Piaskownicowe matki to przeszłość. Witajcie internetowe rodzicielki – oto kilka szczególnych typów kobiet

Wszystkowiedząca, panikująca, czy po prostu zła – jest wiele typów internetowych mam.
Wszystkowiedząca, panikująca, czy po prostu zła – jest wiele typów internetowych mam. Prawo autorskie: vadimgozhda / 123RF Zdjęcie Seryjne
Eko nakręcone, wiecznie umęczone albo zazdrośnice, która z nas nie spotkała chociaż jednej z nich na placu zabaw? Trafić można i na mamę generała, która to „ma zasady”, więc i przytulić dziecka nie wolno, bo rozpieści, a przecież samodzielnego człowieka wychować trzeba. Blogująca mama trojaczków z ogromną dozą humoru opisała kilka charakterystycznych typów mam, które teraz spotykamy w internecie równie często, co kiedyś w piaskownicy. I trudno się z nią nie zgodzić.


Którą ty jesteś?
"Specjalistka od wszystkich chorób" to już powszechne zjawisko. Na każdej grupie znajdziemy co najmniej kilka „doktorek”. Ona każdą chorobę rozszyfruje, bo przecież jej dziecko już to przeszło – albo dziecko znajomych. Taka nie miałaby prawa istnieć, bez "matki panikary" – dziecko ma krostkę, kichnęło albo się potknęło. Jedna od drugiej jest zależna.


A "matka męczennica"? – Wszystko na nie. Dzieci to małe potwory, które wyssały z niej życie. Nie ma na nic czasu, na nic ochoty. Wózek jest za ciężki, los matki tragiczny. Każdy etap jest nie do przeskoczenia. – ironizuje blogerka calareszta.pl. Są i te “złe”, które faktem posiadania dzieci usprawiedliwiają brak czasu na wszystko: od prania, po mycie włosów. No i "matki tchórze"– tu zarazki, tam spadniesz, a tamtym się zachłyśniesz. Jest i grupa wizjonerek, do której ja kiedyś należałam, ale o tym później.

Żarty żartami, ale…
Grupy i fora dla mam to rzecz niezwykle cenna. Ich ilość na profilach społecznościowych pokazuje, jak bardzo kobiety w tym konkretnym momencie swojego życia potrzebują, lubią i chcą się komunikować z innymi w tym samym stanie. Czują się rozumiane. Oczywiście o wojnach matek a propos karmienia piersią czy butlą albo w kwestii szczepić – nie szczepić krążą już legendy, ale zasadniczo dzielenie się swoimi doświdczeniami i korzystanie z doświadczeń innych, jest tu kluczowe. W pewnym sensie zastępuje to nam faktyczne rodzinne wsparcie, bo rzadko kiedy już pokolenia mieszkają w jednym mieście, czy wsi. Rozjeżdżając się w po świecie, w grupie “lipcówek”, “sierpniówek” jakoś raźniej przeżywać nam ciąże.



Wizjonerka
To ostatni z typów, jaki wymienia blogerka. One matkami jeszcze nie są, ale może będą niebawem. To o mnie – byłam nią w łagodnej odmianie, ale podkreślam – tylko w myślach, bez żadnego afiszowania. Wizjonerka powątpiewa, czy to normalne, że tej, czy tamtej dzieci tak często chorują – jej tak nie będą. – Może robią coś źle? – zastanawia się. – Dlaczego one krzyczą? – myśli. Ona nie będzie.

Miało nie być bajek, słodyczy, podnoszenia głosu. Chodzenia w brudnej koszulce i dresu przez cały weekend. Ach, i ten mój zaplanowany powrót do pracy...pół roku z dzieckiem w domu to maks – takie miałam ambitne plany.

10 minut po porodzie postanowiłam, że już nic nie postanawiam.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Który to miesiąc ciąży? Przelicznik tygodni ciąży na miesiące
0 0USG połówkowe jest najważniejszym badaniem w ciąży. Zobacz, czego możesz się dowiedzieć

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE