Niepokojące wideo z 4-latkiem hitem sieci. "Brawo rodzice? To przecież chore"

4-letni chłopiec bawi się bronią
4-letni chłopiec bawi się bronią fot. Twitter
Ponad 20 milionów ludzi na całym świecie obejrzało nagranie, na którym 4-letni chłopiec z łatwością odciąga kurek strzelby, a potem wyjmuje i ponownie wkłada magazynek. Wideo wywołało burzliwą dyskusję na temat dostępu do broni.

W Stanach Zjednoczonych nie cichnie debata na temat prawa do posiadania broni. Największe emocje budzą strzelaniny w szkołach, jak ta z 14 lutego, gdy w Parkland na Florydzie zginęło 17 osób. Napastnikiem był 19-letni Nicolas.

Jeśli nastoletni napastnik może budzić zdziwienie, to prawdziwym szokiem jest widok 4-latka, który sprawnie przeładowuje broń. "Ten film jest niesamowity!" – napisała Kendall Jones, która zamieściła wideo z konwentu Krajowego Związku Strzeleckiego (NRA) na Twitterze.

Była cheerleaderka z Teksasu i entuzjastka broni znana jest na całym świecie. O Jones zrobiło się głośno już w 2014 roku, kiedy media obiegło jej uśmiechnięte zdjęcie. Kobieta pozowała na nim ze strzelbą i martwym lwem.

Na nagraniu widać, jak podchodzi do małego chłopca, zwanego Maverickiem, bawiącego się karabinem, i prosi, by "pokazał, co może zrobić z bronią". 4-latek uśmiechając się, szybko ładuje pistolet i zmienia magazynek.
– To niepokojące – to jeden z najłagodniejszych komentarzy, jakie znalazły się pod nagraniem. – Bardzo niepokojące. Halo, rodzice? Nie możecie poczekać przynajmniej do drugiej klasy, kiedy będzie wystarczająco duży, żeby utrzymać karabin, który ładuje? – napisał inny.

Choć sama Kendall pochwaliła rodziców, którzy nauczyli 4-latka obchodzić się z bronią, to wielu innych twierdzi, że chłopiec jest o wiele za mały i jedyna broń, jaką powinien się bawić, to pistolet na wodę.

Uwaga – dziecko strzela
Wypadki z bronią, w których uczestniczą dzieci nie należą w Stanach Zjednoczonych do rzadkości. Z danych zgromadzonych przez portal Snopes, zajmujący się obalaniem popularnych mitów, wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat w wyniku wypadków z bronią spowodowanych przez dzieci zginęło więcej osób niż w zamachach terrorystycznych.


W 2015 roku The Indepentend stwierdził nawet, że w każdym tygodniu dochodziło do co najmniej jednego śmiertelnego wypadku, którego sprawcą było dziecko. Często były to sytuacje, gdy maluch bawił się niezabezpieczoną bronią, pistolet wystrzelił i ranił dziecko lub kogoś bliskiego.
W marcu tego roku 9-latek z Missisipi zastrzelił swoją 13-letnią siostrę, bo ta odmówiła mu oddania kontrolera do gier wideo. Dwa lata temu całym światem wstrząsnęła historia z Milwaukee, gdzie dwuletni chłopiec zabił swoją matkę z broni, którą znalazł na tylnym siedzeniu samochodu.

Nas nie dotyczy?
Wydaje się, że problem powszechnego dostępu do broni nie dotyczy Polski. Jednak musimy pamiętać, że m.in. posłowie Kukiz'15 domagają się liberalizacji prawa do posiadania broni. Także obecnie praktycznie każdy może starać się o pozwolenie na broń, jednak procedura uzyskania odpowiednich zezwoleń jest dość długotrwała i skomplikowana.

W ostatnich miesiącach przez Polskę przetoczyła się z kolei dyskusja o myślistwie i obecności dzieci na polowaniach. Na początku marca wprowadzono nowe przepisy zakazujące uczestnictwa nieletnich w łowach. Uznano, że widok zabijanych i martwych zwierząt jest dla dzieci zbyt drastyczny i może pozostawiać trwałe zmiany w psychice.
Źródło: The Independent
Trwa ładowanie komentarzy...