500 złotych dla nienarodzonych dzieci. Petycja, którą powinna podpisać każda matka?

Prawo autorskie: bialasiewicz / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: bialasiewicz / 123RF Zdjęcie Seryjne
500 złotych na dziecko od poczęcia – petycję z takim postulatem do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wystosował Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia w Gdańsku. Autorzy wniosku kierują się logiką, że skoro życie ludzkie zaczyna się od poczęcia, to i środki finansowe się należą. Należą się czy nie, każdej kobiecie w ciąży na pewno się przydadzą.

Teoretycznie płód nie ma jeszcze materialnych potrzeb – wszystko, czego potrzebuje do życia czerpie z organizmu matki. A jednak dodatkowe fundusze niejednej ciężarnej bardzo by się przydały. Na co? Nie, nie na zbytki i przyjemności.
Fragment petycji Klubu Przyjaciół Ludzkiego Życia

„Postulujemy, aby program 500+ objął wszystkie uprawnione dzieci także w prenatalnym okresie życia, od momentu potwierdzenia ciąży przez lekarza. Matka w ciąży znajduje się w sytuacji szczególnej. Należy zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji, prawidłowe żywienie oraz opiekę medyczną, co zdecydowanie zwiększyłoby objęcie jej poczętego dziecka programem 500+”

Weźmy na przykład Martę. Marta pracuje na umowie o dzieło, zarabia dwa tysiące złotych netto. Nie, nie w rodzinnej, małej miejscowości, gdzie koszty utrzymania są stosunkowo nieduże. W drogiej Warszawie. Praca i dojazdy zajmują jej dziesięć godzin dziennie. Ale pracuje póki może, bierze też dodatkowe zlecenia, przecież kiedy urodzi się dziecko nie da rady. Dlatego każda zarobiona złotówka się przyda.

Ania z kolei jest szczęściarą – ma umowę o pracę i wyższą od Marty płacę. Ale ojciec dziecka, z którym jak sądziła łączyło ją wielkie uczucie ulotnił się, gdy tylko dowiedział się, że Ania jest w ciąży. Została sama. Alimenty? Samotnej matce trudno je wyegzekwować. Dodatkowe 500 złotych w czasie ciąży? Oczywiście, że się przyda.
Monika z kolei chciałaby zrobić drogie badania. USG genetyczne, test PAPP-A – w sumie jakiś tysiąc złotych. I w ogóle chętnie zrezygnowałaby z opieki opryskliwego lekarza w publicznym szpitalu, dla którego jest tylko kolejnym przypadkiem. Lekarze nierzadko nabierają ogłady i uprzejmości w eleganckich, prywatnych gabinetach, pobrawszy od ciężarnej dwieście złotych za wizytę.

Raczej nie wróżymy szans powodzenia projektowi przyznania pięciuset złotych dla każdego „dziecka poczętego”. Wprawdzie „Rzeczpospolita” donosi, że pomysł podoba się wielu przedstawicielom partii rządzącej, wszak zgodne jest z lansowanym poglądem, że z człowiekiem mamy do czynienia od samego poczęcia. Obawiamy się, że nagle okaże się, że kwestia tego, kiedy rozpoczyna się ludzkie życie tym razem okaże się złożona, wieloaspektowa i trudna do rozstrzygnięcia. Poglądy poglądami, ale kasa w budżecie musi się zgadzać.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE