Co dzieci powinny wiedzieć o modzie? Letnie wyprzedaże to czas, aby zbadać ten temat

Fot. materiały prasowe
Nad argumentami, które przekonałyby kilkulatka, że nie może chodzić codziennie w tym samym t-shircie głowią się tysiące rodziców. Równocześnie, mniej więcej tyle samo zastanawia się, czy nie zamontować w swoich szafach zamków, bo ubrania pożyczane na domowe "pokazy mody" notorycznie wracają z dziurami. Swoje zdanie na temat mody dzieciaki potrafią wyrobić sobie dość wcześnie, co nie znaczy, że nie należy o tym z nimi rozmawiać. A nie ma do tego lepszego momentu niż letnie wyprzedaże.


Moda to jeden ze sposobów wyrazu - ta zasada odnosi się do ubrań w ogóle, niezależnie od tego, czy mowa o spodenkach w rozmiarze 134 czy sukience w rozmiarze XL. Początek lata to z kolei najlepszy moment, aby pozwolić dzieciom trochę głośniej wyrażać swoje zdanie w tej kwestii. Przed wakacyjnym wyjazdem i tak z reguły trzeba uzupełnić szafę, a spadające na wyprzedażach ceny sprzyjają nawet tym zakupom, co do których z reguły pewnie zgłosilibyście weto.

Mimo szczerych chęci, większość rodziców nie może pozwolić małoletnim kreatorom mody na pełną swobodę - z przyczyn obiektywnych musi trzymać rękę na pulsie i powiedzieć “stop”, kiedy mały kreator mody radośnie wrzuca do koszyka śnieżnobiałą koszulkę, której po drugim wyjściu na podwórko nie będzie się dało doprać, albo spódniczkę typu “balerina”, która będzie służyła jedynie do kręcenia piruetów w przedpokoju.

Z drugiej strony, samodzielne odkrywanie ulubionych wzorów i kolorów, czy eksplorowanie świata różnorodnych fasonów to dla wielu dzieciaków genialna zabawa. W tym roku idealnym miejscem, aby ją rozpocząć, są sklepy 5.10.15., bo letnia kolekcja marki skierowana jest właśnie do małych odkrywców: na koszulkach królują nadruki rodem z tropikalnej dżungli, a marynistyczne motywy przywodzą na myśl podróże do dalekich krajów.
W trakcie wyprawy w świat mody trzeba się jednak liczyć z pewnymi trudnościami. Mali odkrywcy z definicji są niesłychanie dociekliwi, więc tak jak w przypadku każdej innej dziedziny życia, również w kontekście zakupów odzieżowych z pewnością będą mieli dziesiątki pytań.


Może pojawić się na przykład pytanie o kierunek wyprawy. Tłumacząc dlaczego zakupy robicie akurat w sklepie 5.10.15. można posłużyć się słowami Vivienne Westwood, która wyznaje zasadę: “Kupuj mniej, wybieraj dobrze i rób to sam”. Wykład na temat punkowej rewolucji, jaką Westwood przeprowadziła w brytyjskiej modzie, możecie odłożyć na później, ale w trakcie przymierzania bluz czy dżinsów z kolekcji 5.10.15. warto zaznaczyć, że jakość materiału oraz to, czy dobrze się w danych rzeczach czujemy, to tak naprawdę najważniejsze kryterium wyboru.

Wygoda i trwałość ubrań to jedno, styl - drugie. Pytanie, o to czym jest ten cały “styl” pewnie prędzej czy później wypłynie. Jedna z modowych definicji, którą można się wtedy posłużyć, brzmi: “Styl mówi kim jesteśmy, ale bez słów”. Patrząc więc na propozycje dla chłopców: królujący w tegorocznej kolekcji 5.10.15. motyw surfingu i życia na fali jednoznacznie oznajmia: “Ahoj przygodo!”, a soczysta zieleń i słoneczny żółty oraz standardowe: granat i biel, już na pierwszy rzut oka sugerują pełną gotowość na wakacyjne przygody.
Podobnie stylowe są propozycje dla dziewczynek. Część kolekcji zdominował rozmarzony styl boho - z charakterystycznymi frędzlami plecionkami czy sznurkami imitującymi naszyjniki. Na półkach sklepów 5.10.15. znalazły się jednak również propozycje sportowe, w których dominują energetyzujące, neonowe barwy.

Buszując pomiędzy wieszakami, warto również raz lub dwa zacytować Marca Jacobsa: “Ubrania nic nie znaczą, dopóki ktoś na co dzień ich nie nosi”.

Artykuł powstał we współpracy z firmą 5.10.15.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...