Zrób sobie dziecko w 2015 roku. Polska coraz bardziej sprzyja rodzicom

W 2014 r. w Polsce urodziło się o ok. 20 tys. dzieci więcej niż przewidywał to GUS.
W 2014 r. w Polsce urodziło się o ok. 20 tys. dzieci więcej niż przewidywał to GUS. Fot. BeautifulFreaks / http://bit.ly/1vPGnIj CCBy-SA 2.0 / http://bit.ly/1dsePQq
„Przyszła moda na dzieci” mówił w wywiadzie dla MamaDu minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak – Kamysz. Teraz obserwacje członka rządu potwierdzają dane Głównego Urzędu Statystycznego.

Według wcześniejszych prognoz GUS miniony rok miał być najgorszy pod względem liczby urodzeń dzieci. Statystycy prognozowali, że w tym urodzi się zaledwie 360,4 tys. dzieci.

Sytuacja jednak nie jest tak zła, jak prognozowano i w sumie w tym roku liczba Polaków zwiększy się o ok. 10 tys. A to wszystko za sprawą rodziców, którzy niespodziewanie dla naukowców "wzięli się do roboty". A skutek tego jest taki, że w okresie od stycznia do października urodziło się 318.7 tys. dzieci czyli o 4.6 tys. więcej niż w poprzednim roku.Szacuje się więc, że w całym minionym roku urodziło się ok. 380 tys. dzieci, aż o 20 tys. więcej niż przewidywano (dokładnych danych jeszcze nie ma).

"Wszystkie dzieci Tuska"
Dzieci warto mieć, bo ich obecność wielu z nas nadaje sens istnienia. Warto je mieć także dlatego, żebyśmy mieli co jeść wtedy, gdy przyjdzie starość. Nie mam jednak na myśli emerytur wypłacanych przez ZUS czy OFE, ale przede wszystkim to, że mając dzieci można liczyć na to, że ktoś jednak nie da nam umrzeć pod płotem z głodu.

Ale mając tylko jedno dziecko, mam czasami wyrzuty sumienia, że moje koszty utrzymania w jesieni życia mogą być dla niego zbyt wysokie. Gdybym dzieci miała więcej, to koszty by się rozłożyły.

Łatwo powiedzieć, trudno wykonać. Wielu rodziców jedynaków twierdzi, że chciałoby sobie na to pozwolić, ale nie może. Pomijając problemy z zajściem w ciążę i przekonanie, że obowiązkiem matki jest pozostawanie z dzieckiem co najmniej kilka lat, rodzice zwykle twierdzą, ze największa przeszkodą jest to, że nie mają blisko nikogo, kto by się zajął ich dzieckiem, gdy będą w pracy. A pracować muszą, bo przecież muszą mieć pieniądze na utrzymanie dziecka.


Czy w takiej sytuacji niemowlakiem nie może zająć się niania albo żłobek? Oczywiście, że może, ale niania jest droga i trudno o osobę zaufaną. A żłobek dla półrocznego malucha też ma tyle wad, że aż rodzicom nie chce się o tym myśleć.

Odpowiedzią na te problemy okazało się wydłużenie urlopu po urodzeniu dziecka aż do roku (tzw. urlop Tuska). Rozwiązanie to, choć w momencie wprowadzenia było mocno krytykowane przez ekspertów, okazało się strzałem w dziesiątkę.
Michał Kot
ekspert Fundacji Republikańskiej

Znam takich rodziców, którzy brali to bardzo poważnie pod uwagę. Wprowadzenie rocznego urlopu pomogło zredukować główną barierę zniechęcającą do posiadania dzieci, czyli brak poczucia bezpieczeństwa i przewidywalności Czytaj więcej

Z danych ZUS wynika, że w październiku tego roku na takim urlopie przebywało 126 tys. rodziców.

Dodatkowo, już dziś wiadomo, że wbrew czarnym scenariuszom, nie doprowadziły one do pogorszenia sytuacji kobiet na rynku pracy.

Z opublikowanego jesienią przez Narodowy Bank Polski raportu na temat rynku pracy wynika, że w okresie obowiązywania tych przepisów liczba pracujących kobiet paradoksalnie wzrosła o 1,7 proc. licząc rok do roku i o 1,8 proc. więcej w porównaniu do pierwszego kwartału tego roku. NBP pisze także, że „na przełomie 2013 i 2014 roku aktywność zawodowa i zatrudnienie kobiet w wieku 25-34 lata wzrosła silniej niż mężczyzn w tym samym wieku.”

Skąd taki wzrost? Przedsiębiorcy tłumaczą, iż wiedząc, że kobiety nie będzie w pracy przez cały rok, chętniej zatrudniają inne pracownice na zastępstwo.

2015 r. powinien być jeszcze lepszy
Czy rozpoczynający się właśnie rok będzie równie udanym jak poprzedni pod względem liczby rodzących się dzieci? Wiele wskazuje na to, że będzie jeszcze lepiej.

Posiadanie dzieci „jest modne”. Ze swoimi pociechami chętnie fotografują się celebryci, politycy i eksperci przychodzą w ich towarzystwie na debaty i kongresy, a ktoś, kto otwarcie mówi o tym, że rodzenie dzieci to głupota, narażony jest na towarzyski ostracyzm.

Ważną sprawą jest także to, że dzieci mają dziś rodzice z pokolenia wyżu demograficznego, więc siłą rzeczy przychodzi na świat ich więcej, niż wtedy, gdy roczniki są mniej liczne.

Z drugiej strony dzieci coraz łatwiej jest wychowywać, bo poza rocznym urlopem rodzicielskim pojawiają się także inne ułatwienia. To przede wszystkim wsparcie dla rodzin wielodzietnych (Karta Dużej Rodziny czy zmiana zasad odliczania ulg na dzieci), ale także łatwiejszy dostęp do żłobków czy przedszkoli m.in. na uczelniach wyższych. Poza tym wkrótce prawo do płatnego urlopu rodzicielskiego otrzymają wszyscy rodzice, nie tylko ci, którzy pracują na etacie. Zasiłek dla nich wyniesie ok. tysiąca złotych.

Nie bez wpływu jest także poprawiająca się sytuacja na rynku pracy. Stopa bezrobocia wyniosła w listopadzie 11,4 proc. i była niższa od tej sprzed roku o 1.8 pkt. proc. A pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 68 tys. ofert pracy i aktywizacji zawodowej. To o ponad jedną piątą więcej niż przed rokiem. Tak dobrego wyniku nie było od wybuchu kryzysu w 2008 roku. (dane ministerstwa pracy).

Dlatego w obecnej nie pozostaje nam więc nic innego jak tylko wskakiwać do łóżek i realizować odkładane przez lata marzenia o drugim i kolejnym dziecku. Zwłaszcza, że pogoda raczej nie zachęca do spacerów. A poza tym jest to doskonały sposób na to, by spalić nadprogramowe kilogramy, które nagromadziły się w formie nieestetycznej oponki na brzuchu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE