Mężczyzna robi selfie. Ciekawe, jak się z tego wytłumaczy żonie?

Zdjęcie robione w czasie porodu.
Zdjęcie robione w czasie porodu. Zrzut z Imgur
Czy są jeszcze jakieś granice głupoty? Czasem może się wydawać, że ludzie przekroczyli już wszystkie limity, a potem nagle widzi się coś takiego.

Nie ma nic złego w tym, że ludzie starają się uwiecznić moment narodzin wyczekiwanego dziecka. Nie ma też nic złego w tym, że takie pamiątki z sali porodowej z noworodkiem są uwieczniane przez zawodowych fotografów i jako artystyczne dzieło znajdują zaszczytne miejsce w albumie rodzinnym. Gdy jednak mąż postanawia natychmiast pochwalić się znajomym, że za chwilę na świecie pojawi się jego syn czy córeczka, to trzeba sobie postawić pytanie – czy miał na to zgodę cierpiącej żony?
Selfie z porodu doczekało się wielu komentarzy. Zdania były podzielone, bo niektórzy nie widzieli nic niestosownego w takich fotografiach, część uznała je nawet za zabawne. Mniej do śmiechu był kobietom, które od razu oburzyły się, że przyszły tata, zamiast wspierać partnerkę w tym wyjątkowo trudnym momencie i być dla niej oparciem, to woli wykorzystać tak intymny moment do zdobywania lajków na fejsie.



Droga od czasów, kiedy mężczyźni mogli zobaczyć swoje dziecko kilka dni po porodzie, po walkę o wspólne porody, a skończywszy na transmisji z porodu na Facebooku była długa i wyboista. Takie selfie z rodzącą kobietą, to w sumie nawet nie jeden z kamieni milowych, tylko kolejny kamyczek w stercie gruzu.
źródło: Imgur
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...