Skutki tych błędów widzimy dopiero w dorosłym życiu. Ten problem uznano za priorytet

Zrzut z ekranu/YouTube
Moda na zdrowe żywienie trwa czy raczej jest tylko iluzją wykreowaną przez wąską grupkę zapaleńców? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie, bo bez wątpienia mamy do czynienia z trendem, jednak z drugiej strony wszelkie raporty i statystyki grzmią – jest coraz gorzej i jeżeli nic nie zmienimy, to za kilkanaście lat będzie już za późno. 7 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia pod hasłem "Zdrowie dla wszystkich".

– Każdy ma prawo do zdrowia, diagnostyki, skutecznego leczenia i najlepszej opieki zdrowotnej – podkreślają lekarze skupieni wokół Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Akurat w Polsce dostęp do opieki zdrowotnej jest powszechny, jednak wszyscy wiemy, jak wygląda to w praktyce. Niestety wielu zrażonych kolejkami i ciągłymi mało optymistycznymi doniesieniami o kondycji naszej służby zdrowia, rezygnuje z regularnych badań, często nawet z leczenia.

Żeby dzieci były zdrowe!
Te tendencje zdają się inne w kontekście zdrowia dzieci - każdy rodzic czy opiekun chce, by jego pociecha rozwijała się szczęśliwie i prawidłowo. Kobiety w ciąży, świadome wpływu swojego stylu życia na rozwój płodu, szczególnie zwracają uwagę na wszelkie detale. Najczęściej pod okiem specjalistów, w momencie narodzin opiekę nad dzieckiem przejmuje neonatolog, a następnie pediatra.

Jednak czy rodzice nadal nie za mało uwagi zwracają na to, jak odżywiana jest ich pociecha? Według prof. dr hab. n. med. Piotra Sochy z Instytutu Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka „okres wczesnego dzieciństwa jest kluczowy dla rozwoju organizmu – także w późniejszych latach”.


Jak prawidłowo komponować dietę dziecka?
A badanie niestety potwierdzają, że nadal wielu świeżo upieczonych rodziców ma problem z prawidłowym komponowaniem diety w okresie 1000 pierwszych dni życia, liczonego już od poczęcia. Błędy i wątpliwości pojawiają się już na etapie karmienia piersią, a potem jest ich tylko coraz więcej. 61% polskich niemowląt zbyt wcześnie otrzymuje pierwsze posiłki uzupełniające, za szybko zaczynają też dzielić posiłki z dorosłymi. Dzieci, które skończyły 1. rok życia, otrzymują wraz z dietą niewystarczającą ilość witaminy D (aż 94%), 88% je za mało warzyw, ¾ spożywa za dużo cukru, a 83% z nich dostaje posiłki dosalane.

W kontekście doniesień o narastającej otyłości u małych dzieci, nieprawidłowe zachowania żywieniowe budzą niepokój. Tym bardziej że to, do czego przyzwyczai się dziecko, może stać się dla niego wzorcem w dorosłym życiu. – Błędy żywieniowe popełniane przez rodziców wpływają na kształtujące się w początkowym okresie życia nawyki żywieniowe i preferencje smakowe. Utrwalone, nieprawidłowe przyzwyczajenia w tym zakresie jest potem bardzo trudno zmienić” – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Piotr Socha.

Coraz więcej otyłych dzieci
W ostatnich latach podjęto w Polsce działania zmierzające do ograniczenia otyłości wśród dzieci i młodzieży. Problem ten został uznany za priorytet i uwzględniony w Narodowym Programie Zdrowia. Szerokim echem odbiła się słynna „ustawa sklepikowa”, mająca na celu poprawienie jakości żywienia w placówkach oświatowych, a także znowelizowana książeczka zdrowia, uwzględniająca punkty dotyczące żywienia dziecka. Działania te, chociaż godne uznania, wciąż nie są jednak wystarczające, co potwierdzają przeprowadzone badania.

– Profilaktyka i prawidłowe żywienie są najważniejszym narzędziem w walce z otyłością – chorobą, która niesie za sobą poważne konsekwencje zdrowotne, jak np. cukrzyca czy choroby serca – podkreśla prof. Piotr Socha. Jeśli nic się nie zmieni, za kilkanaście lat będziemy mieli do czynienia ze schorowanym społeczeństwem. Skutki błędów żywieniowych odbijają się nie tylko na zdrowiu dzieci obecnie, ale mają wpływ także na kondycję ich organizmów w życiu dorosłym.

Lepiej zapobiegać niż leczyć
Po pierwszym roku życia dzieci odwiedzają lekarzy zdecydowanie rzadziej, ale rodzice regularnie zgłaszają się na bilanse zdrowia dziecka. To moment, by skontrolować stan odżywienia malucha czy wyliczyć wskaźnik masy ciała. Jeśli chcemy, by całe
społeczeństwo było zdrowe i uniknąć ogromnych kosztów, które niosą za sobą choroby
cywilizacyjne, rozmawiajmy o roli prawidłowego żywienia.

Dlaczego zatem ważne jest to tytułowe 1000 dni? Bo to wyjątkowy czas, który ma fundamentalne znaczenie dla zdrowia dziecka teraz i w przyszłości. Jeszcze długo po narodzinach, w okresie karmienia piersią i rozszerzania diety dziecka: intensywnie rozwija się jego mózg, kształtuje odporność, dojrzewa układ pokarmowy i programuje się metabolizm.
Źródło: materiały prasowe
Trwa ładowanie komentarzy...