Po wakacjach uczniowie nie dostaną ćwiczeń? 300 plus to kpina

Prawo autorskie: gasparij / 123RF Zdjęcie Seryjne
Uczniowie podstawówek mogą nie dostać po wakacjach ćwiczeń do podręczników. Część wydawnictw tak podwyższyła ich ceny, że dyrektorzy boją się przekroczenia limitu, do którego pieniądze refunduje ministerstwo edukacji. Okazuje się, że 300 zł to niewystarczające wsparcie dla uczniów, bo ceny podręczników wzrosły.

Miało to ułatwić planowanie szkolnych zakupów
Powakacyjny powrót do szkoły wielu rodzicom spędza sen z powiek. Tak będzie i w tym roku, mimo programowi "Dobry Start", dzięki któremu rodzina otrzyma na każde uczące się dziecko 300 zł. Może i byłoby to wsparcie, gdyby nie podwyżki wydawnictw. Taka kwota to za mało, żeby rodzic skompletował zeszyty, podręczniki, przybory szkolne, a także buty i ubrania.
Jak rozwiązać problem?
"Dziennik Łódzki" informuje, że wprowadzenie wyprawek zbiegło się w czasie z decyzjami niektórych wydawnictw edukacyjnych. Ceny podręczników pozostawiły one bez zmian, ale znacząco podniosły ceny ćwiczeń do podręczników. W niektórych przypadkach podwyżka wynosi niemal 100 proc. Dla przykładu za ćwiczenia, które w zeszłym roku kosztowały 5 zł, teraz kosztują nawet 9 zł.

Dyrektorzy obawiają się wyjścia poza limit, do którego pieniądze za te materiały refunduje Ministerstwo Edukacji Narodowej. W skrajnym przypadku cena ćwiczeń wzrosła prawie dwukrotnie. Jedno z wydawnictw ma wskazywać dyrektorom jako rozwiązanie zakup ćwiczeń za pieniądze rodziców.

Rodziców kieszeń ma być jak studnia bez dna
Część pedagogów, która protestowała przeciwko podwyżkom, w rozmowach z wydawnictwami usłyszała sugestię, by różnicę w cenie dopłacili rodzice. Z pieniędzy przyznanych na wyprawkę w ramach projektu "Dobry Start". 


Ćwiczenia będą droższe, bo...
Wydawca tłumaczy, że jest podmiotem prywatnym i może ustalać ceny, jak chce. Ale materiały do nauki w podstawówkach są opłacane przez MEN, zatem z pieniędzy podatników.

Podręczniki, które zostały wybrane przez nauczycieli, nie są dla rodziców czy dyrektorów szkół problemem. Po pierwsze, ich ceny nie wzrosły, a po drugie część z nich jest przekazywana młodszym uczniom przez starszych kolegów. Książki raz wybrane, nie zmieniają się też przez kilka lat.  Z ćwiczeniami jest inaczej, robi się w nich notatki, wykonuje zadania. Nie da się ich przekazać, co roku trzeba kupić nowe dla wszystkich uczniów. 

Sytuację wyjaśniło Ministerstwo Edukacji Narodowej w komentarzu przesłanym "Dziennikowi" poinformowało, że "podręczniki lub ćwiczenia powinna zapewnić szkoła". Co mają zatem zrobić dyrektorzy szkół?

Może cię zainteresować: Jak złożyć wniosek o 300 plus?


Źródło: dzienniklodzki.pl
Trwa ładowanie komentarzy...