Jak twoje dziecko na siebie zarabia? Nie pokazujcie tego tekstu dzieciom

Fot. ThreeIfByBike / http://skroc.pl/7cdaa / CC BY / https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/
Wiele zostało słów poświęconych temu, ile kosztuje dziecko. Szacunki są różne, ale wiadomo, że dużo. Bardzo dużo. Ale może to się opłaca? Nie w jakiś miękki sposób, że miłość i radość i w ogóle… W taki twardy, matematyczny. Policzmy więc z kalkulatorem. Przyjmijmy, że w naszym modelu biznesowym mamy 10-letnią dziewczynkę i 12-letniego chłopca. Ile - drogie dzieci - możecie zarobić dla rodziców, hę?

Ponieważ jesteśmy dobrymi rodzicami, to nie wysyłamy dzieci do pracy do kopalni, tartaku ani w pobliskim sklepie. W zasadzie - nigdzie ich nie wysyłamy do pracy. Mają pracować “przy domu”. Co więc mogą robić i ile na tym zarobimy?

Wyrzucanie śmieci
Jakiś czas temu głośno było o chłopcach, którzy chcieli zebrać na nowe rowery. Zaproponowali więc okolicznym mieszkańcom swoje usługi, m.in. wyrzucenie śmieci. Brali złotówkę za jedno wyrzucenie.

Załóżmy, że rodzina segreguje śmieci i co drugi dzień jakiś worek jest do wyrzucenia. Tacie i mamie się nie chce. I słusznie. Obowiązek przejmują dzieci. W roku to około 180 wyrzuceń, czyli bite 180 złotych oszczędności w portfelu rodziców. Wpisujemy 180 do excela i rozglądamy się dalej, co by tu jeszcze “zlecić podwykonawcom”.

Sprzątanie
Eksperci z firm sprzątających definiują sprzątanie jako wycieranie kurzu z mebli, parapetów i sprzetów RTV, mycie luster, odkurzanie i mycie podłóg, oraz wyczyszczenie łazienki. Cena zależy od powierzchni lokalu. Z danych GUS wynika, że przeciętna powierzchnia mieszkania w mieście to 64 metry kwadratowe. Jego posprzątanie to koszt ok. 70-90 złotych. Przyjmujemy średnią - 80 złotych.

Oczywiście sprzątać można codziennie, ale nie przesadzajmy - załóżmy, że takie większe porządki są w domu robione raz na tydzień. Zlecając to firmie zewnętrznej daje to w ciągu roku koszt 4160 złotych. Za to firma “Syn&Córka” mogą to zrobić za darmo. Rodzice mogą sobie pogratulować dwa razy. Raz - że wychowują pracowite dzieci, dwa - właśnie zaoszczędzili sporo pieniędzy. Albo przynajmniej czasu i energii — to też da się w końcu przeliczyć na pieniądze. Kolejna pozycja wędruje do naszego excela.


Mycie samochodu
Praca raczej sezonowa, ale i tak się opłaca. Nie dysponując profesjonalną myjnią raczej trudno dzieci z wiaderkiem i gąbką wyganiać na mróz. Ale wiosną, latem i jesienią - czemu nie? Koszt mycia auta w myjni to jakieś 20 złotych. Założenia: samochód myjemy raz na dwa tygodnie, a dzieci robią to przez osiem miesięcy w roku. Wynik: bite 320 złotych oszczędności. Jupi!

Zakupy
W przeciwieństwie do dużych hipermarketów, dzieci świadczą usługi bezpłatnej dostawy do domu zakupów z pobliskiego bazarku. Trudno to wycenić, bo usługa na rynku unikatowa, ale sięgnijmy znów po zaradnych chłopców (tych od rowerów). Za duże zakupy chcieli cztery złote. Za małe - dwa. Ponieważ w naszym przykładzie zakupy będą średnie, policzmy złotych trzy. Przyjmijmy, że chleb, serek i inne sprawunki to potrzeba prawie codzienna - czyli chodzić do sklepów trzeba pięć razy w tygodniu. Co daje 15 złotych tygodniowo, czyli 780 złotych rocznie. Piechotą nie chodzi (chyba, że po zakupy :) ).

To nie wszystko
To tylko kilka przykładów, ale tylko na nich udało się dzięki dzieciom zaoszczędzić ponad pięć tysięcy. Do dyspozycji jest jeszcze mnóstwo innych prac, choć niektóre ciężko wycenić. Mycie naczyń, wyciąganie listów ze skrzynki, wychodzenie z psem… To wszystko mogą robić dzieci. Co więcej i już bardziej poważnie - psycholodzy uważają, że jest to im potrzebne! Świadomość, że jest się przydatnym i ma się własne obowiązki uczy dziecko samodzielności i pomaga budować w nim poczucie zaangażowania. Czyli przyjemne z pożytecznym. Rodzice - do kina! Dzieci - do roboty!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE