''Może zawierać gluten''. Znany producent deserów rusza z ofertą, w której nie uświadczysz już tego irytującego zwrotu

Dr. Oetker postawił wyjść naprzeciw potrzebom osób nietolerujących glutenu i stworzył nową linię certyfikowanych produktów bezglutenowych.
Dr. Oetker postawił wyjść naprzeciw potrzebom osób nietolerujących glutenu i stworzył nową linię certyfikowanych produktów bezglutenowych. Dr. Oetker / Facebook
Ma liczne zalety – jest dobrym nośnikiem smaku i aromatu, nadaje produktom sprężystość i elastyczność, sprawdza się jako wypełniacz i emulgator. Niestety ma jedną wadę – niektórzy go nie znoszą. Może inaczej – witaliby go z otwartymi ramionami, gdyby tylko ich organizm tolerował jego obecność. Gluten to białko o fundamentalnej roli w przemyśle spożywczym, ale niektórzy konsumenci nic nie poradzą na to, że z tym składnikiem żywności jest im po prostu nie po drodze.

Jedynym wyjściem dla nich pozostaje dieta bezglutenowa. W szczególności dotyczy to chorych na celiakię, dla których występujące w ziarnach zbóż (jęczmień, żyto, wszystkie odmiany pszenicy) białko stanowi, mówiąc w uproszczeniu, zwyczajną truciznę. Osoby te muszą mieć się na baczności, sprawdzając skład oraz oznakowanie każdego produktu. Dylemat pojawia się, gdy z natury bezglutenowy produkt taki jak mąka kukurydziana czy budyń z mąki ziemniaczanej trzeba odłożyć na półkę, bo na jego opakowaniu widnieje ostrzeżenie, że może zawierać... gluten.

Jak to możliwe, że coś bezglutenowego pochodzenia nie nadaje się do spożycia przez bezglutenowców? Nie ma w tym wielkiej filozofii. Winny jest proces produkcji, w którym przygotowanie żywności ze składników bezglutenowych przebiega w ''warunkach niesterylnych'' tzn. w miejscach, gdzie po sąsiedzku wyrabiane są produkty z glutenem w składzie. W rezultacie drobiny z niepożądanym białkiem przedostają się do artykułów z definicji bezglutenowych.
W przypadku celiakowców nawet śladowe ilości glutenu są w stanie zasiać takie spustoszenie w ich organizmach, że na regenerację będą potrzebowały one kilka tygodni. Na szczęście problem nieproszonej dystrybucji glutenu dostrzega coraz więcej markowych producentów, którzy poszerzają swoją ofertę o produkty krystalicznie bezglutenowe, czego dowodem staje się widoczny na ich opakowaniu certyfikowany znak przekreślonego kłosa. Szeregi przedsiębiorstw, które nie przechodzą obojętnie obok konsumentów na diecie bezglutenowej, zasilił właśnie Dr. Oetker.

W asortymencie znanego producenta deserów, który zasłynął sprzedażą pierwszego na świecie proszku do pieczenia w torebkach, pojawiły się bezglutenowe odpowiedniki cieszących się popularnością budyni, galaretek, jednoporcjowych deserów oraz ciast. Również podstawowe artykuły do pieczenia doczekały się wersji przeznaczonych dla osób nietolerujących glutenu.


Wśród certyfikowanych produktów bezglutenowych Dr. Oetkera znajdziemy m.in. budyń o smaku waniliowym, truskawkową galaretkę, deser ''Słodka Chwila'', babkę czekoladową, słynny Kopiec Kreta, aromatyczny cukier waniliowy z dodatkiem szlachetnej wanilii Bourbon czy nieodzowny proszek do pieczenia (porcja 30g wystarcza na 1 kg mąki).
Wszystkie wyroby otrzymały licencję gwarantującą konsumentom bezpieczeństwo ich spożycia, której potwierdzeniem jest symbol przekreślonego kłosa oraz szczegółowy opis procesu produkcyjnego. Oznacza to, że przy ich wytwarzaniu dochowano najwyższych standardów. W laboratoriach badana są składniki, produkcja bezglutenowa jest odseparowana i zajmuje się nią oddzielny zespół przeszkolonych pracowników. Ponadto izolacji podlega zarówno miejsce składowania surowców, jak i wszelkie narzędzia stosowane przy produkcji.

Również dodatki do produktów bezglutenowych dobrano pod kątem osób ze szczególnymi potrzebami żywieniowymi – mowa o kawałkach prawdziwej czekolady, naturalnych aromatach, niemodyfikowanej skrobi czy wysokiej klasy kakao z certyfikatem UTZ. Wszystkie gotowe wyroby zgodnie z normami podlegają ostatecznej kontroli, aby wykluczyć obecność glutenu. Z pełnym wykazem nowej linii produktów można zapoznać się na oficjalnej stronie oraz sklepie Dr. Oetkera.

Artykuł powstał we współpracy z Dr. Oetker

Trwa ładowanie komentarzy...