"Już nie potrzebuje protez z puszek". Historia tej 8-letniej Syryjki poruszyła świat

Maya Merhi już nie musi chodzić w puszkach. Otrzymała profesjonalne protezy
Maya Merhi już nie musi chodzić w puszkach. Otrzymała profesjonalne protezy Zrzut z ekranu/facebook.com/PolskaMisjaMedyczna
Te zdjęcia obiegły świat: 8-letnia Syryjka bez nóg porusza się w puszkach po tuńczyku. Teraz, dzięki współpracy trzech organizacji otrzymała profesjonalne protezy, które umożliwią jej sprawne chodzenie.

Protezy zamiast puszek
Wbrew temu, co podają niektóre media, dziewczynka nie straciła nóg podczas bombardowania Aleppo czy na pastwisku w pobliżu strefy militarnej. Maya Merhi urodziła się bez kończyn, a jest to wynikiem wady wrodzonej. Jej tata również cierpi na tę chorobę.

To właśnie on wykonał dla córki prowizoryczne protezy, by ochronić kikuty przed brudem i piaskiem w obozie dla uchodźców, w którym przebywa rodzina. Zdjęcia dziewczynki pojawiły się w Internecie w czerwcu i poruszyły wiele osób.

Pomogli również Polacy
Pomoc zaoferowała turecka klinika, a jedną z trzech organizacji, które współfinansowały nowe protezy, jest Polska Misja Medyczna. Turecki Czerwony Półksiężyc ewakuował Mayę z ojcem do Istambułu, tam dziewczynka otrzymała nowe protezy.
– Uśmiecha się, jest w dobrym stanie i uczy się chodzić – powiedział dr Mehmet Zeki Culcu. Lekarz dodał również, że duże znaczenie miała pomysłowość ojca, bo dzięki wykonanym przez niego prowizorycznym protezom specjaliści mieli "ułatwione zadanie".

Według przewidywań Maya powinna chodzić za 3 miesiące. Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej podkreśla jednak, że będzie to trudny i wymagający wysiłku proces, ponieważ dziecko nigdy nie miało stawów kolanowych.
Szacuje się, że w wyniku odniesionych ran ręce lub nogi amputowane mogło mieć nawet 260 tys. syryjskich dzieci.
Napisz do autora: alicja.cembrowska@mamadu.pl
Źródło: polsatnews.pl, independent.co.uk
Trwa ładowanie komentarzy...