Bycie matką udomowioną to nie wstyd. Czy "kobieta sukcesu" naprawdę musi mieć teczkę?

Fot. 123RF
Dom czy praca? Dzieci czy kariera? A może połączenie jednego i drugiego jest najlepszym rozwiązaniem dla współczesnych kobiet-matek? Jedno trzeba powiedzieć głośno, kobieta będąca na "etacie" rodzicielki w domu, powinna jawić się tak samo wartościową, jak kobieta-heroska, rozrywająca swój czas między dziećmi a pracą.

Przyglądając się rzeszy kobiet-matek, łatwo dostrzec, że łączy ich wiele cech wspólnych. Oczywiście poza posiadanym potomstwem, matki traktowane są według tego samego schematu, w który wcisnęły ją oczekiwania społeczeństwa.

Matka udomowiona, stawiana jest na przeciwległym biegunie z matką pracującą. O wiele większym podziwem i uznaniem, obdarza się te panie, które łączą wyczerpujące obowiązki domowe, zawodowe, oraz którym uda się uszczknąć dla siebie odrobinę wolnego czasu. Prawdziwy ideał.
A co z klasycznym przykładem matki udomowionej? Tu rzadko słychać westchnienia zachwytu dla chwilami katorżniczej pracy, jaką każda co dzień wykonuje w domu. Tyle czy to sprawiedliwe rozgraniczenie? Kobieta sukcesu – kobieta spełniona i godna podziwu, i kobieta matka – totalnie udomowiona, która szeptem się nie dopomni o należyty jej szacunek w otoczeniu.

Bycie matką domową, to żaden wstyd
Pomyślmy, czy to naprawdę mało, być z dzieckiem przez cały czas, a także wykonywać dziesiątki czynności, na które matkom pracującym zwyczajnie czasu nie starcza? Absolutnie nie! Czas najwyższy, aby stało się to powodem do dumy. Trzeba nie lada organizacji i stalowych nerwów, aby dogodzić dziecku, domowi, partnerowi. Taka mama wykazuje się potężną kreatywnością i cyrkowymi zdolnościami, do łączenia przyjemnego z pożytecznym, uśmiechając się ukradkiem do odbicia w lustrze, przy sprzątaniu łazienki. Czy matka pozostająca w domu jest mniej wartościowa, od tej, która często wiele poświęca aby móc wrócić do obowiązków zawodowych?


Błędne jest postrzeganie kobiety w roli gospodyni domowej, jako efekt braku przedsiębiorczości czy chęci do pracy. Zawsze jest "coś za coś". Matki pracujące tracą część dnia z dzieckiem, często jego najważniejsze chwile – na rzecz zarobkowania, a także uznania najbliższych, bo przecież tak być powinno we współczesnym świecie.

Natomiast matki poświęcające 100% czasu pociechom, rejestrują każdy ich krok, nową umiejętność, smutki i radości, mimochodem godząc się na łatkę wygodnej. Bo przy kawie usiądzie, bo gazetkę przeczyta, na spacer dziecko zabierze i jeszcze gratis się dotleni i opali. Poważnie mówiąc, tylko „dzieciaty” wie, jak wygląda takie „siedzenie w domu”. Może kto nie ma dzieci, ten i usiądzie, ale nie w odwrotnym wypadku. Ciekawe jest to, że ludzie uwielbiają temat pracy i z lubością dopytują się kto i gdzie pracuje.
Matki będące w domu, też często dopada fałszywa troska postronnych, bez skrępowania pytają, kiedy ta zamierza wrócić do pracy? I jakakolwiek odpowiedź by nie padła, nie powinna łączyć się z tłumaczeniem, dlaczego akurat jeszcze tej pracy nie ma. Bo przecież praca jest i to bez ustanku... tyle, że przy dzieciach! Szkoda jedynie, że przez lata promowania obrazu kobiety sukcesu, każda kobieta – matka na siłę jest wpychana w jego ramy. Bez pytania o to, czym się we własnych czterech ścianach matka zajmuje, i czy jej to do szczęścia wystarcza. Bo przecież już za komuny padały hasła „kobiety na traktory”, więc i szacunek dla tworzenia ogniska domowego gdzieś pod kołami tych traktorów został wbity w ziemię. I właśnie na przekór pędowi po pieniądze, prestiż czy sławę, warto rozejrzeć się po domu, spojrzeć na śpiące dzieci i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to faktycznie za mało na uznanie?

Ewa Raczyńska policzyła kiedyś, że gdyby tak oszacować wartość pracy ukrywającej się za "siedzeniem w domu", to osoba która wykonuje całą masę czynności, bez mała każdego dnia, powinna mieć z tego niemałe wynagrodzenie. Nie można powiedzieć, że w domu z małymi dziećmi, kobieta będzie się nudziła. Zawsze jest coś do zrobienia, doba magicznie się nie wydłuża, czasu brakuje, jednak dobre słowo męża czy uśmiech dziecka jest fantastyczną nagrodą. I wspaniale dowartościowuje oraz motywuje do starań o dom, dziecko, związek, siebie samą, a także o pracę zawodową na przyszłość.

Bądźcie z siebie dumne! Kobieta sukcesu nie zawsze siedzi za biurkiem. Prawdziwym sukcesem jest kochać swoje życie i siebie – w szpilkach i w kapciach; w biurze, fabryce, sklepie lub na spacerze w parku.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE