Ten objaw raka najczęściej ignorujemy. Pokazała zdjęcie, w nadziei ratowania życia innych kobiet

Rak zapalny piersi objawia się wysypką.
Rak zapalny piersi objawia się wysypką. Fot. 123rf.com / hxdbzxy
Nawet lekarze mają problem z rozpoznaniem tego typu raka. Choć objaw wydaje się niegroźny, może oznaczać jeden z najbardziej agresywnych nowotworów. Ta wiedza może uratować życie.

Kiedy większość z nas myśli o objawach raka piersi, wyobraża sobie guzy. Ale, jak pokazano na obrazku z cytrynami, rak piersi może mieć wiele "twarzy". Każda zmiana w piersi powinna być konsultowana z lekarzem.

Oczywiście, kiedy twój lekarz mówi, że wszystko w porządku najczęściej mu wierzysz. Podobnie było z Jennifer Cordts, która zauważyła czerwoną wysypkę na lewej piersi. Poszła na mammografię, która nie wykazała niczego złego. Nie miała grudek ani nowotworów, a jej ukrwienie wydawało się w porządku, więc lekarze zignorowali wysypkę. Sugerowano nawet, że ma ją od noszenia stanika, który jest zbyt ciasny. Wysypka jednak nie zniknęła. Zaniepokojona Jennifer pewnej nocy postanowiła wpisać w Google swój objaw. Jedną z pierwszych rzeczy, które pojawiły się, był rak zapalny piersi.
Czym jest rak zapalny piersi?
To rzadki, ale bardzo agresywny nowotwór, który rośnie na naczyniach limfatycznych, z czasem je blokując. Szacuje się, że pojawia się u 1-5% kobiet chorujących na raka piersi.

Objawy raka zapalnego piersi
– wysypka,
– obrzęk lub ból w piersiach,
– uczucie gorąca w piersi,
– skóra piersi wygląda jak skórka pomarańczowa (gęsia skórka)- skóra jest przebarwiona,
– zaczerwieniona,
– wypukłe ślady na skórze piersi – widoczne są też zagłębienia,
– bolesne sutki.
Zmiany pojawiają się w obrębie piersi (sutka).

– Byłam przerażona - powiedziała Jennifer WFAA Dallas, dodają – Po prostu miałam złe przeczucia.
Jennifer poszła na biopsję, gdzie jej lęki zostały potwierdzone. Podczas gdy mammografia nie była w stanie wykryć żadnych nieprawidłowości, biopsja wykazała, że ​​miała zapalny rak piersi czwartego stadium. Rak jest na tyle rzadki, że prawdopodobnie jej lekarze po prostu wcześniej tego nie widzieli. Gdyby Jennifer nie poprosiłaby o dalsze badania, jej choroba prawdopodobnie zostałaby całkowicie zignorowana.


Postanowiła podzielić się swoją historią, pokazać zdjęcie wysypki, jako ostrzeżenie przed rakiem, w nadziei, że będzie w stanie nakłonić inne kobiety, by badały piersi, a w razie wysypki naciskały na szczegółowe badania.
– Mogłabym żyć dłużej, gdyby lekarze wcześniej wykryli chorobę. Ale to nie będzie moja droga. To może być droga kogoś innego, jeśli będziemy o tym więcej mówić. Mam nadzieję, że jeśli kiedyś jakaś kobieta zauważy u siebie coś podobnego, to nie da się zbyć po jednym badaniu. Będzie walczyła o siebie.
Trwa ładowanie komentarzy...