13-letniej uczennicy nie chciano wpuścić do Centrum Badań Jądrowych. Powodem – nazwisko

13-letniej uczennicy nie chciano wpuścić do Centrum Badań Jądrowych.
13-letniej uczennicy nie chciano wpuścić do Centrum Badań Jądrowych. Zrzut z Facebooka/NCBJ
Nastolatka wybrała się wraz z klasą na wycieczkę szkolną. Z pewnością nikt nie spodziewał się, jakie problemy wynikną z odwiedzin w Centrum Badań Jądrowych. Nauczyciel zażenowany regulaminem dopełnił formalności, ale i tak dziewczynkę czekały nieprzyjemności.

Regulamin ponad wszystko?
O przykrym incydencie opowiedziała posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus. Napiętnowanie młodej osoby przez pracownika Centrum Badań Jądrowych to nieporozumienie, akt nietolerancji i nadgorliwość.

Regulamin Centrum Badań Jądrowych zakłada, że na teren placówki mogą wchodzić tylko obywatele polscy. Nauczyciel organizujący wycieczkę szkolną znał regulamin, w związku z tym mając w swojej klasie dziewczynkę noszącą ukraińskie nazwisko, przed wykupieniem biletów potwierdził z jej rodzicami, czy uczennica ma na pewno obywatelstwo polskie. Potwierdza to także mama nastolatki. 13-latka nie potrzebowała zabierać ze sobą paszportu, gdyż dokumentem wymaganym w kasach była legitymacja szkolna.



Gdy w środę rano nauczyciel z uczniami dojechał do Centrum Badań Jądrowych, przekazał dokumenty i listę uczniów osobie odpowiedzialnej za oprowadzanie. Wtedy okazało się jednak, że jest problem. Przewodnik na głos przy uczniach poinformował, że jedna z uczennic nie może wejść na teren ośrodka. Powodem było nazwisko, które w ocenie pracownika Centrum nie brzmiało jak polskie.

Zdenerwowana i zawstydzona dziewczynka skontaktowała się z matką i opowiedziała o zdarzeniu. Kobieta przesłała do Centrum skan paszportu córki, potwierdzając, że ma obywatelstwo polskie. Gdyby rodzice nie wyrobili paszportu córce, cała historia mogła zakończyć się inaczej. Pracownica Centrum nie dawała bowiem wiary słowom nauczyciela, potwierdzającego obywatelstwo uczennicy.

Przeproszono, ale niesmak pozostanie długo
Postawienie w takiej sytuacji nastolatki jest zupełnie nie na miejscu. Choć następnego dnia pracownicy Centrum Badań Jądrowych skontaktowali się z matką uczennicy i przeprosili ja za nadgorliwość pracownicy, jednak niesmak pozostał. Kobieta oburzona jest wykluczeniem córki za nazwisko, zwłaszcza że takim samym posługuje się jej mąż, który jest cenionym i szanowanym profesorem Polskiej Akademii Nauk.

Posłanka Nowoczesnej napisała na Twitterze: – Nie ma problemu z dyskryminacją w Polsce?? To haniebne jak potraktowano 13 letnią uczennicę z Torunia w państwowej instytucji. Pod wpisem pojawiły się także przeprosiny NCBJ.
Tylko czy do takiej sytuacji w ogóle powinno dojść?

źródło: Twitter/J.Scheuring-Wielgus
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...