Policzyli, ile kosztuje wychowanie dzieci. Matki oburzone: "chyba nigdy nie kupowali pieluch"

Ekonomiści policzyli, ile kosztuje wychowanie dziecka do 18 roku życia
Ekonomiści policzyli, ile kosztuje wychowanie dziecka do 18 roku życia Fot. pixabay.com/LRCL
Trud wychowawczy ma swój wymiar ekonomiczny – to wiadomo nie od dziś. Eksperci z Centrum im. Adama Smitha policzyli, ile kosztuje wychowanie dziecka w Polsce. Choć sumy mogą przerazić – szczególnie, że obejmują jedynie utrzymanie dziecka do 18. roku życia – to rodzice komentują, że wydają się zaniżone.

Zgodnie z wyliczeniami, wychowanie jednego dziecka do osiągnięcia przez nie pełnoletności wynosi od 190 do 210 tys. zł. Przy dwójce dzieci mówimy o kosztach rzędu 350-358 tys. zł, a przy trójce mogą przekroczyć pół miliona.

W porównaniu z raportem z 2016 roku koszty wzrosły. Wówczas wyliczono, że wychowanie jednego dziecka to koszt 176–190 tys. zł; dwójki – 317-342 tys. zł, a trójki 422-427 tys. zł.

Eksperci podkreślają, że do podanych sum należy doliczyć koszty pośrednie – związane z czasem poświęconym na wychowanie dzieci.

"To nie wszystko"
Rodzice, którym pokazaliśmy wyniki raportu, podkreślają, że wyliczenia nie obejmują wszystkich wydatków na dziecko. – To tylko dane do 18 lat, a prawdziwe koszty zaczynają się później, kiedy dziecko rusza na studia, wyprowadza się do innego miasta. Wynajem mieszkania, kupno samochodu, czesne za uczelnię – to dopiero są prawdziwe koszty – mówi Ania, mama trójki dzieci.

– Kiedy urodziło się nasze drugie dziecko, musieliśmy zmienić mieszkanie na większe. Nie wiem, czy ci eksperci kwotę kredytu też doliczyli do kosztów za wychowanie. Gdybyśmy byli sami, albo tylko z Julką, to na pewno zmieścilibyśmy się w poprzednim mieszkaniu – komentuje z kolei Joanna, mama Julki i Frania.

Sylwia, mama 4-letniej Mai, które obecnie jest w drugiej ciąży, podkreśla – Właściwie wydatki zaczynają się już w ciąży, a nawet przed – wizyty u lekarzy, badania. Potem wyprawka, rzeczy do szpitala. Jasne, że można kupić wszystko najtańsze i oszczędzić, albo wybrać tańsze pieluchy, ale i tak trzeba kupić ich całe mnóstwo.


Na wakacje i dentystę
Z raportu "Koszty wychowania dzieci w Polsce" wynika, że sytuacja materialna polskich rodzin się poprawiła. Najlepiej widać to na przykładzie tych, którzy byli dotychczas zagrożeni skrajnym ubóstwem – odsetek takich rodzin zmalał.

Także w rodzinach wielodzietnych – gdzie jest troje lub więcej dzieci – sytuacja wygląda lepiej. Jeszcze w 2015 roku rodzice wydawali aż 84 proc. dochodów, co praktycznie uniemożliwiało oszczędzanie. Obecnie wydają 74 proc. dochodów, czyli mogą odłożyć więcej, a dodatkowe pieniądze przeznaczyć na wakacje, remont lub prywatną służbę zdrowia.

W najgorszej sytuacji są osoby samotnie wychowujące dzieci. Im też najtrudniej jest cokolwiek zaoszczędzić.

Polityka prorodzinna do zmiany?
Wzrosły też wydatki rodzin na dzieci. Autorzy raportu podkreślają, że w dużej mierze to dzięki programowi 500+. Warto podkreślić, że jeśli rodzina pobiera 500 plus na dziecko, to w ciągu 18 lat otrzyma z tytułu świadczenia 108 tys. zł.

Ekonomiści zaznaczają, że mimo najróżniejszych form pomocy rodzinie – jak przedłużony urlop macierzyński, Rodzina 500 Plus, ulgi podatkowe i zasiłki rodzinne – nadal podstawowym źródłem dochodów dla gospodarstw domowych jest praca zarobkowa.

Jak pokazuje raport, najczęściej to mężczyźni pracują zawodowo, a kobiety znikają z rynku pracy. Nierzadko na kilka lat. Winą za taką sytuację można obarczyć m.in. słabo rozwinięty system opieki dla dzieci do lat 3. Niespełna 10 proc. dzieci znajduje miejsce w publicznych żłobkach. Reszta rodziców musi podjąć decyzję – zostać z dzieckiem czy zapłacić za prywatny żłobek?

Ekonomiści z Centrum im. Adama Smitha podkreślają, że polityka prorodzinna powinna zmienić kierunek i nastawić się na umożliwienie kobietom szybkiego i skutecznego powrotu do pracy. Ważne, żeby rodzice mogli łączyć pracę z wychowaniem dziecka, aby jak najlepiej wykorzystywali swój potencjał zawodowy.
Źródło: Business Insider
Trwa ładowanie komentarzy...