"Jak to odchodzisz, przecież wszystko jest ok". Sprawdź, czy nie grozi ci ślepota związkowa

Prawo autorskie: gladkov / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: gladkov / 123RF Zdjęcie Seryjne
"Byłam w związku, w którym po kilku miesiącach już się męczyłam. To była wybuchowa mieszanka. Wydawało nam się, że się kochamy, ale moim zdaniem, to było potężne zauroczenie, ogromna fascynacja, jakbyśmy mieli klapki na oczach, bo moim zdaniem kompletnie do siebie nie pasowaliśmy. Od razu ze sobą zamieszkaliśmy i szybko okazało się, że nic nas nie łączy, a właściwie mnóstwo dzieli. Myślałam, że on też to dostrzega, że ma tego świadomość. Bardzo się myliłam. Gdy powiedziałam, że powinniśmy się rozstać, był w szoku: " Nie rozumiem, przecież wszystko jest ok?!", niemalże krzyczał i był zrozpaczony... - opowiedziała Kasia.

Ślepotę związkową trudno zdiagnozować. Taki parter prawdopodobnie sądzi, że jest idealny, wszystko jest super i nie ma pojęcia dlaczego jego związek ma się nagle skończyć.

"Rozpad związku, wyprowadzkę partnera, obserwuje z zupełnym niedowierzaniem. Czuje, że coś mu umknęło" - piszą charaktery.eu, a dalej - "Zaobserwowanie u siebie ślepoty związkowej z samej jej definicji jest niemożliwe. Są jednak sposoby by - przy odrobinie dobrej woli - oszacować czy nie należy się do grupy ryzyka tego deficytu" – uważa dr Susan Krauss Whitbourne, profesor psychologii na University of Massachusetts Amherst, autorka licznych artykułów i książek.

Christopher Hafen z University of Virginia przez 10 lat obserwował pewną grupę osób, od okresu nastoletniego po ich dorosłość, w kontekście ugodowości. Okazało się, że ci, którzy mieli niski poziom ugodowości w młodości, częściej w dorosłym życiu doświadczali niezadowolenia partnera i ich ocena związku miała się nijak do fatycznej satysfakcji tej drugiej strony.
"Osoby z wysokim poziomem ugodowości lubią mieć pewność, że ludzie dobrze czują się w ich towarzystwie. Dzięki wrodzonej empatii i wrażliwości, chętnie niosą pomoc innym, są serdeczne i bezinteresowne. Istotną rolę odgrywa w ich życiu harmonia, dlatego zazwyczaj wysoko cenią sobie współpracę(...). Niski poziom ugodowości jest cechą charakterystyczną osób bardziej krytycznych, zdystansowanych i patrzących sceptycznym okiem na otoczenie. Ich indywidualizm oraz potrzeba odrębności stanowią o tym, że prawie zawsze mają wypracowane własne zdanie na każdy temat" - czytamy na edarling.pl.
Nieugodowi często też manipulują i wykorzystują ludzi do swoich celów.


Badania Hafena pokazały, że takie osoby zupełnie nie dostrzegały nieszczęścia swoich partnerów, byli ślepi.

Warto sprawdzić, czy nie grozi nam ślepota związkowa. Na ile jesteśmy ugodowi? Portal charaktery.eu przedstawia kilka pytań, które mogą pomóc rozwiać wątpliwości:

"Czy często stajesz w opozycji do przekonań partnera?
Czy często spierasz się „dla zasady”?
Czy z trudem przychodzą ci kompromisy?
Czy naprawdę interesuje cię co myślą inni?
Czy z trudem przychodzi ci przepraszanie?
Czy często kłócisz się ze swoją drugą połówką?
Kto zaczyna?
Kto pierwszy wyciąga rękę?"


Spróbujcie ocenić siebie, albo swojego partnera. Gdy odkryjesz, że problem ślepoty związkowej was dotyczy, może szczera rozmowa pomoże ponieść poziom satysfakcji z związku, albo nawet go uratować. A co jeśli oboje macie "zaćmę"? No cóż, jest wiele takich par, które ciągle się kłócą, w ogóle siebie nie słuchają, są wiecznie niezadowoleni, i wszyscy się dziwią, jak to jest możliwe, że oni wciąż są razem? Na pewno niebawem się rozstaną. A to "niebawem", trwa nieraz kilka ładnych lat...


Źródło: charaktery.eu, edarling.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE