Dziecko boli ucho? Dostęp do lekarzy specjalistów będzie utrudniony. Rzecznik Praw Dziecka interweniuje

Dzieci będą miały utrudniony dostęp do otolaryngologów.
Dzieci będą miały utrudniony dostęp do otolaryngologów. bialasiewicz / 123RF
Kolejne złe wiadomości. Czy dzieci naprawdę są tak mało ważne dla Ministerstwa Zdrowia?


Dopiero co pisaliśmy, że dzieciom według MZ nie jest potrzebny pediatra, a już dochodzą kolejne informacje o utrudnianiu najmłodszym dostępu do specjalisty.
Każdy rodzic, którego dziecko miewa problemy z nawracającymi chorobami uszu, co jest częste w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, wie, jak ważny jest dostęp do specjalisty. Otolaryngolog, oprócz zajmowania się chorobami ucha, nosa, krtani i gardła pomaga także w chirurgii szczęki, języka i zatok przynosowych.

Nieważne, że dotyczy to 48% dzieci
Już niedługo, jeżeli zespół doradczy przekona Ministra Zdrowia, by otolaryngologię uznać za podspecjalizację, może to wydłużyć czas kształcenia o 2 lata. Zdecydowanie zmniejszy się liczba chętnych lekarzy, by zdobyć taką specjalizację, co jak czytamy na oficjalnej stronie Rzecznika Praw Dziecka „może spowodować konieczność leczenia małych pacjentów za granicą". Nie chodzi tu bowiem o małą grupę osób. "48 proc. hospitalizacji ze schorzeniami laryngologicznymi dotyczy dzieci".

Otolaryngolog jest potrzebny dzieciom
W wystąpieniu generalnym do Ministra Zdrowia Konstantego Radziwiłła Marek Michalak zauważa, że: "środowisko polskich otorynolaryngologów dziecięcych jest trwałym, ważnym elementem obecnego systemu opieki zdrowotnej, zasługującym na uznanie wskazanej specjalizacji za specjalizację główną. Specyfika schorzeń otorynolaryngologicznych wieku rozwojowego wpływa na odmienny od starszych grup wiekowych, sposób postępowania diagnostyczno-leczniczego. Otorynolaryngolodzy dziecięcy diagnozują i leczą m.in. wewnątrzmaciczne wady rozwojowe płodów, wady rozwojowe uszu, nosa, gardła, krtani, tchawicy noworodków i niemowląt, diagnozują i leczą choroby otorynolaryngologiczne we wczesnych ich postaciach".


Już i tak brakuje lekarzy
Dużym utrudnieniem może być wydłużenie sześcioletniego stażu, co może wpłynąć na to, że przyszli lekarze nie będą chcieli dalej się kształcić, lub odejdą z pracy, by ukończyć podspecjalizację.
Rzecznik Praw Dziecka, Marek Michalak
brpd.gov.pl

Grupa laryngologów dziecięcych jest bardzo mała i w niektórych województwach w kraju brak jest lekarzy wskazanej specjalizacji. Dodatkowo wydłużenie sześcioletniego stażu o dwa lata podspecjalizacji może wpłynąć na zmniejszenie liczby lekarzy, którzy podejmą się dalszego kształcenia, co może spowodować konieczność leczenia małych pacjentów za granicą. Nie wolno zapominać, że średnia wieku w otorynolaryngologii to 57 lat.

To kolejny już apel Rzecznika Praw Dziecka do Ministerstwa Zdrowia w sprawie zapewnienia dzieciom podstawowych praw dostępu do lekarzy. Można mieć nadzieję, że jego głos w ważnej sprawie zostanie usłyszany, a wątpliwości związane z tymi zmianami, wzięte będą pod uwagę w imię troski o najmłodszych.

Źródło: brpd.gov.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...