Jeśli chcesz, by samorząd wspierał rodziny, wybierz ludzi, dla których są one ważne

Na wybory samorządowe warto iść po to, by móc wybrać tych, dla których ważna jest polityka rodzinna.
Na wybory samorządowe warto iść po to, by móc wybrać tych, dla których ważna jest polityka rodzinna. Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencja Gazeta
Wybory samorządowe w Polsce nigdy nie cieszyły się szczególną popularnością. Frekwencja była w nich zawsze o wiele niższa od tej w wyborach parlamentarnych czy prezydenckich. W 2010 r. do urn poszło zaledwie 35.31 proc. uprawnionych do głosowania. Gorzej niż w poprzednich wyborach było tylko w 1994 r., kiedy zagłosowało 33.8 proc. osób.

Te wybory mogą być jednak pod względem frekwencji rekordowe. W ostatnim sondażu CBOS aż 64 proc. Polaków uznało, że wybory samorządowe są bardzo ważne, ważniejsze od prezydenckich czy parlamentarnych.

- Ostatnich kilka lat pokazuje, że świadomość tego, że to obywatel decyduje, jest coraz większa - wyjaśnia Olga Skarżyńska z koalicji Masz Głos Masz Wybór. Co roku zgłasza się do Fundacji Batorego coraz więcej grup nieformalnych, ludzi, którzy chcą coś zmienić. - Jeśli chodzi o gminy, dużo można tam zrobić, realizować własne pomysły, przychodzić na sesje rady, pytać, upominać się i domagać - mówi Skarżyńska.

Czy rzeczywiście jednak przekonanie o znaczeniu władz lokalnych przełoży się na udział w wyborach? O tym przekonamy się w niedzielę.

Co może samorząd?
Samorząd terytorialny to nic innego jak władza lokalna, która z założenia ma być jak najbliżej ludzi. W Polsce jest ona trójstopniowa i składa się z województw, powiatów i gmin.

Najważniejsza dla przeciętnego obywatela jest gmina i powiat, bo do jej kompetencji należy zaspokojenie większości potrzeb swoich obywateli. Za co konkretnie? Chociażby za tzw. usługi komunalne jak wodociągi, transport lokalny czy wywóz śmieci. Gmina odpowiada także za przestrzeń publiczną czyli parki, skwery, plenerowe siłownie czy place zabaw.

Z punktu widzenia rodzica ogromne znaczenie ma także fakt, że samorząd odpowiada także za edukację na swoim terenie: gmina za szkoły podstawowe i gimnazjalne, powiat za szkoły ponadgimnazjalne. Czyli to od władz samorządowych zależy budowa, utrzymanie i wyposażenie nowych szkół i przedszkoli. Zajmuje się także tworzeniem systemu usług opiekuńczych dla dzieci do lat trzech czyli mówiąc po ludzku także za budowę żłobków czy zatrudnianie opiekuna dziennego dla małej grupy dzieci.


Edukacja to ostatnio jeden z najpoważniejszy problemów w samorządach. Chodzi o to, że z powodu niżu demograficznego mają problemy ze sfinansowaniem działalności placówek, bo subwencja oświatowa jest niewystarczająca, a gminy czasami nie chcą czy nie mogą dołożyć ze swojego budżetu. Stąd częste przypadki zamykania szkół – w ciągu ostatnich pięciu lat ubyło ich blisko 5 tys.

Inną szczególnie ważną sprawą jest służba zdrowia czyli dostęp do lekarzy pierwszego kontaktu i szpitali. To kolejny problem, bo z uwagi na długi szpitali, często się je prywatyzuje. To jednak może wiązać się z utrudnionym dostępem do specjalistów, bo prywatne placówki mogą zrezygnować z nierentownych usług.

Pozostaje jeszcze sprawa kultury – muzea, biblioteki, teatry i domu kultury prowadzą także jednostki samorządu terytorialnego.

Samorząd przyjazny rodzinie
Zadania, które ma do wykonania władza gminna i powiatowa to jedno. Inna sprawa, że na poszczególne elementy można wydać mniej albo więcej pieniędzy z tego, co do budżetu wpływa z naszych podatków. W zależności od priorytetów, którymi kierują się rządzące w terenie osoby.

Są już takie samorządy, w których najważniejszą sprawą staje się rodzina. To one właśnie wprowadzają samorządową Kartę Dużej Rodziny, dzięki której dzieci z rodzin wielodzietnych dostają ulgi na przejazdy komunikacją miejską, mogą korzystać ze zniżek przy wejściu na basen czy do kina.

Ale rodziny wielodzietne to mniejszość. Są już też takie samorządy, które wprowadzają ekstra zasiłki – nie tylko drugie becikowe, ale oferują dodatkowe wsparcie dla osób wychowujących dzieci. Niektóre samorządy finansują także zabiegi in vitro.

Dlatego naprawdę warto zwrócić uwagę na to, kto kandyduje na naszym terenie i oddać swój głos na tego, kto twierdzi, że zrealizuje te cele, które są dla nas ważne.

A co jeśli kłamie? Niespełnione obietnice wyborcze to bardzo zła strategia dla lokalnych działaczy. Za cztery lata znów są wybory i wtedy należy wobec kłamców i lawirantów wyciągnąć odpowiednie konsekwencje.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE