Wiesz, co ta kobieta zrobiła chwile temu? Zwykłe zdjęcie ze szpitala, a wywołało skrajne emocje

Constance Hall urodziła piąte dziecko
Constance Hall urodziła piąte dziecko Zrzut z ekranu/instagram.com/mrsconstancehall
Jest bezkompromisowa i szczera. W mediach społecznościowych dzieli się swoimi doświadczeniami i opisuje trudy i radości macierzyństwa. Bez owijania w bawełnę i słodzenia. Obserwatorzy ją za to uwielbiają, ale tym razem chyba sama Hall nie spodziewała się tak skrajnych reakcji na jej zdjęcie.

Wielkie oburzenie
34-letnia Constance Hall jest jedną z najbardziej znanych blogerek na świecie. Niedawno wraz z partnerem przywitała na świecie piąte dziecko, synka Raja. Jej zdjęcie z tego wydarzenia wywołało zamieszanie wśród obserwatorów. Co tak poruszyło niektórych z nich?

Na czarno-białej fotografii widać, że Constance w jednej dłoni trzyma telefon, a w drugiej puszkę z napojem. Fani zarzucili jej, że nie opiekuje się dzieckiem, chociaż wyraźnie widać, że maluch jest zadbany i dogląda go tata. Nie powstrzymało to jednak negatywnych komentarzy skierowanych w stronę kobiety.

Ludzie pisali, że "najważniejsze, to sprawdzić powiadomienia na telefonie", inni żartowali, że Hall pisze pewnie kolejne porady rodzicielskie dla innych. Blogerka nie pozostawiła tego bez odpowiedzi.

Zajmij się sobą!
Świeżo upieczona mama w pierwszej kolejności zwróciła uwagę na to, jak łatwo przychodzi nam ocenianie innych – przecież to tylko zdjęcie, sekunda, nie wiemy, w jakim celu ta osoba korzystała z telefonu. Szybko jednak zreflektowała się, że nie ma to większego sensu. To nie twoja sprawa, nie musisz wiedzieć, czy wysyłała zdjęcie malucha rodzinie, czy planowała wakacje.


Constance zwróciła również uwagę, że interweniować powinniśmy tylko w sytuacji, gdy komuś dzieje się krzywda, dziecko jest bite, maltretowane, zaniedbywane, gnębione psychicznie, głodzone, gdy jego zdrowie lub życie jest zagrożone. Przez interwencję rozumiemy natomiast zawiadomienie odpowiednich służb, a nie mędrkowanie na Facebooku czy Instagramie.

Całą dyskusję podsumowała słowami, które chyba wielu powinna wziąć sobie do serca: - Twoje dziecko. To twój problem, jak je wychowujesz, co robisz na swoim telefonie i jaką matką jesteś. Ironicznie przeprosiła również, że nie jest wzorem cudownej matki.
Trwa ładowanie komentarzy...