Skargi na reklamę Biedronki. "Scena z wnętrznościami wywołuje wstrząs"

Czy reklama Biedronki może przerażać?
Czy reklama Biedronki może przerażać? screen YouTube
Czy reklama artykułów szkolnych może przerażać? Okazuje się, że tak – do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga dotycząca spotu reklamowego sieci sklepów Biedronka emitowanego w lipcu 2017 roku. Rada Reklamy zapoznała się ze skargą i na początku marca opublikowała oficjalne stanowisko w sprawie.

Zdaniem zgłaszającego – rodzica 3-letniego dziecka – kampania reklamowa Biedronki nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz stwarza zagrożenie dla zdrowia, bezpieczeństwa oraz psychicznego i moralnego rozwoju dzieci.

"Jak można w ogóle coś takiego emitować w TV dla dzieci? Mam trzy letniego syna, który tylko i wyłącznie ogląda tvp abc i nigdy nie ogląda żadnej przemocy i scen drastycznych. po emisji tej reklamy teraz z wrzaskiem wybiega z pokoju, zasłania oczy i uszy. po kilku emisjach robi już tak jak tylko rozpoczyna się jakikolwiek blok reklamowy, gdzie kiedyś wręcz chłonął wszystkie reklamy dla dzieci (nie jest to może wychowawcze ale piszę o tym ,żeby uświadomić jaka nastąpiła zmiana i jakie emocje wywołała w małym dziecku ta reklama) powołuję się na art.23 i art.25 Komisji Etyki Reklamy" – czytamy w skardze zamieszczonej na stronie internetowej Rady Reklamy (pisownia oryginalna).

W reklamie Biedronki widzimy chłopca wsiadającego do samochodu i odpowiadającego na pytanie taty "jak było w szkole?". Chłopiec przypomina sobie nurkowanie w klasowym akwarium, podbieranie drożdżówki z plecaka kolegi, straszenie koleżanki papierową maską i rzucanie sercem wyciętym z papieru w inną koleżankę. Chociaż wszytko wskazuje na to, że przeżył dzień pełen wrażeń, odpowiada na pytanie taty tak, jak odpowiada wiele dzieci – "dobrze".
Zgłaszający skargę zwrócił uwagę, że spot nie zachęca do zabawy, zamiast tego straszy – przestraszyć może zarówno nurkujący chłopiec, piórnik Star Wars, wycinana z papieru maska, jak i czerwone serce z papieru. – Ta scena z wyskakującymi wnętrznościami nawet we mnie wywołała wstrząs, mimo tego, że później to coś okazało się sercem – pisze zaniepokojony rodzic.

Po przeanalizowaniu spotu komisja orzekająca oddaliła skargę. Zdaniem Komisji Etyki Reklamy skarga jest bezpodstawna, a spot nie zagraża dzieciom i nie zawiera treści, które mogą negatywnie wpłynąć na ich dalszy rozwój. Komisja orzekła, że reklama ukazuje szkołę jako miejsce zabawy i nauki, w którym można się rozwijać i wiele przeżyć, a wykorzystane symbole (np. czaszka czy maska) są obecne w wielu reklamach, bajkach i artykułach przeznaczonych dla dzieci.
Źródło: Rada Reklamy
Trwa ładowanie komentarzy...