Pięć dyscyplin mistrzowskiego rozwoju małego medalisty. 1. "Słówkarstwo"

Fisher-Price®
Począwszy od narodzin tempo rozwoju naszego dziecka nieustannie wzrasta i przypomina dynamiczne bicie własnych rekordów. Pierwsza przespana noc, pierwsze słowo czy pierwsze przekręcenie się na brzuszek to ogromne osiągnięcia, które zasługują na najwyższe podium. Rozpiera nas duma i mamy ochotę przyznać maluszkowi złoty medal w kolejnej opanowanej przez niego dyscyplinie. Jak wspierać nasze dziecko w codziennych treningach, by rozwijało się po mistrzowsku? Dr n. hum. Justyna Korzeniewska, psycholog dziecięcy i ekspert marki Fisher-Price®, przedstawia 5 dyscyplin, w których każdy maluszek może zostać Małym Medalistą.

1. SŁÓWKARSTWO

Pierwsze słowa wypowiadane przez dziecko to powód do wielkiej radości rodziców, po której zostają zabawne historie związane z ich przekręcaniem. W błędzie są jednak ci, którzy uważają, że źródłem tych pomyłek jest nieporadność językowa dziecka. To zadziwiające, ale prawdziwe: maluszki mają większe zdolności językowe niż ich rodzice. Przecież poprzez zabawę potrafią nauczyć się języka na dobrym poziomie w ciągu 3 lat, bez uczęszczania do żadnej szkoły. Dorośli korzystający z kursów i zaawansowanych technik zapamiętywania potrzebują na to zdecydowanie więcej czasu.

Dzieci mają ogromne zdolności słowotwórcze, które ujawniają już bardzo wcześnie. Do ich ulubionych zgłosek, które wypowiadają w czasie gaworzenia, należy „agu”. Sylaba ta jest oryginalnym pomysłem niemowlaków. Nie usłyszały jej w swoim otoczeniu, bo taka sylaba nie występuje na początku żadnego powszechnie używanego polskiego słowa. Dziecięce pomysły obnażają braki w języku, dlatego maluchy starają się przekonać innych, że skoro na przykład istnieje słowo „jasność” pochodzące od „jasno”, to można też powiedzieć „zimność” od „zimno”.

Wiele zabawnych słówek dziecięcych to wynik skrupulatności w przestrzeganiu reguł językowych, a nie braku ich znajomości. Dzieci stosują twarde reguły logiczne, z których wynika, że jeśli z rzeczownikiem „zamek” łączy się czasownik „zamknąć”, to słowu „klucz” powinien towarzyszyć wyraz „zakluczyć”. Czy to nie jest logiczne i czyż dzieci nie mają racji?!


Żeby dokonywać tych logicznych analiz słów i rozbiorów zdań dziecko potrzebuje „materiału”, na którym będzie pracować. Musi słyszeć barwny, żywy, emocjonalny język rodziców, nawet jeśli jest on pieszczotliwy, a więc zniekształcony, skrótowy, nielogiczny. Potrzebuje również form w pełni poprawnych, krótkich, ale logicznych i jednoznacznych. Takie oferują mu zabawki Fisher-Price® np. Szczeniaczek Uczniaczek.

Przyjaźniąc się z tym pupilem, maluszek ćwiczy wrażliwość słuchową na różne dźwięki od odgłosów natury (głosy zwierząt) i słów dźwiękonaśladowczych np. „tup-tup-tup”, „hop-hop-hop”, poprzez pojedyncze głoski i sylaby, po słowa, wyrażenia oraz całe zwroty w zdaniach i piosenkach.
Szczeniaczek Uczniaczek jest miłą przytulanką i świetnym nauczycielem mowy. Rozpoczynając od pojedynczych słów, stopniowo wprowadza bardziej skomplikowane struktury językowe, np. łącząc słowa z ich określeniami typu „ucho”, „niebieskie ucho” i „mam niebieskie ucho” albo „stopa”, „fioletowa stopa” i „…stopy mam dwie”. Podczas wspólnej zabawy dziecko uczy się również liczenia i alfabetu, poznaje kształty, kolory i nazwy części ciała. A dzięki technologii „Poziomy Nauki” interaktywne treści można dostosowywać do zainteresowań oraz etapu rozwoju maluszka.

Dzieci są przekonane o słuszności swojej wizji języka, dlatego z zacięciem rywalizują z dorosłymi o pierwszeństwo we „słówkarstwie” i wygrywają. Ich metoda nauki języka poprzez zabawę jest skuteczniejsza, a mowa bardziej logiczna i konsekwentna. Jeśli ktoś uważa inaczej, to jest niesprawiedliwym arbitrem i nie może sędziować podczas tych zawodów. ☺


Artykuł powstał we współpracy z firmą Fisher-Price®

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE