Bezpieczne kosmetyki dla malucha. Na co zwracać uwagę, aby uchronić dziecko przed alergią?

Bardzo ważny dla małego dziecka jest wybór bezpiecznych produktów pielęgnacyjnych. Derma Eco Baby to linia organicznych i hipoalergicznych kosmetyków wolnych od uczulających substancji zapachowych, barwników i konserwantów
Bardzo ważny dla małego dziecka jest wybór bezpiecznych produktów pielęgnacyjnych. Derma Eco Baby to linia organicznych i hipoalergicznych kosmetyków wolnych od uczulających substancji zapachowych, barwników i konserwantów 123rf.com
Polskie Towarzystwo Alergologiczne bije na alarm – alergia staje się poważnym problemem klinicznym, zwłaszcza wśród dzieci. Ponad połowa naszych pociech cierpi z powodu tej uciążliwej dolegliwości. Jedną z najczęstszych reakcji alergicznych jest alergia kontaktowa, następująca po kontakcie skóry z uczulającą substancją. Winowajca? Zalewające sklepowe półki kosmetyki, których skład pozostawia niestety bardzo wiele do życzenia.

– Alergię skórną wywołują składniki w kosmetykach: substancje zapachowe, niebezpieczne konserwanty, barwniki, chemia, którą niepotrzebnie nakładamy na skórę. Alergia kontaktowa nie jest uwarunkowana genetycznie. Może pojawić się u każdego i towarzyszyć do końca życia. W takiej sytuacji pozostaje wówczas skrupulatne unikanie uczulającej substancji. Dlatego tak ważne jest, aby rodzic podejmował świadomy wybór bezpiecznych kosmetyków dla dziecka – tłumaczy toksykolog Ewa Daniel.

Najbezpieczniejsze dla małego dziecka są kosmetyki organiczne i hipoalergiczne, zalecenia te dotyczą również maluchów, które już mają alergię lub atopowe zapalenie skóry (AZS). Jest jednak pewien warunek. Właściwości tych środków higienicznych muszą być poświadczone międzynarodowymi certyfikatami, przynajmniej dwoma. Mowa tu o Ecocert, certyfikacie dla produktów organicznych, i Allergy Certified, ateście, który z kolei przyznaje się produktom hipoalergicznym.
Kiedy więc natrafimy na kosmetyk opisany na opakowaniu jako naturalny i hipoalergiczny, ale bez znaków wymienionych wyżej certyfikatów, w większości przypadków możemy zapowiedzi jego producenta włożyć między bajki. Za niektórymi opisami czasami kryje się jedynie zabieg marketingowy. Co powinno zapalić czerwoną lampkę w naszej głowie, oczywiście poza brakiem jakiejkolwiek wzmianki o tych międzynarodowych i uznanych atestach?

Składniki zapachowe. Zapach uchodzi bowiem za najsilniejszy alergen, aż 26 z nich znajduje się na europejskiej liście niepożądanych w składzie substancji. Dziecko nie potrzebuje pachnieć, dlatego eksponowanie na opakowaniach produktów kosmetycznych pięknych aromatów to nic innego, jak zwykłe mydlenie oczu rodzicom. Każdy kosmetyk z dodatkiem w postaci zapachu to zdecydowanie zły wybór, a żaden z nich nie ma szans otrzymać rekomendacji międzynarodowej Allergy Certiefied, na której certyfikat mogą liczyć wyłącznie kosmetyki bezzapachowe.
Na naszej czarnej liście powinny znaleźć się też konserwanty, wysoce uczulające, ale także rakotwórcze związki. Zalicza się do nich niektóre parabeny i pochodne formaldehydu (2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, 5 bromo-5-nitro-1,3-dioxane, Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Bromopol, DMDM Hydantoin, Quaternium–15, Sodium Hydroxymethylglycinate Methylisothiazo-linone – MI, Methylchloroisothiazolinone – MCI, Kathon MI/MCI, Methenamine). Zazwyczaj występują w niewielkich ilościach, lecz groźny jest szczególnie ich efekt kumulujący.


Zdrowej skórze dziecka nie służą natomiast pochodne ropy naftowej. Spotkać je można pod takimi nazwami jak: Petrolatum, Paraffinum Liquidum czy Olej Mineralny (Mineral oil). Powodują, że zdrowa skóra malucha jest niepotrzebnie zaklejana, co utrudnia jej oddychanie. Swoje uzasadnienie mają tylko w ciężkich przypadkach AZS, kiedy skóra potrzebuje bariery ochronnej.
Szerokim łukiem należy omijać kosmetyki z substancjami zaburzającymi gospodarkę hormonalną. Znajdziemy je w niektórych kremach filtrami UV np. Etylhexyl Methoxycinnamate (pochodne nazwy to: Octylmethoxycinnamate, Benzophenone-3, Benzophenone, Methylbenzylidene Camphor, Octyl Dimethyl PABA, Homosalate). Zaburzać rozwój dziecka na tle hormonalnym mogą jeszcze niektóre parabeny i ftalany takie jak endokrynnie czynny ftalan dietylu (Diethylphthate, DEP).

– Bardzo ważny dla małego dziecka jest wybór bezpiecznych kosmetyków. Pamiętajmy, że większość dzieci rodzi się bez alergii skórnych, jednak ich skóra jest bardzo delikatna, z czego wynika jej wrażliwość na działanie czynników zewnętrznych. Dlatego tak ogromne znaczenia ma to, by w codziennej pielęgnacji najmłodszych nie stosować kosmetyków z jakimikolwiek podrażniającymi skórę składnikami – puentuje Ewa Daniel.

Artykuł powstał we współpracy z Derma Eco Baby

Trwa ładowanie komentarzy...