Gdy przyszła na świat lekarze nie dawali jej żadnych szans. Jednak ta mała dziewczynka wygrała walkę o życie

Fot. screen z Facebooka
Fot. screen z Facebooka
Mała Dahlia przyszła na świat w 28 tygodniu ciąży. Ważyła niewiele ponad kilogram i została od razu przeniesiona na oddział intensywnej terapii. Tam miała pozostać przez przynajmniej miesiąc. Jej mama Keri Barcellos-Putt nie traciła jednak nadziei, głównie dzięki temu, co – tak jak dla niej – dla wielu mam najważniejsze. Karmieniu piersią.

Kobieta zamieściła zdjęcie z córeczką, na jednej z facebookowych grup. Widać było na nim jak karmi małą, 4-tygodniową wówczas Dahlię piersią. Założycielka grupy „Breastfeeding Mama Talk” Kristy Kemp, opublikowała zdjęcie na stronie, gdzie fotografia zrobiła furorę, zbierając ponad 37 tysięcy polubień i 2 tysiące komentarzy.

Skąd taka popularność fotografii? Keri opowiada, ze gdyby nadal była w ciąży, to byłby dopiero 32. tydzień. Lekarze powiedzieli jej, że będzie mogła nakarmić małą dopiero około 34-36 tygodnia. Ale się pomylili.

Może zainteresować cię także: Czy wcześniaka można karmić piersią?


To dla młodej mamy podwójny sukces i wielka ulga. Ciąża od początku przebiegała z komplikacjami. Personel medyczny był zdania, że dziecko urodzone przed ukończeniem 24 tygodnia ciąży nie ma szansy na przeżycie. A w przypadku Keri szanse, że donosi mała Dahlię w swoim brzuchu do tego czasu były prawie zerowe. Statystyki bowiem pokazują, że pacjenci w przypadku przedwczesnego pęknięcia błon płodowych nie wytrzymują zbyt długo bez rozpoczęcia się akcji porodowej. A tak było w tym przypadku.

Szpital jednak przyjął przyszłą mamę i walczył o podtrzymanie ciąży. Otrzymała sterydy, które miały pomóc w rozwoju płuc dziecka i magnez dla ochrony neurologicznej. Dahlię urodziła w 28 tygodniu ciąży przez cesarskie cięcie, z powodu odklejenia się łożyska.


Dziewczynka była jednak bardzo słaba. Lekarze podkreślali, że może nie przeżyć ze względu na słabo rozwinięte płuca. Okazało się jednak, że mała ma sporo siły i woli walki. Jej płuca były doskonale jak na ten czas rozwinięte. Nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii, ale jej rokowania są bardzo dobre.

Keri twierdzi, że to również ze względu na matczyne mleko. Jak zaznacza:
Keri Barcellos-Putt
wpis z Facebooka

„Wiedziałam, że tylko może z tego skorzystać, więc bardzo naciskałam. 4 tygodnie po jej urodzeniu pozwolono mi ją nakarmić i poradziła sobie świetnie! Odciągam mleko i planuję karmić piersią, bo jestem to jej winna. Straciłam połowę ciąży, a karmienie piersią pozwoli mi nawiązać więź nią i sprawi, że będę czuła się potrzebna.”

Źródło: SuperMamy, Fcebook Keri Barcellos-Putt
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE