Kim trzeba być, żeby upaść tak nisko? Matka publikuje zdjęcie i apeluje o pomoc

Zniszczony grób 5-letniej Tosi
Zniszczony grób 5-letniej Tosi fot. Facebook
– Brak mi już sił. Policja nic z tym nie robi – napisała zrozpaczona mieszkanka województwa lubuskiego. Już po raz piąty nieznany sprawca zdewastował grób jej 5-letniej córki Tosi. Zdjęcie oblanego farbą nagrobka udostępniła na swoim profilu mama zmarłej dziewczynki.


– Bardzo proszę o pomoc! Ktoś już 5 raz tak niszczy grób mojej córki. Dziś rano na cmentarzu w Jędrzychowie znowu pomalowane. Brak mi już sił. Policja nic z tym nie robi, zarządca cmentarza również nic nie wie. Komu przeszkadza grób dziecka? – napisała Anna Felska-Mielinis w emocjonalnym wpisie na Facebooku.

Kobieta zamieściła też zdjęcia grobu swojej córeczki. Na kostce wokół nagrobka ktoś rozlał farbę. To już piąty raz w ciągu niespełna dwóch lat, bo po raz pierwszy pomnik został zniszczony w lipcu 2016 roku.

– Za każdym razem malujemy farbę kolorem pod kolor kostki, by to jakoś wyglądało. Dziś dziadkowie Tosi dwie godziny zdzierali farbę pilnikami. Była jeszcze świeża – mówi pani Anna w rozmowie z Gazetą Lubuską.
"Policja nic nie robi"
– Zgłaszałam sprawy na policję, ale ta je umarzała z powodu niewykrycia sprawcy. Już mi się nie chce chodzić na komisariat, tracić czas na zeznania. Napisałam post na Facebooku, może ktoś pomoże – podkreśliła.

Policja na razie nie skomentowała sprawy.

Pani Anna nie może zrozumieć, co kieruje wandalem, który niszczy grób jej córeczki. – Jak można tak postąpić? Nie dość, że Tosia tyle się wycierpiała, że miała pięć lat jak zmarła, to jeszcze coś takiego... Jak pierwszy raz zobaczyłam jej zniszczony grób, nie mogłam oddechu złapać. Stałam i płakałam nad tą moją córeczką. Dla mnie grób to rzecz święta.


Suchej nitki na wandalach nie pozostawiają też internauci komentujący całe zajście. Wiele osób zwróciło uwagę, że zniszczona jest kostka wokół grobu, więc może ona jest "przyczyną zamieszania". Niektórzy radzą też pani Ani, aby w pobliżu grobu córeczki zamontowała kamerę, która nagra sprawcę.

Tosia przyszła na świat w 2009 roku, początkowo wydawało się, że jest zdrowym dzieckiem. Gdy miała kilka miesięcy okazało się, że cierpi na rdzeniowy zanik mięśni. Przez kilka lat trwała walka o życie i zdrowie dziewczynki, rodzice zbierali pieniądze na leczenie i niezbędny sprzęt rehabilitacyjny. Mimo wszystkich wysiłków, dziewczynka zmarła w 2015 roku.
Źródło: gazetalubuska.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE