Kobieta zrobiła coś zakazanego w Disneyland. Czy oby na pewno drogie panie?

Kobieta karmiąca piersią pomimo wielu kampanii nadal spotyka się z niechęcią zwłaszcza ze strony innych kobiet.
Kobieta karmiąca piersią pomimo wielu kampanii nadal spotyka się z niechęcią zwłaszcza ze strony innych kobiet. Fot. Brittni Medina/Facebook
Trudno uwierzyć, że w miejscu dedykowanym rodzicom z dziećmi, ktoś może mieć wątpliwości, co wolno, a czego absolutnie nie.

Gdyby to był kościół, urząd czy ważna uroczystość, to ktoś mógłby zwracać uwagę, że nie wypada ze względu na powagę miejsca (choć to i tak jest dyskusyjne). To, co jednak usłyszała mama dwójki dzieci, która wraz z nimi udała się podziwiać nową wystawę świąteczną w Disneyland, zdecydowanie zaskakuje. Przecież to miejsce dla rodziców i dzieci, gdzie więc byłoby bardziej właściwe karmienie piersią.



Brittni Metina to 24-latka, która wraz z mężem i 10-miesięcznym synem udała się do Disneylandu. Kolejka do głównej atrakcji świątecznej wystawy była bardzo długa i rodzice stali w niej około godziny. Bardzo chcieli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Gdy byli już blisko wejścia, dziecko przebudziło się i zaczęło głośno domagać się pokarmu. Mama nie chcąc stracić kolejki, postnowiła nakarmić szybko dziecko i nie czekać znowu godziny. To oburzyło dwie panie, które głośno zaczęły komentować zachowanie kobiety i nakazując jej udać się w jakieś odosobnione miejsce. Brittni nie mogła uwierzyć, że w takim rodzinnym miejscu, gdzie teoretycznie większość klientów stanowią rodzice i ich dzieci, ktoś mógłby się zwrócić do niej w taki sposób. I to w dodatku dwie kobiety, które powinny okazać najwięcej wsparcia.
Młoda mama oprócz słów narzekania na pokazywanie piersi w publicznym miejscu, została także obrażana z powodu ich rozmiaru.
Brittni Medina
dla Breastfeeding Mama Talk

Dziękuję wszystkim, którzy okazali mi wsparcie! Zrozumienie, że karmienie piersią jest czymś normalnym, jak się okazuje, wymaga czasu! Tak, nie każdy się z tym zgadza, ale ja nie potrzebuję twojej zgody! Polityka Disney i prawo w pełni mnie wspierają. Cycki nie są seksualne! Jeśli nie możesz poinformować dzieci, że robię to dla dziecka, by zapewnić mu jedzenie, to nie moja sprawa. Nigdy nie oczekiwałam, że zdjęcie pójdzie na wirusowe, ale cieszę się, bo dzięki temu ludzie dyskutują i oswajają się z tematem.

Mąż Brittni postanowił uwiecznić na zdjęciu całe zajście. Po opublikowaniu zdjęć młody mężczyzna rozpoznał na fotografii ciocię i napisał, że wstydzi się za jej zachowanie. Być może to właśnie jest metoda, by niektórzy zrozumieli, że karmienie piersią to nie jest wstyd, a jak się komuś nie podoba, to wystarczy odwrócić wzrok.

źródło: Breastfeeding Mama Talk
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...