Nowe fakty ws. księdza, który uderzył dziecko podczas chrztu. Biskup tłumaczy duchownego

Nowe fakty ws. księdza, który spoliczkował dziecko podczas chrztu.
Nowe fakty ws. księdza, który spoliczkował dziecko podczas chrztu. screen YouTube
Gdy chłopiec zaczął płakać w trakcie ceremonii, ksiądz, próbując go uspokoić, uderzył go w twarz. O jego skandalicznym zachowaniu pisały polskie i zagraniczne media. Dziś znamy finał historii agresywnego duchownego – decyzją biskupa ksiądz przejdzie na emeryturę. Choć "kara" nałożona przez biskupa wydaje się słuszna, jego tłumaczenie wzbudza wątpliwości.

Katolicki ksiądz, który spoliczkował podczas chrztu płaczącego chłopca, został odesłany na emeryturę. 89-letni Jacques Lacroix przeprosił rodziców spoliczkowanego chłopca i oznajmił, że nie będzie już udzielał chrztów i ślubów. W rozmowie z francuskim radiem przyznał, że "wszystko ma swój koniec" i teraz jest dobry moment, aby zakończyć posługę.

W związku z incydentem głos zabrał biskup Jean-Yves Nahmias. Zdaniem biskupa ksiądz Lacroix "stracił zimną krew". – Jego wiek również nie jest bez znaczenia, jednak, choć może być próbą wyjaśnienia sytuacji, nie powinien być traktowany jak wymówka czy usprawiedliwienie – oznajmił ksiądz. W podobnej sytuacji nikt nie powinien "tracić zimnej krwi", niezależnie od wieku. Jakiekolwiek tłumaczenie zachowania księdza wydaje się nie na miejscu.

Nagranie z księdzem bijącym dziecko podczas chrztu trafiło do sieci w środę, 20 czerwca. Na nagraniu widać, jak ksiądz policzkuje chłopca płaczącego podczas ceremonii. Mama dziecka próbowała zwrócić księdzu uwagę, jednak bezskutecznie. Dopiero interwencja ojca pozwoliła oddzielić dziecko od księdza.
40-sekundowe nagranie wstrząsnęło internautami na całym świecie. Ich zdaniem ksiądz zasługuje na jak najbardziej dotkliwą karę.
Źródło: Independent
Trwa ładowanie komentarzy...