Matka z Woźnik wyrzuciła dziecko przez okno i nie poniesie kary? Decyzja prokuraruty może dziwić

Fot. vaitekune / 123RF
Ta historia dziwi i wzbudza skrajne emocje. Pojawiają się też pytania. Wyrzucone dwuletnie dziecko przez okno i matka bez winy? Czemu się nie leczyła? Jak to możliwe? Czy powinna być ukarana? Prokuratura Rejonowa w Lublińcu skierowała do sądu wniosek o umorzenie sprawy 33-letniej Grażyny P., podejrzanej o usiłowanie zabójstwa swego dwuletniego dziecka oraz o umieszczenie jej w zakładzie psychiatrycznym. Czy to wszystko usprawiedliwia?

Co dokładnie się wydarzyło?
16 listopada 2017 roku pogotowie ratunkowe i policja zostały zawiadomione o wyrzuceniu z okna dwuletniego dziecka w Woźnikach w powiecie lublinieckim. W wyniku upadku na twarde podłoże z wysokości ponad 6 metrów chłopczyk doznał urazów wielonarządowych i został przewieziony do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie. Początkowo lekarze określali jego stan zdrowia jako poważny i zagrażający życiu. Później stan zdrowia chłopczyka się poprawił.

Prokurator przedstawił Grażynie P. zarzut usiłowania zabójstwa dziecka i spowodowania u niego obrażeń ciała. Kobieta przyznała się do winy. Jak mówiła, nie potrafi wyjaśnić motywów swojego zachowania.

Leczenie zamiast więzienia?
– Złożone przez nią wyjaśnienia wskazywały na uzasadnione wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego podejrzanej. Powołani w sprawie biegli lekarze psychiatrzy stwierdzili, że z powodu choroby psychicznej w chwili popełnienia zarzucanego jej czynu Grażyna P. miała zniesioną zdolność rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem – wyjaśnia prokurator Tomasz Ozimek.

Prokurator wystąpił do Sądu Okręgowego w Częstochowie z wnioskiem o umorzenie postępowania karnego i umieszczenie jej w zakładzie psychiatrycznym. Kobieta nie była wcześniej karana, po przedstawieniu zarzutów została aresztowana.

Osoba uznana z niepoczytalną nie może zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej. Biegli uznali również, że jest duże prawdopodobieństwo, iż pozostając na wolności, Grażyna P. ponownie popełni "czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości".

Na decyzję poczekamy do 25 maja, Sąd Okręgowy w Częstochowie w tym dniu rozpatrzy wniosek.
Źródło: fakty.interia.pl
Trwa ładowanie komentarzy...