Zanim oddała syna, nagrała film. Czy można wyjaśnić dziecku, dlaczego było niechciane?

Kobieta nagrała film, by wyjaśnić dziecku,dlaczego oddała go do adopcji.
Kobieta nagrała film, by wyjaśnić dziecku,dlaczego oddała go do adopcji. Zrzut z ekranu/Love What Matters
Ciąża jak wiadomo to spore zaskoczenie, które niewątpliwie może być radosne albo wręcz przeciwnie. Gdy kobieta decyduje się oddać dziecko, często zastanawia się, czy jeszcze kiedykolwiek będzie miała okazję wytłumaczyć swoją decyzję.

To akt bezwarunkowej miłości?
Decyzja o oddaniu dziecka jest trudna dla większości kobiet. Owszem, zdarzają się też i skrajne przypadki, gdy matki porzucają swoje dzieci, nie zapewniając im żadnej ochrony i pomocy, bo strach przed konsekwencjami, okazuje się silniejszy. Są jednak przypadki takich kobiet, które wiedzą, że nie są w stanie zapewnić dziecku odpowiednich warunków do życia, bądź po prostu nie nadają się na matki. Ich decyzja o oddaniu dziecka do adopcji, to akt bezwarunkowej miłości.

Na serwisie Love What Matters pojawiło się nagranie-list, który Mongie nagrała dla swojego synka Tagga. Kobieta chciała mu wytłumaczyć swoją decyzję i dać mu coś niezwykle cennego – pewność, że choć jego mama go nie wychowuje, to był chcianym i kochanym dzieckiem. To, co absolutnie najważniejszego dla wielu adoptowanych dzieci, które latami zastanawiają się, dlaczego zostali porzuceni przez własnych rodziców. W umysłach takich dzieci rodzi się niepewność, której nie są w stanie usunąć z głowy i serca, bo nie mają kontaktu z biologicznymi rodzicami, którzy mogliby ich zapewnić, że jest inaczej. To może przysparzać ból i zaburzać relacje w dorosłym życiu.

Zobaczcie, co nagrała mama chłopca, wierząc, że będzie on mógł zobaczyć film, gdy przyjdzie właściwa chwila i gdy jego adopcyjni rodzice, wyrażą na to zgodę.
To nieprawda, że go nie kochałam
– To jest mój syn, Tagg, którego oddałam do adopcji w marcu 2016 roku. To wideo zostało stworzone po to, aby móc spojrzeć za siebie i wiedzieć, że ta decyzja została podjęta wyłącznie z miłości do niego. Nigdy nie będzie musiał myśleć, że go po prostu ”oddałam" lub że go nie kochałam. Zawsze będzie wiedział, że kocham go bardziej niż kogokolwiek na tym świecie. – napisała w opisie filmu Mongie.


– Mam nadzieję, że każdy, kto to obejrzy, będzie mógł zyskać nowe spojrzenie na to, co przeżywa mama, kiedy oddaje swoje dziecko do adopcji. To NAJWIĘKSZY akt miłości. Pokazuje definicję miłości. Kochać kogoś bardzo, to znaczy oddawać za niego swoje szczęście. Wiele osób pytało, czy wierzę, że ponownego spotkamy się w przyszłości ... Jest to adopcja OPEN. Cały czas go widzę, dzięki jego wspaniałej Mamusi.– dodała.

Ojciec chłopca zmarł, kiedy Mongie była w ciąży
Początek nagrania jest bardzo wzruszający, gdy mama opowiada dziecku, że w te chwili jest jeszcze w 100% jej, ale niedługo będzie musiała go oddać Bradowi i Emily, czyli adopcyjnym rodzicom. Potem kobieta opowiada mu historie swojego życia i opisuje, jak doszło do całej tej sytuacji. Okazuje się, ze Mongies ma dopiero 18 lat. Ojcem Tagga jest 20-letni Kaden, który był bardzo szczęśliwy z powodu ciąży, ale oboje zdawali sobie sprawę z ich trudnego położenia. Oboje młodzi, bez wykształcenia i pracy uznali, że najlepiej będzie zapewnić dziecku lepsze warunki do życia. Dwa dni po podjętej decyzji, 20-letni Kaden zmarł. Mama mężczyzny zadzwoniła do Mongie informując ją, że chłopak umarł w śnie, a przyczyną były problemy z sercem.

Przyszła mama została zupełnie sama w tak trudnej sytuacji i pogrążona w żałobie. Teraz jeszcze trudniej było jej oddać syna, który był jedyną cząstką, jaka została jej po Kadenie. Wiedziała jednak, że teraz tym bardziej nie jest w stanie zaopiekować się małym Taggartem. Postanowiła więc skorzystać z adopcji otwartej i wybrała przyszłych rodziców dla swojego syna. Mongie i Emily, adopcyjna mama pozostały w bardzo bliskiej relacji i traktują się jak rodzina.

Jak powiedzieć dziecku, że jest adoptowane?
– Emily jest jedną z moich najlepszych przyjaciółek na świecie i jest cudowną matką. Będę się nią chwalić aż do dnia, w którym umrę – mówi Mongie. – Ona była tak bezinteresowna, pozwalając mojej rodzinie pokochać własną. Ona jest moim bohaterem. I kocham to, że pozwala kochać Taggowi mnie, jako swoją drugą matkę. Obie jesteśmy pewni naszych ról w jego życiu i to jest dla nas wszystkich błogosławieństwo – dodaje.

Mongie ma nadzieję, że więcej kobiet będzie podchodziło rozważnie do adopcji i zamiast porzucać dzieci, zdecyduje się na takie działanie, które umożliwi szybką adopcję oczekującym parom.
źródło: Love What Matters
Trwa ładowanie komentarzy...