Odpieluchowanie i mycie zębów bez krzyku. To sposób na poskromienie małego złośnika

Copyright: evgenyatamanenko / 123RF Stock Photo
Umówmy się: nie ma rodziców idealnych. Nie wiemy i nie musimy wiedzieć wszystkiego. Wątpliwości pojawiają się, gdy czytamy o coraz to nowych metodach i sposobach na wychowanie szczęśliwego dziecka. Warto śledzić i korzystać z propozycji, które pojawiają się na rynku. Bo w końcu kluczową rolą rodzica jest wspieranie rozwoju malucha.

O skokach rozwojowych napisano już wiele, jak nie wszystko. Jedni wierzą, inni negują, prawdą jest jednak, że w pierwszym roku życia dziecko przechodzi procesy, które trudno nie nazwać "skokami". Uczy się identyfikacji, poznaje członków rodziny, z czasem chce samodzielnie jeść, biegać, smakować, dotykać i całym sobą eksplorować otoczenie. W tym intensywnym okresie przepełnionym ciekawością i nowymi doświadczeniami trzeba wspierać swoją pociechę. Jeżeli czujecie jednak, że pomysłów brak, a w waszej głowie nie zawsze pojawia się milion kreatywnych sposób na opanowanie sytuacji, to... Mamy coś dla was.

Poznawanie ciała
Naturalnym procesem w rozwoju dziecka jest poznawanie ciała, nauka motoryki i próba określenia swojego miejsca w przestrzeni i w relacjach. Instynktownie uczymy nasze maluchy wskazywania oka czy ucha, warto jednak urozmaicać podstawowe zabawy. W tej sytuacji świetnie sprawdzą się obrazki, bajki i rysunki. Możecie sami tworzyć na czystej kartce postaci i stopniowo dorysowywać elementy, które chcecie utrwalić w pamięci, jeżeli jednak obawiacie się, że wasze mierne zdolności artystyczne mogą utrudnić proces nauki - wybierzcie gotową książeczkę. Wskazujcie, powtarzajcie, maluchy na pewno zapamiętają bajeczne postaci, a poza umiejętnością określania części ciała, rozwijać będą wyobraźnię. Przy tej okazji można również wprowadzać dziecko w świat emocji - np. opowiadać o zwierzątkach, które pokłóciły się podczas wspólnej zabawy. Co czuły? Jak i dlaczego się pokłóciły? Czym jest przyjaźń?
Tylko nie nocnik!
Jedna z największych bolączek rodziców - jak przekonać dziecko, że pora zamienić pieluszkę na nocnik? Oczywiście, są jednostki, które z lekkością przechodzą proces odpieluchowania, małych buntowników-przeciwników nocnika jednak nie brakuje. Sporo mówi się o tym, że rozwiązania siłowe zdają się na nic i lepiej poszukać alternatywy dla krzyków. Nie wolno zmuszać dziecka. Ryzykujemy pogłębienie buntu i zupełne zamknięcia się malucha, dla którego jest to sytuacja nowa, często stresująca i niekomfortowo. Nauka musi zatem przebiegać kompleksowo i najlepiej w towarzystwie cierpliwego wsparcia. Jak to zrobić? Proponujemy taktykę pomysłowej argumentacji i pomoc Nocnikowej Wróżki, która, wierzcie nam, zna się na tym - na tych, którzy grzecznie zrobią, co i gdzie mają zrobić, czekają nagrody!
Pierwszy dzień w przedszkolu
Z dziećmi jest niestety tak, że zawsze nam się wydaje, że rosną za szybko. Pierwszy dzień w żłobku czy przedszkolu jest zatem przełomem. Oto, przed małym człowiekiem, pojawia się szereg nowych zadań i celów. Opuszcza bezpieczną domową przestrzeń i musi nauczyć się funkcjonować w innym systemie. Jest to również trudny czas dla rodziców, którzy zadają sobie milion pytań: jak zrobić tak, żeby uniknąć codziennych krzyków i płaczów, jak uzmysłowić maluchowi, że zabawa z innymi dziećmi może być przyjemnością? Na ratunek rusza mama lwica, która z chęcią zdradzi wam sekret bezbolesnej adaptacji.
Nie chcę myć zębów
Nie wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są dla dzieci przyjemne. Jednym z tematów, który wzbudza sporo emocji jest mycie zębów. Tak, wszyscy wiemy, że trzeba je myć, a próchnica to odwieczny i coraz silniejszy wróg człowieka (i to nie tylko tego małego). Warto zatem przygotować się na rozmowę o tym, co ważne, by zabieg w łazience kojarzył się z przyjemnością, a nie dramatem. Pomóc w tym mogą estetyczne ilustracje czy wspólna zabawa. A znacie Gryzia? To taki niesforny ząbek, który już wie, jak ważne jest zdrowie. Pokażcie swoim pociechom, że szczoteczka jest przyjacielem, a nie drapieżnym wrogiem!
„Moja pierwsza książeczka”
To seria książeczek, które wam pomogą. Wam, czyli zarówno rodzicom, jak i dzieciom. Za pomocą sympatycznych ilustracji i prostych historii wasz maluch bez szwanku przejdzie przez wyzwania, które wynikają z jego wieku. Ciekawym dodatkiem do samych książek są propozycje zabaw i gier, które wzbudzą ciekawość i pobudzą wyobraźnię. Głównym celem jest natomiast bezbolesna nauka nawyków, przyjmowanie nowych zachowań nie z przymusu (groźby i szantaże odradzamy!), a tak, by kojarzyły się z czymś fajnym. Zróbcie sobie prezent pod choinkę!

Artykuł powstał we współpracy z firmą Trefl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...