemal ze łzami w oczach zadzwoniła do mnie, że w ośrodku zepsuła się pralka i nie wie, co robić. Otrzymaliśmy bardzo dużo wiadomości i telefonów od osób, które chciały nam pomóc, proponowały zorganizowanie zbiórki albo zakup pralki. Ale to, co zrobił Filip Chajzer przeszło wszystkie nasze oczekiwania – przyznała w rozmowie z MamaDu.pl Kinga Błaszczyk z Fundacji Rodzin Adopcyjnych.

Fundacja istnieje od ponad 20 lat. Powstała dzięki grupie rodziców adopcyjnych, aby wspierać dzieci oraz rodziców.

Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny w Otwocku, który otrzyma nową pralkę i zapas chemii, to unikalna w skali kraju placówka, jedyna taka w województwie mazowieckim. To tutaj trafiają noworodki i niemowlęta w sytuacjach nagłych i kryzysowych, dzieci pozbawione czasowo lub trwale opieki rodziców.

Pracownicy i wolontariusze ośrodka dbają o to, aby trafiające do ośrodka niemowlęta nie musiały przechodzić przez trudy ośrodków opiekuńczych czy domów dziecka, i jak najszybciej odnalazły swoją nową rodzinę lub wróciły do rodziny biologicznej.

Jeśli ty też chcesz pomóc Fundacji Rodzin adopcyjnych, zajrzyj na stronę – adopcja.org.pl.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

Narodowe smażenie dzieci

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE