Jak tak można potraktować własne dziecko? Rodzice skazani na 60 lat więzienia

Fot. Screen z Youtube
Fot. Screen z Youtube
Nie wszyscy rodzice marzyli o dziecku. To nie był „ten” moment w ich życiu, nie czuli się jeszcze gotowi. Nie ma co się oszukiwać, po prostu „wpadki” się zdarzają. Młodość rządzi się swoimi prawami. To też szaleństwo i nieodpowiedzialność, a w połączeniu z brakiem wiedzy, wychowania, dorastaniem w patologicznych warunkach albo pod wpływem zbuntowanych rówieśników, może mieć to tragiczne skutki.

Niektórych zwyczajnie przeraża poczucie odpowiedzialności, jakie niesie ze sobą wychowywanie dziecka. Ogrom pracy, który ich czeka i czy będą w stanie opiekować się innym, bezbronnym człowiekiem? Czy będą w stanie je pokochać, skoro z początku go nie chcieli?

Byłoby idealnie gdyby dla każdej kobiety i mężczyzny przyjście na świat ich dziecka było spełnieniem ich marzeń, darem, o którego los będą się troszczyć do końca ich dni, któremu nie zabraknie miłości i troski. Właśnie, „byłoby” idealnie…

To, że nie każde dziecko może liczyć na miłość swoich rodziców i trafia pod opiekę dziadków, państwa, opiekunów adopcyjnych czasami jest mniejszym złem, albo i nawet ratunkiem. Rzeczywistość bywa okrutna dla niechcianych maluszków, całkowicie zależnych od dorosłych, ale to, co spotkało to kilkumiesięczne dziecko jest wstrząsające…
Justin i Bretania Alston z Teksasu zostali rodzicami w wieku 21lat. Pewnego wieczoru zorganizowali u siebie imprezę dla znajomych. Wśród gości spora część znajomych była niepełnoletnich i właśnie dwójka z nich w pewnym momencie usłyszała dziwne odgłosy dobiegają z sąsiedniego pokoju. Gdy zorientowali się, że są to krzyki dziecka, zaniepokojeni postanowili to sprawdzić.
W środku znaleźli 8 miesięczne, wychudzone dziecko. Chłopiec leżał w kałuży wymiocin, moczu i odchodów. Znajomi pary natychmiast powiadomili odpowiednie służby i maluszek został przewieziony do szpitala. Tam, pod okiem specjalistów, malutki Riley zaczął dochodzić do siebie. Jak się okazało, był to ostatni moment na jego ratunek. Wyrodni rodzice zostali aresztowani. Podczas przesłuchań wyszła na jaw okrutna prawda, to jak bardzo nie zależało im na synku, jak bardzo było im wszystko jedno co z nim będzie. Matka dziecka przyznała, że od nakarmienia synka ważniejsza była dla niej… wymiana oleju silnikowego w aucie!
Para została skazana na 60 lat więzienia. Nawet po ujawnieniu całej historii, Justin i Bretania nie wyrazili żalu, nie okazali żadnej skruchy przed sądem, co wzięto pod uwagę przy ogłaszaniu wyroku. Traktowali go jak zbędny przedmiot, jak powietrze, albo wręcz znęcali, wyżywali na nim swoje frustracje. Kobieta, która rodzi dziecko a potem traktuje je w ten sposób i nie darzy go żadnymi ciepłymi uczuciami, z pewnością wymaga pomocy, gdyż może to być ciężki przypadek depresji poporodowej, ale chyba nie to było przyczyną tej dramatycznej historii, no bo co z ojcem dziecka?


Nie mieści mi się to w głowie. Ilekroć słyszę takie historie w wiadomościach, czytam w prasie - serce mi pęka, bo jestem matką, ale też po prostu człowiekiem. To jak nazwać takich rodziców?
Źródło: damn.com
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE