A co Twój samorząd zrobił dla rodziny?

Z wózkiem nie da się przeskoczyć kałuży...
Z wózkiem nie da się przeskoczyć kałuży... Fot. Paul Jerry / http://skroc.pl/1cd37/ CC BY /http://skroc.pl/a3da5
Cztery lata, ponad 1400 dni, a tym około 1 000 roboczych. Tyle czasu miał samorząd (mój, twój, jego i jej - każdy), żeby ułatwić lub utrudnić rodzicom i dzieciom codzienne życie. Nowy plac zabaw, podjazdy dla wózków, przedszkole, albo odnowiony park - warto przed wyborami spojrzeć dookoła i ocenić, czy lokalne władze pamiętały w czasie swojej kadencji o infrastrukturze prorodzinnej.

Dobry samorząd? Warto się rozejrzeć
Sprawa nie jest oczywista, bo za konkretną infrastrukturę lub jej brak mogą odpowiadać różne szczeble samorządu. Co innego będzie budował prezydent miasta, a co innego burmistrz dzielnicy. Ale warto rozejrzeć się po okolicy i uczciwie sobie odpowiedzieć, czy od 2010 roku w moim mieście/dzielnicy żyje się z dziećmi łatwiej.

Poniżej podstawowa lista kilku zaledwie spraw, którym warto się przyjrzeć. W nawiasach obserwacje autora tekstu z jego własnej okolicy (z powodu ciszy przedwyborczej nazwijmy ją “jedną z dzielnic prawobrzeżnej Warszawy”). Bilans wychodzi pozytywnie:

1. Czy są place zabaw; czy jest na nich tłoczno, czy ktoś o nie dba, sprząta i konserwuje? (W ciągu ostatnich lat powstało kilka nowych. Duże, bezpieczne i ogrodzone. Z ławkami dla rodziców i - co ważniejsze - z niebanalnymi zabawami dla dzieci).

2. Publiczne przedszkola. Czy trudno się do nich dostać? Jakie są warunki? (Jest! Nowe wielkie przedszkole. Co prawda otwarte będzie dopiero od września, ale sądząc z kubatury rozładuje sporą część “korka przedszkolnego”)

3. Chodniki i podjazdy dla wózków. Olbrzymie kałuże skutecznie utrudniają nawet najkrótszy spacer, a wysokie krawężniki to zmora wszystkich rodziców z wózkami. (Jest lepiej, ale nie super).

4. Oferta kulturalna. Czy samorządy organizują zajęcia dla dzieci? Warsztaty, kółka i inne atrakcje? (Pełno - ofert na fajne spędzenie czasu całą rodziną jest mnóstwo)

5. Czystość w parkach/laskach. Wiadomo, że nie samym placem zabaw dziecko żyje. Wizyta w parku to też obowiązkowy punkt spaceru. (Katastrofa. Czyściej jest na niektórych wysypiskach śmieci).

Zresztą to, jak ważne są rodzinne ułatwienia dla władz świetnie widać w samych urzędach. Możliwość wjechania wózkiem, wygodny i ciekawy kącik dla dzieci, przewijaki w łazienkach... To wszystko nieraz drobiazgi, ale pokazują, czy samorządowcy w ogóle myślą o tym, że warto ułatwić osobom z dziećmi codzienność - nie tylko w urzędach.

Czy kandydaci widzą dzieci?
Oczywiście lista może być dłuższa, a każda rodzina i każda dzielnica/miasto mają swoją specyfikę. Nieraz super plac zabaw nie wystarcza, aby pozytywnie ocenić kończącą się kadencję władz w samorządzie. Ale podejmując decyzję o wyborach warto zwrócić uwagę, czy i jak kandydaci widzą codzienne problemy dzieci i rodziców.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE