Najpopularniejsze w historii żarty na prima aprilis. Wiesz, skąd się wziął ten zwyczaj?

Najciekawsze żarty na prima aprilis.
Najciekawsze żarty na prima aprilis. tvp.pl
Prima aprilis – dzień żartów, z łacińskiego tłumaczenia dzień bzdur. To jedyna data w całym roku, kiedy niewinne kłamstwa mogą być wybaczone. 1 kwietnia mamy oficjalne przyzwolenie na fake news. Jakie primaaprilisowe żarty przeszły do historii? Co nas jeszcze śmieszy? I czy prima aprilis wciąż ma urok?

Prima aprilis! - “Oszukałam cię”. Kiedyś może bawiło powiedzenie: “Rękaw podarłaś”, “Masz coś na policzku”. Dziś to już nas nie śmieszy. Tradycja żartów powszechna jest od ponad stu lat, ale samego od początku nie do końca było wiadomo, czemu tak naprawdę służy. Nie wiadomo też, kiedy zwyczaj dokładnie się zaczął.

Prima aprilis – jaki był początek?
Znaczenie zwyczaju prima aprilis nie jest do końca znane. Najprawdopodobniej wywodzi się ze starożytności, a na popularności zyskał w średniowieczu. Niektórzy uważają, że ma związek z rzymskimi zwyczajami Cerialii, obchodzony na cześć bogini Ceras. Szukając swojej porwanej córki, została wyprowadzona w pole. Tak to tłumaczą Rzymianie. Grecy wiążą prima aprilis z mitem o Demeter i Persefonie. Persefona miała zostać porwana do Hadesu na początku kwietnia. Matka Demeter kierowała się echem głosu córki, lecz to ją zwiodło.

To nie jedyna wersja. Obyczaj być może wywodzi się z rzymskiego święta Veneralia, obchodzonego 1 kwietnia. W tym dniu dozwolone były żarty, wygłupy, kawały. Na ulicach tańczył tłum, przebrany w peruki i kolorowe okrycia.

Na czym stanęło?
Obecnie prima aprilis tłumaczy się wprowadzeniem kalendarza gregoriańskiego w 1582 r. przez papieża Grzegorza XIII. Kiedy wprowadził on nowy kalendarz dla świata chrześcijańskiego, a Nowy Rok zaczął obowiązywać w dniu 1 stycznia, nadal w wielu krajach prezenty noworoczne otrzymywano 1 kwietnia. Mimo zmian byli ludzie, którzy nie słyszeli (lub nie wierzyli) w zmianę i nadal obchodzili Nowy Rok 1 kwietnia. Inni w tym dniu robili im kawały i nazywali ich "kwietniowymi głupkami".


Najbardziej zabawny dzień roku czy niebezpieczna zachodnia tradycja?
1 kwietnia przypada prima aprilis, dzień figli, wygłupów, psot. Jednym słowem — mistyfikacja. W ten dzień ma być po prostu śmiesznie. Wygrywają najbardziej przemyślane, bystre żarty, niestety nie zawsze takie są. Granica jest płynna, a reakcja odbiorców różna. Żarty nabrały rozpędu, gdy zwyczaj podłapały media. Do jednego z ryzykowanych żartów odniósł się chiński rząd, który prima aprilis ocenia jako niebezpieczną zachodnią tradycję. Głowy państwa zareagowali tak po tym, jak 1 kwietnia 1993 roku chińska rządkowa gazeta “China Youth Daiy” poinformowała, że naukowcy ze stopniem doktora będą zwolnieni z przestrzegania polityki jednego dziecka. Wiele zagranicznych mediów, m.in. agencja prasowa AFP uznała informację za zapowiedź prawdziwych zmian.

Prima aprilis, dzień żartów, dzień kłamcy, dzień śmiechu
W Szkocji “polowanie na głupca”, na Litwie “Dzień kłamcy”, w Portugalii “Dzień kłamstwa”, w Rosji “Dzień śmiechu”, w Hiszpanii “Dzień Niewiniątek” , we Francji “kwietniowe ryby”. Prima aprilis obchodzony jest na całym świecie. Otaczający nas ludzie nagle próbują uruchomić swoje pomysły i celowo wprowadzić w błąd. Robią to nawet media. Jak się okazuje oszukać sporą część ludzi można bardzo szybko.

Najpopularniejsze żarty primaaprilisowe w historii mediów
W 1957 roku dziennikarze jako pierwsi odważyli się zrobić prima aprilis w telewizji.
W Szwajcarii wyrósł makaron spaghetti. W powszechnnie szanowanym programie informacjnym BBC “Panorama” ogoszonom, że dzieki łagodnej ziemie udało się wyhodować drzewo spaghetti. Materiał był przemyślany i bardzo autentyczny. W reportażu wystąpili szwajcarscy rolnicy którzy zdejmowali z drzewa pasemka spaghetti. którzy zdejmowali zwisający z drzew makaron. Wszystko komentował Richard Dimbleby, prawdziwy autorytet w swojej dziedzinie, który nigdy wcześniej nie podważano jego autorytetu.To umocniło wiarygodność historii.

Wydaje się, że tylko naiwni mogli uwierzyć w tak mało prawdopodobną historię. Było jednak zupełnie inaczej. W historię uwierzył sam dyrektor generalny BBC, który przyznał później, że po obejrzeniu programu szukał w encyklopedii czy tak powstaje spaghetti. Widzowie kontaktowali się z BBC chcąc dowiedzieć się, jak mogliby stworzyć własne drzewo spaghetti. Na zapytania dziennikarze BBC dyplomatycznie odpowiedzieli: "Umieść gałązkę spaghetti w puszce z sosem pomidorowym i miej nadzieję na najlepsze". Transmisja pozostaje zdecydowanie najbardziej popularnym i powszechnie uznanym oszustem April Fool's Day.

Prima aprilis w Google
Wyobrażasz sobie, że rano włączasz wyszukiwarkę Google, a ona wie co myślisz i czego chcesz wyszukać? Największa internetowa wyszukiwarka Google postanowiła oszukać internautów w 2000 roku. Poinformowała, że wprowadzi nową technologię, która będzie wykorzystana w zaawansowanej przeglądarce. Tak po prostu miała czytać w myślach użytkowników. Wystarczyło patrzeć w czerwono – niebieskie koło, znajdujące się na ekranie, a w myślach powtarzać kluczowe hasło. Po kilku minutach strona przekierowywała do wyników wyszukiwania hasła: “April Fools Day”.

Rok później, zażartowano podobnie. Google ogłosił wprowadzenie Gmail Motion, nowej technologii, która pozwala ludziom pisać maile tylko za pomocą gestów.

Wielki powrót. Małysz wraca do skoków!
Żarty primaaprilisowe, które przeszły do historii miały swoich bohaterów. Adam Małysz, który zakończył karierę w 2011 roku, wraca do skakania – taką informację przekazali dziennikarze portalu sport.tvp.pl roku temu.Temat skomentował Stefan Horngacher, prezes PZN Apoloniusz Tajner, a głos w sprawie zabrał również sam zainteresowany. – Brakuje tego piątego medalu na igrzyskach (w drużynie, red.). Muszę zrzucić dziesięć kilogramów, ale już pracuję z fizjologami. Technika została, ale będę musiał popracować nad odbiciem – zaznaczył skoczek.

Euro nie będzie
Odwagą ponownie wykazała się Monika Olejni. W prima aprilis w 2012 roku w Radiu ZET poinformowała, że Polska nie będzie organizować Euro 2012. Panika słuchaczy wywołała zamęt w całym kraju.

Nixon na prezydenta, raz jeszcze
1 kwietnia 1992 roku “National Talk” ogłosił, że amerykański polityk — Richard Nixon ponownie kandydował na prezydenta. Jego nowe hasło brzmiało: “Nie zrobiłem niczego złego i nie zrobię tego ponownie”. Wyświetlono również audio klip, w którym Nixom wygłaszał swoją mowę kandydacką.

Satyra? Dowcip? Czarna komedia?
Kłamać każdy może? - nad tym zastanawiał się Julian Tuwim i Antoni Słonimski. Czego nauczyli nas polscy satyrtycy? Znakomici poeci chcieli przestrzec społeczeństwo przed nonsensownymi doniesieniami w prima aprilis. Antoni Słonimski i Julian Tuwim, co roku publikowali absurdalne doniesienia prasowe w primaaprilisowym dodatku „Kuriera Polskiego” oraz innych stołecznych gazetach. Robili to celach społeczno-wychowawczych, chcieli uświadomić czytelników, że te same gazety, mogą pewnego dnia oszaleć i zacząć głosić kłamstwa.

Booklips opublikowało listę archiwalnych wpisów, m.in. Fatalny skok (Przegląd Przedwieczorny pod red. Lechonia, Słonimskiego i Tuwima, Warszawa, 1 kwietnia 1925)
Jadący tramwajem 28-letni Hans Melanchton, przybyły z Bydgoszczy do rodziny, podskoczył nagle z radości tak fatalnie, że złamał daną narzeczonej swej obietnicę i kilka pobliskich obojczyków. Karetka pogotowia odwiozła wagon do remizy, niefortunnego zaś familianta opatrzył lekarz w komentarz.

Unia zakazała?
W 2005 roku czytelnicy “The Sun” przestraszyli się, że to koniec żartów prima aprilis w telewizji. Brytyjscy dziennikarze poinformowali, że Unia Europejska chce zakazać oszukiwania ludzi 1 kwietnia. Powód? Ryzyko dla zdrowia psychicznego i fizycznego.

Gazeta cytował nawet fragment unijnej dyrektywy zatytułowanej "UVBN 814/2005", w której stwierdzono, że "ustawodawca postanowił skreślić z kalendarza starodawny dzień zabawy z powodu pozwów sądowych wytoczonych przez ofiary wybryków".

Przyznam, że w brzmiało bardzo wiarygodnie. Uwzględniając inne fake newsy, w ten materiał można było łatwo uwierzyć.

Prima Aprilis w wersji dla dzieci
O Prima Aprilis Jan Brzechwa napisał tak:
Wiecie, co było pierwszego kwietnia?
Kokoszce wyrósł wielbłądzi garb,
W niebie fruwała krowa stuletnia,
A na topoli świergotał karp.

Żyrafa miała króciutką szyję,
Lwią grzywą groźnie potrząsał paw,
Wilk do jagnięcia wołał: „Niech żyje!”,
A zając przebył ocean wpław.

Tygrys przed myszą uciekał z trwogi,
Wieloryb słonia ciągnął za czub,
Kotu wyrosły jelenie rogi,
A baranowi — bociani dziób.

Niedźwiedź miał ptasie skrzydła po bokach,
Krokodyl stłukł się i krzyknął: „Brzdęk!” „Prima aprilis!” - wołała foka,
A hipopotam ze śmiechu pękł.
Trwa ładowanie komentarzy...