Wiecie, jakie słowo trafiło na czarną listę Komisji Etyki? Ocenzurowano "Krainę Lodu 2"

Komisja Etyki Reklamy zbanowała słowo "zalepisty".
Komisja Etyki Reklamy zbanowała słowo "zalepisty". Zrzut z Youtube/Select Movie PL
Wygląda na to, że dorośli chyba zbyt wnikliwie obserwują treści przeznaczone dla dzieci i doszukują się w każdym słowie jakichś podprogowych przekazów. Czy naprawdę można każde słowo interpretować przez pryzmat skojarzeń dorosłych?

Od "zalepiste" do "jebać" daleka droga
Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga odnosząca się do zwiastuna nowej produkcji Walta Disneya „Kraina Lodu. Przygoda Olafa”. Kogoś bardzo uraziło słowo użyte w filmiku, tj.: „zalepista tradycja”. Według niego jest to pochodna słowa „zajebista” i „jebać”.

Spółka Disney Enterprises, marka ciesząca się wieloletnim uznaniem w branży rozrywkowej, postanowiła wypowiedzieć się na temat zarzutów.
– Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakt, że słowo «zalepista» pochodzi od słowa «lepić» (budować z gliny, śniegu lub podobnej substancji) lub «zalepić» (lepiąc, spoić brzegi czegoś). Jest to w oczywisty sposób związane z bałwanem, jakim jest Olaf, a także z zimą, która jest tematem filmu. Film zawiera wiele elementów humorystycznych, a Olaf jest najbardziej komiczną postacią spośród nich. Jak wspomniano powyżej, jego język jest bardzo charakterystyczny i specyficzny. w omawianym tutaj przypadku bazę słowotwórczą w słowie «lepić», a także w «zalepić» stanowi słowo «lep», a poprzez użycie przedrostka «za» i przyrostka «-isty» powstało słowo «zalepisty». Mamy więc przykład żartobliwego neologizmu, który został utworzony zgodnie z regułami budowania wyrazów w polszczyźnie. – czytamy w odpowiedzi nadesłanej Komisji Etyki Reklamy przez spółkę Disney Enterprises.

Niemoralne i szkodliwe
Niestety pomimo tłumaczeń Komisja Etyki miała jednak inne zdanie na ten temat poprawności użytego słowa. Uznała, że prezentowanie dzieciom takich treści może zagrażać ich moralnemu rozwojowi. Używanie słowa „zalepisty” buduje według nich skojarzenia z wulgarnym słowem „zajebisty”, co z kolei zagrażać będzie fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu dalszemu rozwojowi dzieci i młodzieży i w tym zakresie reklama wymaga dokonania zmian poprzez modyfikację warstwy dźwiękowej.


– Zdaniem Zespołu Orzekającego przedmiotowa reklama nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej i przekroczono w niej granicę dobrych obyczajów, z uwagi na fakt, że reklama skierowana do dzieci nie powinna wywoływać skojarzeń ani nawiązywać do wulgaryzmów. – oświadczają przedstawiciele KER.

Strach się bać, co będzie dalej i jakie słowa trafią na czarną listę Komisji Etyki Reklamy.
źródło: Rada Reklamy
  • ZOBACZ TAKŻE:
  • baki
Trwa ładowanie komentarzy...