Nie mają żadnych hamulców. Internauci atakują Ewę Farną po słowach o ciąży

Ewa Farna w ciąży – menedżerka wokalistki zdementowała te plotki
Ewa Farna w ciąży – menedżerka wokalistki zdementowała te plotki Fot. Instagram/ewa_farna93
Na nic Czarne Protesty i marsze z parasolkami. Na nic ruchy feministyczne i równościowe. Kobieta w Polsce wciąż nie może sama decydować o własnym życiu. I nie mam tu na myśli bezdusznej litery prawa, a wszystkich "wiedzących lepiej" i ich złote rady.

Portale plotkarskie rozgrzewa dziś wiadomość o ciąży Ewy Farnej. A właściwie o braku jakiejkolwiek ciąży. Ale tym gorzej dla wokalistki, bo jak to tak – rok po ślubie, wszyscy tylko wypatrują potomka, a tu NIC?! Frustracja "fanów" rośnie. W końcu nie po to codziennie śledzą jej profil na Instagramie i doniesienia na różowych serwisach, żeby dowiedzieć się, że "malutkiej Ewci" na razie nie będzie.

Całą tę burzę wywołały – pozornie niegroźne – słowa menedżerki gwiazdy, która stwierdziła, że "Ewa zostanie mamą, ale najszybciej za kilka lat". I dodała – o zgrozo! – że Ewa "teraz intensywnie pracuje".

To musiał być ten punkt zapalny, który poruszył wszystkie tzw. "madki". A one już świetnie wiedzą, co jest najlepsze dla kobiety i dlaczego jest to akurat gromadka maluchów. I nie przepuszczą okazji, żeby o tym opowiedzieć.

"Nie do pomyślenia", "w końcu czas leci", "młodsza nie będziesz", "potem będziesz chciała, to nie będzie", "tak, rób karierę, a na starość zostaniesz sama" – groźbom nie ma końca! Ewa po przeczytaniu tych komentarzy, powinna jak najszybciej rzucić mikrofon w kąt i zająć się obliczaniem dni płodnych.

Sfrustrowane matki w sieci
W całym zalewie tych haseł w stylu "nie popełnij mojego błędu" i "posłuchaj starszych i mądrzejszych" dziwi mnie tylko jedno – wyjątkowa agresja. Co tym ludziom daje prawo do decydowania o życiu innych? Cóż, internetowe hejterki najwidoczniej wylewają w ten sposób swoją frustrację. A im bardziej są ignorowane, tym bardziej się wściekają.


Może chodzi o to, że ich "wymarzone macierzyństwo" i "błogosławiony stan" nie wyglądały tak, jak to sobie wyobrażały. W końcu bycie mamą to ciężka praca, w dodatku 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, bez urlopów i zwolnień lekarskich.

Jednak żeby zostać matką – ojców też to dotyczy – nie wystarczy być pełnoletnią i zdrową, trzeba być też dojrzałą. A obrażanie ludzi w sieci, i to kryjąc się pod nic nie mówiącym nickiem, raczej niewiele ma wspólnego z dojrzałością.
Moje ciało a sprawa polska?
"Czy znów przytyła, a może jest w ciąży?" – to hasło Ewa Farna słyszała tak często, że dostało honorowe miejsce na jej hejterskiej kurtce. Bo oczywiście to nie tajemnica, że za plus size też jej się nie raz dostało. Ale parcie na dziecko jest większe. Co z tego, że tylko wśród internautów, a nie u samej zainteresowanej. Ona nie ma tu nic do gadania. Anonimowi obserwatorzy w sieci już orzekli, co powinna zrobić.

A co naprawdę powinna? Iść za głosem serca. Nie tłumaczyć się. To absurd, żeby w XXI wieku jakakolwiek kobiet musiała się tłumaczyć z tego, czy i kiedy zamierza urodzić dziecko. Czy gdybyście spotkali ją na ulicy, też zapytalibyście najpierw o to, kiedy ciąża? A może zapytać o ostatnią miesiączkę? Poziom pytania jest podobny.

I nie chodzi o to, że Ewa byłaby mamą-celebrytką. Bo nawet jeśli jesteś mamą-szarą myszką z betonowego osiedla, to takich pytań nie unikniesz. Okazuje się, że nie masz prawa sama – jako dorosła kobieta – decydować o swoim ciele, o swoim życiu, o najważniejszych decyzjach! Każdy patrzy ci na ręce – czy raczej na brzuch – i zastanawia się, czy to już, czy może gratulować?

Zajmij się sobą!
Przekaz dla ciekawskich jest prosty – odwalcie się! Decyzja o macierzyństwie jest jedną z najważniejszych w życiu i należy TYLKO I WYŁĄCZNIE do kobiety i jej partnera. Nic nikomu do tego.

Macie piękne dzieci i cieszycie się rodzicielstwem – brawo, gratulacje! Przechodzicie ciężki okres i nie wszystko wygląda jak w bajce – poproście o pomoc! Niech każdy zajmie się sobą, swoim życiem, swoimi problemami.

A ciąża Ewy Farnej? Zapewniam, że kiedy wokalistka się na nią zdecyduje – i o ile się zdecyduje – to nie da się tego ukrywać w nieskończoność, więc ostatecznie wszyscy się dowiecie. A do tego czasu – koniec z głupimi pytaniami!
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE