
Gdy celebryci sprzedają patenty i triki na wychowywanie dzieci, wiele osób puka się z głowę i śmieje, co oni mogą wiedzieć o prawdziwym życiu. Tym razem jednak było zupełnie inaczej.
Jennifer Garner wychowuje trójkę dzieci, dwie córeczki i synka. Podzielenie uwagi pomiędzy taką gromadkę nie jest łatwe, więc aktorka przyznaje, że czasem ucieka się do mniej typowych sposobów, by utrzymać z każdym dzieckiem bliską relację. W rodzinach wielodzietnych częstym problemem jest znalezienie właściwych proporcji, ile i któremu dziecku poświęcić więcej czasu, kto w danej chwili potrzebuje uwagi i przytulenia, a kto może poczekać. Niestety, zdarza się (oczywiście nie w każdej rodzinie), że choćbyśmy stąpali jak po polu minowym i starali się równoważyć swoją uwagę i dzielić ją jak najbardziej sprawiedliwie, to i tak na koniec dnia, jedno z dzieci (oby tylko) wieczorem wykrzyczy nam w twarz – dla mnie to cały dzień nie miałaś czasu lub/i tak naprawdę to mnie nie kochasz, tylko mojego brata/siostrę.
Jedna z mam postanowiła sprawdzić, czy trik Jennifer Garner jest skuteczny w budowaniu więzi z dziećmi, gdy ma się więcej niż jedno. Co się okazało?
Mama czterech córek
źródło: Kidspot
Wypróbujecie tę metodę? Tak wspólny dzień, rzeczywiście może być dla dziecka niezwykłą przygodą, którą będzie pielęgnować w pamięci przez wiele lat. Może warto, niekoniecznie w tygodniu, skoro dzieci mają szkołę, a np. w weekend, o ile znajdziemy opiekę nad pozostałymi dziećmi, ale pomysł wart przemyślenia.
Może cię zainteresować także: Opieka nad małym dzieckiem jest jak pobyt w więzieniu. Mamy na to aż 11 dowodów!
źródło: Kidspot
