Blogerka trafiła w sedno. Jednym wpisem podsumowała życie tysięcy kobiet

Screen z Intagram/grunttodezorganizacja
W dobie, gdy macierzyństwem raczej się straszy niż do niego zachęca, ten wpis może zdziwić, zmotywować, zmienić spojrzenie na to, co w nim trudne. Żona, matka i blogerka, na swojej stronie: grunttodezorganizacja.pl przedstawia siebie jako Ola, czyli Matka Zdezorganizowana. – Problemy dnia codziennego, budowa domu, rak piersi. I to wszystko pół żartem, pół serio. Bo serio – da się! – opisuje siebie. Podzieliła się refleksją o tym, czym macierzyństwo może być.

Okno na nowe życie
– Dzięki dziecku chciałam wyjść ze sztywnych ram kury domowej, utytłanej w dziecięcej ślinie odchodach i robić coś dla siebie. Chciałam robić więcej niż przed dzieckiem. I chyba mi się to udaje – napisała pod koniec wpisu. Ująć lepiej tego nie mogła.

Nawet, jeśli początki nie są łatwe
Podobnie jak inne matki, ona również przeszła szkołę pouczeń, lawinę komentarzy na forach, krążących z różnych stron przytyków. – Po awanturach, fochach, bo przecież ona musi prowadzić psa na smyczy przy ruchliwej ulicy, bo ona jeść obiadu nie będzie, bo skoro jadła 4 godziny wcześniej, to brzuch jeszcze pełny, ale jak oferuje żelki, to ona bardzo chętnie. Skorzysta. Ale, ale! Dzisiaj mamy święto! Dzień testu ciążowego! – napisała.

Nic planowali takiego szczęścia
O ciąży dowiedziała się przypadkiem 28 maja 2015 r. Przyszła z pracy i zrobiłam test ciążowy, bo pobolewał ją od dłuższego czasu brzuch. Dziś dziwi ją przede wszystkim jedno: Dlaczego o tej radości tak mało się mówi? – W macierzyństwie nie tylko są trudy, jest też bardzo dużo radości. – Panika, uważać na siebie, czy nie? Kiedy powiadomić innych? ;) Co mogę jeść, a czego nie? Nie wiedziałam, że dziecko oznacza TYLE SZCZĘŚCIA. Nie wiedziałam, że oznacza masę wyrzeczeń, nieprzespanych nocy, nerwów przy każdym upadku, czy próbach wciśnięcia zdrowego obiadu, bo moje dziecko z warzyw preferuje frytki, a z owoców serek truskawkowy – pisze blogerka.
– Teraz wiem, że druga strona medalu jest bardziej błyszcząca – przyznaje autorka wpisu. Macierzyństwo nie takie straszne jak się niektórym wydaje.
Trwa ładowanie komentarzy...