"Co to robi w ryżu?" – pyta żona. Niewiedza panów bawi czasem do łez

Kubeczki menstruacyjne.
Kubeczki menstruacyjne. Zrzut z Breast Milk Jewellery
Nie wiem, nie znam się – tak może powiedzieć wielu mężczyzn. Czasem to szokuje, a czasem po prostu bawi. Ten mężczyzna zdecydowanie nie wie zbyt dużo o kobietach i menstruacji.

To nie jest miarka panowie!
Tym zabawnym wpisem pochwaliła się mama trójki dzieci. Okazało się, że kobieta zostawiła w kuchni po umyciu kubeczek menstruacyjny, a jej mąż nie rozpoznał, do czego służy. W związku z tym, kiedy wieczorem pod nieobecność żony gotował ryż i na opakowaniu znalazł zapis, że ma dodać 3 miarki, postanowił sięgnąć po jedyną miarkę, którą znalazł w zasięgu wzroku. Mało tego, uznał, że jego pomysłowość zasługuje na oklaski, więc postanowił na stałe umieścić miarkę w torebce z ryżem i pochwalić się fotografią żonie. Ta jednak wbrew jego przypuszczeniom napisała: Co to tam robi? To niewątpliwie zbiło z tropu męża, a jego mina, kiedy dowiedział się, czego użył do odmierzenia ryżu, musiała być naprawdę bezcenna. Choć historia zabawna, to niemniej jednak porusza dość ciekawy problem. Kubeczki menstruacyjne są bowiem ciągle novum dla niektórych, zaskoczonych takim wynalazkiem. Nie powinny, bo ten rodzaj środka higienicznego istnieje od 1932 roku. Pierwsze silikonowe kubeczki powstały w Wielkiej Brytanii i dziś dostępne są dwa rodzaje: z polietylenu i silikonu. Do polskich sklepów trafił niedawno i choć początkowo kobiety podchodziły do niego nieufnie, to dziś wiele uznaje, że to najlepsze rozwiązanie.



Kubeczki menstruacyjne – wady i zalety
Oczywiście są plusy i minusy wyboru tego środka. Minusem jest trudność w wyborze rozmiaru, a także trudność aplikowania. Trzeba trochę poćwiczyć, zanim kobieta będzie umieć szybko i sprawnie umiejscowić kubeczek przypominający dzwon lub kielich. Także trudności wiążą się z wyjmowaniem napełnionego kubeczka. Zassany trzeba umiejętnie wyjąć, by nie rozlać zgromadzonej w środku krwi. Najwięcej problemów budzi wymiana kubeczka w pracy. Teoretycznie powinno się go wyjąć, wylać zgromadzoną krew i po umyciu zaaplikować ponownie. W publicznych toaletach jest to bardzo niewygodne, jeżeli kobieta chciałaby go umyć. Wówczas trzeba albo nosić na wymianę drugi, albo aplikować bez mycia. Niektórzy jednak sugerują, że to nie problem i kubeczek wystarczy np. wytrzeć papierem, co będzie wystarczającym oczyszczeniem, ale to nie każdej kobiecie przypadnie do gustu.
Plusem z pewnością jest cena, kubki są bowiem do wielokrotnego użytku, więc w sumie wychodzą taniej niż zakup tamponów i podpasek. Poza tym są bardziej ekologiczne, nie wywołują alergii i dobrze dopasują się do ciała.

Cena nie jest wygórowana, jeżeli mówimy o środkach higieny wielokrotnego użytku, bo jest to koszt ok. 60-70 zł. Im więcej kobiet będzie korzystać z takiego rozwiązania i wtajemniczać mężów, tym rzadziej będą zdarzały się takie pomyłki jak ta opisana powyżej.
źródło: Facebook/Breast Milk Jewellery
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...