Trudno uwierzyć, że ten czynnik ma wpływ na sposób, w jaki zwracamy się do dzieci

pixabay/reksik004
Najpierw obiad, potem słodkości. Mniej cukierków, a ciasteczko tylko jedno. Raz w miesiącu zgoda na hamburgera, częściej jednak odmowa serwowania kolejnych niezdrowych smakołyków. Rodzice mają różne sposoby na wpajanie dzieciom zdrowych nawyków, okazuje się jednak, że język, którym się posługują, zależy od tego, jak... wygląda pociecha, do której się zwracają.

Więcej ciałka, mniej ciałka
A dokładnie od tego, czy ich dziecko ma prawidłową masę ciała. Sprawdzili to naukowcy z University of Michigan: nagrali 237 relacji matka-dziecko, by sprawdzić ich reakcje na poczęstunek.

Pary częstowano babeczkami. Zaobserwowano, że zależnie od tego, czy dziecko jest otyłe, czy zdrowe sposób komunikacji się zmieniał. Rodzice tych pierwszych odmawiali za pomocą bezpośrednich komend, np. zjedz tylko kawałek/jedną babeczkę. Pociechy z prawidłową masą słyszały raczej pośrednie, aluzyjne instrukcje: "Nie jadłeś jeszcze obiadu, więc nie jedz tak dużo".

Misz-masz
Pediatra dr Megan Pesch, która kierowała badaniem, wskazuje w „Journal of Nutrition Education and Behavior”, że matki otyłych dzieci komunikują się z nimi innymi słowami, by ograniczyć jedzenie. Bo, jak pewnie wielu rodziców wie z autopsji, nadal trudno o rzetelne, opracowane i skuteczne metody walki z otyłością. Codziennie dowiadujemy się nowych rzeczy, a coś, co jeszcze do niedawna uznawano na zdrowe, nagle zostaje okrzyknięte chwytem marketingowym. Dlatego wszyscy zmagamy się ze sprzecznymi informacjami, a musimy jeszcze je filtrować i przekazywać dzieciom.

Szukanie skutecznej metody
Podkreśla to również dr Pesch - nadal trudno wskazać jedną metodę wpajania dobrych nawyków. Z jednej strony nie można dopuszczać do przejadania się, z drugiej ciągłe ograniczenie czy narzucanie jadłospisu również nie jest gwarancją sukcesu. Dlatego w przypadku karmienia mało skuteczna jest stanowczość - o ile w innych obszarach dopuszczamy pewien rodzaj przymusu, jak chociażby przestrzeganie ilości snu, o tyle wielu ma problem, czy faktycznie przy stole dobrym pomysłem jest posługiwanie się hasłami: "jak nie zjesz obiadu, to nie dostaniesz deseru".


Badania z Michigan są małym krokiem, by zacząć formułować racjonalne zalecenia. Na razie ustalono, że rodzic jest bardziej stanowczy, gdy dziecko ma problem z wagą. W dalszych krokach zespół dr Pesch podejmie próbę określenia, jakie taktyki komunikacyjne są najbardziej skuteczne w propagowaniu zdrowego odżywiania - i to nie tylko raz na jakiś czas, a długoterminowo i bez zmuszania.


Źródło: naukawpolsce.pap.pl, jneb.org
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE