1500 zł nagrody dla gimnazjalistów za postawę godną prolajfera. Rodzice oburzeni konkursem

Prolaferzy wkraczają do szkół i indoktrynują młodzież.
Prolaferzy wkraczają do szkół i indoktrynują młodzież.
"Moje dziecko ma 14 lat. Czy to wiek, kiedy ma rysować prace dotyczące aborcji?". Mama gimnazjalisty komentuje konkurs ogłaszany w szkole.

1500 zł z pewnością zachęci wielu uczniów
„Pomóż ocalić życie bezbronnemu” – apelują organizatorzy XIV edycji konkursu im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki, Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka. I nic nie byłoby tu niewłaściwego, gdyby nie to, że konkurs skierowany jest do uczniów w wielu 14-19 lat. Uświadamianie dzieci i młodzieży w tym wieku nie do końca podoba się rodzicom, tym bardziej że do zgłębiania tematu zdecydowanie zachęcają nagrody. W zależności od zajętego miejsca w klasyfikacji, można zarobić odpowiednio: 1500 zł, 1200 zł i 900 zł. Dla przegranych także przewidziane są nagrody: książki i inne gadżety, które zawierają materiały pro-life.



Czego oczekuje się od zainteresowanych? Chęci rozwijania wrażliwości na obronę życia człowieka poprzez promowanie tematyki pro-life. Formą uzewnętrznienia swoich poglądów jest dowolna, może to być wiersz, opowiadanie, reportaż, może to być także nowela, lub fotografia czy plakat. Ważne by spełnione były ważne przez organizatora konkursy kryteria, czyli: pozytywne podejście do tematu obrony życia, wysoki stopień trudości, oraz walory artystyczne niezawierające drastycznych zdjęć.
Paradoksalnie zakazują uczniom tego, z czego sami słyną, bo plakaty dotyczące aborcji, które zalały polskie ulice, właśnie tym epatują: krwią, rozczłonkowanymi płodami i chęcią szokowania. Czemu więc nie pozwalają iść tym samem tropem uczestnikom konkursu? Czy uznali, że nie są treści odpowiednie dla nastolatków? W takim razie po pierwsze w jakim celu organizują taki konkurs wśród młodych ludzi, a po drugie czemu pozwalają tym młody ludziom, których tak bardzo chronią patrzeć na plakaty powieszone w strategicznych miejscach w centrum miast?

Czy to właściwy konkurs dla 14-latka?
Jedna z mam, wyraziła niepokój w związku z promowaniem tego typu konkursów na fan page’u szkoły.
List od czytelniczki

Syn wrócił ze szkoły i mówi, że jest taki konkurs i można wygrać sporą kasę. Dla 14-latka 1500 zł to wystarczająca kwota, by zachęcić do pracy. Zaczął przeglądać różne strony w internecie i mówi do mnie – mamo, to straszne, ludzie mordują dzieci. Wszędzie krew, o co chodzi. Po pierwsze nie uważam, by 14-latek miał być już tak uświadamiany i by prowadził poszukiwania samodzielne w kwestii aborcji, ludzkich wyborów, często dramatycznych i by się musiał w tak młody wieku opowiadać po którejś ze stron. Nie zgadzam się, by tak młode dzieci indoktrynować i to w tak obrzydliwy sposób, by walczyły o kasę. To wstrętne, by robić dzieciom taką krzywdę, bo one nie są w stanie się w żaden sposób się ustosunkować do tej sprawy.

Konkurs pojawił się na tablicach kilku szkół. Czy inni rodzice będą reagować i zmuszać dyrekcję do wycofania się z promowania wśród tak młodych ludzi konkursów za kasę na temat spraw, odnośnie których dzieci nie mają jeszcze świadomości? Kształtowanie w ten sposób przyszłej brygady prolajferów nie powinno mieć miejsca.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...