Atak w Paryżu oczami dziecka. 12-letni chłopiec udawał martwego wśród rozstrzelanych osób, by przeżyć

Fot. Screen z Youtube
Fot. Screen z Youtube
13 listopada doszło w Paryżu do ataków terrorystycznych, dokonanych przez Państwo Islamskie. 89 osób zginęło w sali koncertowej w Bataclan podczas występu, gdzie nieoczekiwanie wtargnęli terroryści.

Ci, którzy przeżyli opowiadają teraz światu o horrorze, jakiego doświadczyli tamtego wieczoru. Wszystkie relację są zbliżone – nikt nie spodziewał się najgorszego. Z początku wszyscy sądzili, że odgłosy jakie do nich dochodzą to element koncertu, ewentualnie fajerwerki.
Dopiero po chwili, gdy na podłogę upadali kolejni ranni ludzie tłum zorientował się, że na salę wkroczyli terroryści w kamizelkach kuloodpornych. Jeden z nich strzelał, drugi kontrolował tłum i otoczenie. W pomieszczeniu panował mrok, ponieważ jedyne światło dochodziło ze sceny.


Szczególnie poruszająca jest opowieść Australijczyka Johna Leadera i jego 12-letniego syna Oscara. Tego dnia wspólnie wybrali się na koncert zespołu the Eagles of Death Metal i nie podejrzewali, że walcząc o życie przyjdzie im udawać martwych wśród rozstrzelanych ludzi, w kałuży krwi. Wstrząsające obrazy z tamtego zdarzenia będą już zawsze towarzyszyły temu 12-letniemu chłopcu.

– Słyszeliśmy wybuchy, ale byliśmy pewni, że to fajerwerki, które mogą być częścią występu. Nagle poczułem coś, co przeszło obok mojego ucha – nie wiem co to było, ale wówczas wiedziałem już, że coś się dzieje – wspomina w jednym z udzielonych wywiadów 46-letni John.


Źródło: Parenting.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE