NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

  • Joanna Chmielewska z synem Kacprem Chmielewskim. Kacper od urodzenia choruje na astmę ciężką.
    Opieka nad dzieckiem z astmą ciężką to czasem walka o jego życie. Można jednak zapanować nad tą chorobą

    Joanna Chmielewska, mama Kacpra Chmielewskiego, który prawie od urodzenia choruje na astmę ciężką pamięta, że kiedy jeszcze chłopiec był mały, zawsze była przygotowana na pogorszenie jego stanu zdrowia, atak duszności. W pogotowiu były leki, inhalator. Obawiała się, że pogotowie nie przyjedzie na czas… Teraz opowiada naTemat jak wygląda opieka nad dzieckiem chorym na astmę ciężką.

  • "Kura, która tyła na diecie" - puenta tej książeczki uczy dzieci bardzo ważnej rzeczy
    Mamo, a dlaczego jesteś gruba? Kiedy dziecko zadaje trudne pytania, poczytaj mu te książeczki

    Czytanie na dobranoc z pewnością znajduje się w czołówce najmilszych rodzicielskich obowiązków. Wzmacnia więzi, rozwija wyobraźnię, oswaja malucha z literkami, a jeśli rozsądnie wybierzemy lekturę, udzieli za nas odpowiedzi na niewygodne pytania.

  • Swędzenie może zahamować nie tylko maść  - terapia skoncentrowanym ciepłem to ciekawa alternatywa
    Gdy swędzi i piecze - ogrzej. Tej metody radzenia sobie z ugryzieniami komarów jeszcze nie znasz

    Czasem mocniej, czasem słabiej, ale uporczywe bzyczenie to nieodłączny element wiosenno-letniego krajobrazu. Konsekwencją przebywania na świeżym powietrzu są równie nieodłączne, co irytujące czerwone bąble. Sposobów, aby przestać drapać miejsca po ukąszeniach komarów każdy zna kilka, ale różnica pomiędzy nimi sprowadza się z reguły do nazwy producenta maści czy żelu. Od niedawna na rynku można znaleźć alternatywę - urządzenie Bite Away.

  • Nie ma nic lepszego na letnie upały niż woda - my to wiemy, a jak przekonać dzieciaki?
    Mamy sposoby na zdrowe orzeźwienie. Twoje dzieci nie uwierzą, co jest głównym składnikiem tych przepisów

    Wiosną, a szczególnie latem, desperacko szukamy przekonujących argumentów na poparcie tezy: “woda najlepiej gasi pragnienie”. A łatwo nie jest, zwłaszcza, kiedy za przeciwnika mamy na przykład kultowego superbohatera, zatrudnionego do promocji napojów gazowanych. Przeciągnięcie malucha na zdrowsza stronę mocy to walka żmudna i nierówna, ale niezaprzeczalnie warta wysiłku. Mamy kilka przepisów, dzięki którym będzie łatwiejsza.

  • Czy komórki "promieniują"? Teorii spiskowych jest mnóstwo, to fakt
    Nie dawaj dziecku smartfona, bo "promieniuje". Dlaczego ciągle wierzymy, że komórki powodują choroby?

    Nietrudno stworzyć artykuł, który sprawi, że zaczniemy na serio rozważać spakowanie dziecka, męża i psa do auta, wywiezienie całego towarzystwa tam, gdzie komórka kompletnie traci kreski zasięgu i na koniec - roztrzaskanie wszystkich posiadanych przez nas elektro-gadżetów o najbliższy dąb. Jeśli doniesienia o szkodliwości pola elektromagnetycznego traktujemy serio, może to być rzeczywiście jedyna opcja, pod warunkiem, że dodatkowo zszyjemy się pod ziemią i nie będziemy wystawiać się na działanie promieni słonecznych, które emitują dokładnie ten sam rodzaj “promieniowania”.

  • Fot. [url=https://www.facebook.com/SoliskoArena]facebook.com/SoliskoArena[/url] / Szczyrk staje się miejscem narciarskich zachwytów - najmłodszych narciarzy również
    To miejsce zachwyci najmłodszych narciarzy. Szczyrk w tym roku przygotował się na ferie

    Kiedy w pierwszych dniach zimowych wakacji, na pytanie: “I jak ci się tu podoba?” z ust małego narciarza pada płaczliwe (lub krzykliwe - w zależności od temperamentu): “Nie tak sobie to wyobrażałem”, istnieje spora szansa, że wyjazd nie będzie zaliczał się do najbardziej udanych. Na maluchu, który od tygodnia chwalił się kolegom, że na stok będzie wjeżdżał “mega-kanapą, z której trzeba zeskakiwać w biegu”, mniejsze wrażenie zrobią starodawne orczyki i talerzyki - nawet przechrzczone na “magiczne kotwice” czy “latające spodki”.

  • Szczyrk po modernizacji wyrasta na polską stolicę białego szaleństwa
    Przestaniesz jeździć tam tylko z sentymentu. Szczyrk po modernizacji nareszcie przypomina narciarskie kurorty

    Szczyrk do tej pory traktowany był trochę jak uboższy krewny innych narciarskich ośrodków w Polsce? Niby z tej samej rodziny, z podobnie długoletnimi tradycjami, ale na pierwszy rzut oka odstający pod względem klasy i poziomu. I choć wielu darzyło go sentymentem i regularnie odwiedzało, były to wizyty raczej kurtuazyjne. Znacznie lepszą infrastrukturą kusiła bliska zagranica. Szczyrk postanowił w końcu wziąć z południowych kuzynów przykład i dostosować swoje "oldschoolowe" wyciągi do wymogów nowoczesności oraz potrzeb poszczególnych grup narciarzy - również tych najmłodszych.

  • Książki z półki "Young Adults" są lepsze niż poradniki psychologiczne
    Przeczytałam te trzy książki dla nastolatków. Dowiedziałam się z nich więcej, niż z poradników wychowawczych

    Nigdy w życiu nie chciałabym przechodzić jeszcze raz przez okres dorastania, nawet gdyby za taką wycieczkę w czasie ktoś zaproponował mi milion dolarów albo plakat z autografem Kurta Cobaina (dla ścisłości: brałabym oczywiście to drugie). Mogłabym cofnąć się do poszczególnych momentów, bo moje top 10 życiowych wspomnień co najmniej w kilku przypadkach rozgrywa się w gimnazjum i liceum. Ale przeżywać ten cały “ból istnienia” jeszcze raz? O nie, dziękuję bardzo. Byłam, widziałam, nie jestem fanką. Jeśli myślicie podobnie, pewnie nigdy nie sięgnęliście po książki Eve Ainsworth - nawet jeśli leżą gdzieś pod łóżkiem waszego dziecka.

  • Książki Davida Almonda tworzą nowy kanon klasyki dla dzieci - tych młodszych, i tych starszych
    Twoje dziecko przeczytało już całego “Mikołajka”? Pod choinkę podrzuć mu książki Almonda

    Szacunek do czytelnika i do opisywanej historii - to zdaniem Davida Almonda jedna z podstawowych cech dobrego pisarza. I w tym stwierdzeniu zawiera się prawdopodobnie cała tajemnica jego sukcesu, bo Almond z pełną powagą traktuje temat każdej swojej książki - niezależnie od tego, czy pisze o chłopcu pluskającym się w akwarium pełnym piranii, o kierowcy autobusu, który pewnego dnia odnajduje w kieszonce marynarki anioła, czy o nastolatce, która - dosłownie - wpada w objęcia Orfeusza.

  • Zadziorne hasła i nietuzinkowe grafiki to znak rozpoznawczy Endo
    Ta firma to “wybitna jednostka”. Hasła na ich koszulkach skutecznie leczą z jesiennej chandry

    Pamiętacie wczesne lata 90., kiedy szczytem modowych marzeń była bluza z bazaru z “amerykańskimi” napisami? Szara dresówka z kiepskiej bawełny, upstrzona ciągiem przypadkowo dobranych fraz: “pretty lady”, “action man” czy “wild night” była, jakbyśmy to określili dzisiaj - “must-have”. I pewnie jakby dobrze poszukać, góra od dresu z takim pastelowym sloganem też by się w jakiejś szafie znalazła. Wtedy nikogo nie obchodziło, co oznaczał, ważne, że był po angielsku. Dzisiaj na szczęście coraz więcej dziecięcych firm odzieżowych cudze chwali mniej, a wartość znajduje w rodzimych, bywa, że bardzo dowcipnych hasłach i rymowankach.