Mamy zostają w domach. "Przez 500plus coraz więcej kobiet rezygnuje z pracy" – mówią wyniki najnowszych statystyk

Po co dzielić się obowiązkami domowymi, lepiej jeśli kobieta zrezygnuje z pracy.
Po co dzielić się obowiązkami domowymi, lepiej jeśli kobieta zrezygnuje z pracy. Prawo autorskie: studiostoks / 123RF Zdjęcie Seryjne
Dom to właściwe nam miejsce – zdaje się, że właśnie to stara się nam uświadomić rząd. Wiosek płynący z państwowych statystyk jest następujący: ”Kobiety pobierające świadczenia 500plus coraz częściej rezygnują z pracy” – pisze gazetaprawna.pl.

Od marca do września przeprowadzono Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, których autorem jest GUS. Liczba nieaktywnych zawodowo wzrosła o 150 tys. Najczęściej podawany powód? „Obowiązki rodzinne związane z prowadzeniem domu” – donosi gazetaprawna.pl, a dalej – „Grupą, w której spadła aktywność zawodowa, są kobiety”. Interesujący jest natomiast fakt, że ogólnie, notuje się znaczny spadek bezrobocia.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu, skomentował: „Do tej pory mieliśmy informacje o pojedynczych przykładach. Teraz widać zmiany sprzeczne z ogólnym trendem rynkowym spadku bezrobocia i wzrostu zatrudnienia, które sugerują, że dezaktywizacja dotyczy kobiet, i to w wieku, w którym rodzą dzieci”. Z kolei w odpowiedzi na pytania zadane przez Gazetę Prawną, resort rodziny pracy uważa, że jeszcze za wcześnie „żeby oceniać wyniki i wskazywać źródła opisywanego trendu”.
Zdawać by się mogło, że również taki był cel świadczenia, by zatrzymać ekspansję kobiet na rynku pracy, dążących do rozwoju osobistego, budowania własnej kariery, na rzecz wychowywania dzieci „po bożemu”. O ile jest to wybór wyłącznie kobiety, wynikający z pragnienia bycia z dziećmi jak najdłużej – nikomu nic do tego. W przypadku, gdy jednak podyktowany jest on wysokością zarobków (w końcu mężczyźni zarabiają więcej), nieopłacalnością zawodowej ich aktywności (ma 1000 zł na dwoje dzieci, to po co pracować za 1500), jest to wynik działań rządu w celu marginalizacji kobiet, jako pracowników. I tak po raz kolejny, dają nam "rybę, zamiast wędki". I po co pracować nad zwiększeniem pensji dla kobiet, jaka równość? A macie 500 i siedźcie w domu.

A co z emeryturą? Pewnie, najlepiej każda niech będzie zależna od męża do końca życia, taki powinien być porządek świata, czyż nie? Pranie, gotowanie i sprzątanie, to domena kobiet, również tych, które szczerze tego nienawidzą, mają marzenia, ale godzą się na to z konieczności.


Co więcej, w komentarzach pod artykułem o owych badaniami, czytamy:
komentarze internautów

To świetna wiadomość! W końcu dożyłem czasów, w których matka może zajmować sie dzieckiem i domem.

To akurat dobra wiadomość. Więcej pracy dla studentów.

To świetna informacja, bo małymi dziećmi powinny opiekować się ich matki, a nie siedzieć w biedronkach na kasie w pampersach.

Jak widać poparcie niektórych mężczyzn dla obecnej tendecji odchodzenia kobiet z rynku pracy jest silne. I zdaje się, że właśnie ci o podobnych poglądach (co ciekawe, we współpracy z pewną grupa pracujących i ambitnych kobiet, które innym z przyjemnością to odbierają) mają największą władzę i możliwości pozbawiania nas wyboru.

Zapominają tylko, że prędzej czy później rodzi się niezadowolenie, frustracja mobilizująca do działania. Dowiodły tego kobiety w latach 60-tych, które miały dość zajmowania się wyłącznie domem, dziećmi. Dość pieczenia ciast i prasowania koszul.

Źródło: gazetaprawna.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE