"Wyglądałem jak zombie". Mężczyzna prawie umarł po antybiotyku, teraz ostrzega

Prawo autorskie: hxdbzxy / 123RF Zdjęcie Seryjne
Josh Dennis z Kolorado zachorował i zdawało się, że to jedynie "niegroźna infekcja". Ta może faktycznie taką była, jednak reakcja organizmu mężczyzny na antybiotyk, który przepisał mu lekarz, omal nie doprowadziła go do śmierci. 90% jego ciała uległo poparzeniu, nie mógł się poruszać, stracił wzrok na jakiś czas, a jego bliscy obrazowo porównali jego wygląd do "zombie", które znamy z filmów.

38-latek wrócił do domu w zeszłym miesiącu, więc na szczęście ta historia ma pozytywne zakończenie. Mężczyzna uczy się chodzić i jeść, powoli wraca do codziennych zajęć. Napisałam "na szczęście", bo gdy ogląda się jak wyglądał jeszcze kilka tygodni temu, to... wydaje się, że to cud.

2. tygodniowa kuracja
Mężczyzna trafił do lekarza z gronkowcem w jamie ustnej. Zastosowano u niego 2. tygodniową kurację antybiotykową. Pod koniec leczenia Dennis zaczął odczuwać nieprzyjemne uczucie pod paznokciami, tak jakby były zbyt krótko obcięte. Następnego dnia swędziały go stopy i dłonie. W nocy obudził się zlany potem i postanowił wziąć prysznic - okazało się, że ma pokrzywkę na całym ciele. Nie wiedział, co robić, bo jak przyznaje w rozmowie z "Daily Mail" wcześniej rzadko chorował i dawno nie brał żadnych antybiotyków.

Potem było już tylko gorzej. Ze stóp odeszła skóra, resztę ciała pokryły pęcherze, bolał go każdy dotyk. Wezwane pogotowie przewiozło go do szpitala w Denver w Kolorado. U mężczyzny zdiagnozowano zespół Stevensa-Johnsona i TEN (Toksyczna nekroliza naskórka), które objawiają się m.in. postępującą wysypką, często z pęcherzami i są reakcją na leki. Stan pacjenta był już na tyle poważny, że groziła mu całkowita utrata wzroku. Konieczna była operacja chroniąca rogówkę.


Mężczyzna zaleca czujność
Skóra była poważnie uszkodzona w okolicach intymnych i wokół ust, przez co Dennis długo nie mógł przyjmować pokarmów. Powrót do zdrowia zajął mu kilka tygodni. Teraz jednak postanowił opowiedzieć o tym, co go spotkało, by zwiększyć świadomość na temat działania antybiotyków. Jak sam przyznał przedtem korzystał z porad lekarza sporadycznie i nigdy nie zwracał uwagi na ulotki dołączane do leków i opisane na nich ostrzeżenia - a to bardzo ważne, bo chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że każdy lek może mieć działania niepożądane.

Z perspektywy czasu, mężczyzna przyznaje, że nie dziwi się, że niektórzy bliscy nie chcieli odwiedzać go w szpitalu i porównywali jego wygląd do "zombie". Faktycznie nie wyglądał najlepiej. Fotografie można obejrzeć na stronie "Daily Mail", ostrzegam jednak, że są drastyczne.

Różne organizmy - różne reakcje
Gdy przeczytałam historię Josha Dennisa i zobaczyłam jego zdjęcia, uznałam, że miałam ogromne szczęście, ponieważ sama, gdy byłam dzieckiem przekonałam się czym jest uczulenie na leki. Pod artykułem na stronie "Daily Mail" wielu czytelników wyraziło oburzenie, że redakcja nie podała nazwy leku. Ktoś wskazał na amoksycylinę.

Nie ma to jednak wielkiego znaczenia, bo niestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć reakcji naszego organizmu na pewne substancje. Warto jednak być czujnym i reagować. W moim przypadku uczulenie pojawiło się kilka godzin po przyjęciu drugiej dawki leku - zaczęło się od skoku temperatury, wysypki na ciele i bólu przy paznokciach tak jak u Dennisa.

Miałam wrażenie, że do dłoni i stóp ktoś przyłożył mi rozgrzany metal. Na tyle rozgrzany, że skóra zaczęła odchodzić płatami. Szybka reakcja rodziców, odstawienie leku i zmiana leczenia na szczęście uchroniły mnie przed pogorszeniem sytuacji. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy całkowicie odrzucić przyjmowanie antybiotyków. W każdym przypadku, gdy naszemu zdrowiu zagraża niebezpieczeństwo, zasięgajmy porady specjalisty i informujmy o lekach, na które w przeszłości nasz organizm wykazał niepożądaną reakcję.

Źródło: Daily Mail
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE