Ona, On i dzieci. Czyli przebiegłe kłamstewka zmęczonych rodziców, które wszystkim się zdarzają

Nigdy nie okłamałeś partnerki/partnera? Poczekaj, aż urodzą się dzieci. Będziesz kłamać nałogowo — oczywiście nie używajmy takich wielkich słów, w gruncie rzeczy to zabawne i niewinne kłamstewka o drobiazgi. I nie kłam, że nie wiesz o co chodzi! ;)


Z pewnością zdarzyło Ci się czegoś "nie zauważyć", niepomiernie się zdziwić i zaskoczyć sprawą raczej oczywistą, no i oczywiście nie raz przegrywamy walkę z naszą fizycznością (no przecież każdy ma czasem słabszy dzień!). I wtedy pojawia się pokusa... jednak zazwyczaj nie walczymy z nią zbyt długo (o ile w ogóle), bo gdy dzieciak daje w kość, trzeba nieco się wygimnastykować i popłynąć dalej na przebiegłości.


A jak kłamiemy w naszych szczerych związkach? Oczywiście bez mrugnięcia okiem;)

Kłamstwo nr 1 — kupa

Chciałoby się powiedzieć, że "kupa" to temat rzeka. Z jej powodu kłamiemy jak najęci, na wiele sposobów.
— Kochanie, zmienisz małemu pieluszkę? — pytasz niewinnie, wiedząc, że w środku czeka armagedon dla ludzkich zmysłów, po czym elegancko dajesz dyla do toalety.

— Dlaczego go/jej nie przebrałeś, przecież zrobił/a kupę?! — To niemożliwe! — bijesz się w pierś — przecież przed chwilą sprawdzałam/em (zmieniałam/em)!

Czekasz cierpliwie aż On/a zauważy — Ojej, nie zauważyłam/em, że zrobiło kupę! —a to ci psikus!

— Zmień pieluchę, jest bomba! — Nieeee, teraz Twoja kolej! — krzyczy druga strona, nie zastanawiasz się zbyt długo — Nie, jak ostatnio zmieniałam/em też było kupsko! — wiesz, że twój nos powinien sięgać już do okna po tym kłamstwie. Teoretycznie z rachunków wynika, że twoje dziecko nic innego oprócz kupy nie robi, ale życie to sztuka wyborów ;)

Kłamstwo nr 2 — drzemka

— Odpocznij sobie kochanie, a ja je/ich położę na drzemkę! — no kto nie marzyłby o takim wsparciu, "odpocznij sobie", partner marzenie! Tylko wszyscy wiemy, że zaśnie tylko jedna osoba i na pewno nie jedna z nieletnich... Gratulujesz sobie w myślach przebiegłości i zakupu życia, czyli dywanu shaggy z wyprzedaży ;)

Kłamstwo nr 3 — głuchota wybiórcza

Głuchota wybiórcza u rodziców występuje w dwóch odmianach:


1. Głuchota wewnętrzna
Twoją głowę rozdziera milionowe dzisiaj "łaaaaaaaaaaaaa", ono zdaje się nie mieć końca, w przeciwieństwie do twojej rzekomo anielskiej cierpliwości. I tu pojawia się walka wewnętrzna: pobiec znów pędem do dziecka, czy wytrzymać te 15 sekund, żeby pobiegł/a on/a? Która opcja wygra? Bywa różnie, spokojnie, takie kłamstewko prawie się nie liczy, przecież przez ostatnią godzinę biegałaś/eś co 20 sekund.

2. Głuchota zewnętrzna, zwana inaczej nie-moją-winą
Za cudownych dotknięciem magicznej różki nasza kabina prysznicowa, strefa powietrzna wokół wanny (że o toalecie nie wspomnę) stają się dźwiękoszczelne. Ostrożnie, nie daj się ponieść chęci zemsty za coś sprzed 10 kłamstewek wcześniej, tym drobnym oszustwem możesz wpędzić w poczucie winy, że przecież każdy człowiek musi czasem skorzystać spokojnie z toalety.

Kłamstwo nr 4 — kłamca profesjonalista

Twojemu dziecku spada talerzyk. O rany, przecież nic się nie stało, bez przesady. Zbierasz z prędkością Flasha wszystko na miejsce — Kochanie, ale przecież to z podłogi!/ — Mamo/tato ale z podłogi się nie je, chcę nowe... — Nie, nie, nic się nie martw, nie spadło z talerza! Wygrałeś 5 minut!

— Skarbie, pilnujesz ich?
— Oczywiście — odpowiadasz bez zastanowienia, po czym gorączkowa sprawdzasz, gdzie u licha te dzieci poszły, kiedy czytałaś/eś gazetę.

Dziecko za nic nie chce umyć zębów, histeria i otwarta walka w łazience. W końcu malec dostrzega atrakcję w umyciu zębów cudzą szczoteczką... no co, przecież można na chwilę odwrócić wzrok, grunt, żeby zęby były umyte i żeby nie było na Ciebie ;).

Czy jesteśmy potworami? No może uznajmy za porozumieniem stron, że bywamy czasem zbyt zmęczeni na bezwzględną szczerość. I zamiast robić awantury o fundamentalne zasady dzielenia się obowiązkami, czasem odcinamy kupon na święty spokój. Pamiętajcie tylko, że przesada nigdy nie jest dobra.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Bella Happy Pants 0 0Strach jest zaraźliwy. Psycholog: zanim zaczniesz tłumaczyć dziecku świat, przepracuj swoje lęki

B JAK BEZPIECZEŃSTWO, B JAK BELLA BABY HAPPY PANTS

0 0Dom najbezpieczniejszym miejscem? To mit – zobacz, ile zagrożeń czyha na twoje dziecko
0 0Znamy ranking dziecięcych imion pierwszej połowy 2019
0 0Tak po cichu odbiera się kobietom kontrolę nad porodem. Położna: "To będzie trauma"